Herb Album Polskialbum_polskiksiazka_album.europagodlo01godlo02
serwis_internetowy
Polska na skróty
kropkaCzytelnia
kropkaGiżycki Fotoplastykon
kropkaLaterna Magica
kropkaLektury Reportera
kropkaPolacy
kropkaPolska Do Zjedzenia
kropkaPolska Gospodarka
kropkaPolska Jurysdykcja
kropkaPolska Mimo Wszystko
kropkaPolska Mowa
kropkaPolska Na Wesoło
kropkaPolska Poezja
kropkaPolska Poligrafia
kropkaPolska Polityka
kropkaPolska Technika
kropkaPolski Plakat
kropkaPolskie Forum Obywatelskie
kropkaPolskie Herby
kropkaPolskie Impresje
kropkaPolskie Lasy
kropkaPolskie Publikacje
kropkaPolskie Różności
kropkaPolskie Skrzydła
kropkaPolskie Tajemnice
kropkaPolskie Zamki
kropkaPolskie Zwyczaje
kropkaWoj. Pomorskie
kropkaWoj. Warmińsko-Mazurskie
kropkaZ Gminy Kłodzko
kropkaZdarzyło Się
Piątek, 18.05.2012 r. Imieniny: Feliksa i Aleksandry
WróćStrona główna Drukuj

Kiedy właściwie Giżycko miastem zostało?

Grzegorz Białuński 2005-12-25
/img/nowosci/fotplast_znak.jpgKilka lat temu na łamach "Gazety Giżyckiej" wysunąłem tezę, w której starałem się udowodnić, że Giżycko pierwszy przywilej miejski otrzymało dopiero w 1612 r. Wobec rezultatów moich ostatnich poszukiwań w archiwach niemieckich mogę w zasadzie uznać ową tezę za potwierdzoną.Prawie wszyscy dotychczasowi autorzy prac poświęconych Giżycku twierdzili, że przywilej lokacyjny Giżycko otrzymało w czasie rządów księcia Albrechta Fryderyka, gdzieś między 1573 a 1578 (w tym bowiem roku na skutek choroby psychicznej tego księcia władzę objął jego prawny opiekun Jerzy Fryderyk). Większość badaczy, w tym i ja, przyjmowali rok 1573. Przyjęty jednak na dosyć słabych przesłankach, bowiem na pewnej prawidłowości nadawania w tym czasie rocznie po jednym prawie miejskim (np. Gołdap 1570, Węgorzewo 1571, Wystruć 1572), jak też wzmiance kronikarza Kaspra Hennenbergera z roku 1573, w której określa Giżycko mianem "miasteczka".

Koronnym jednak argumentem za przyjęciem lokacji miasta w ogóle w czasach księcia Albrechta Fryderyka był zachowany fragment, jakoby pierwotnego właśnie przywileju miasta, przechowywanego w archiwum miejskim. Według kronikarza miasta Ernsta Trinckera przepadł on podczas pożaru i zachował się tylko urywek, zresztą przez niego cytowany. Jego fragment został nadto wpleciony w zachowany przywilej z 1612 r. wystawiony przez księcia Jana Zygmunta.Jak się jednak okazuje odpis tego rzekomego przywileju Albrechta Fryderyka zachował się w całości (!) do dzisiaj w berlińskim archiwum w zespole archiwalnym poświęconym Giżycku (Etats-Ministerium Lötzen). Jest w dobrym stanie, nie zawiera jedynie daty, choć nie jest to wcale wynik defektu tego dokumentu, o czym za chwilę. Przywilej nadawał mieszczanom prawo chełmińskie, możliwość stworzenia rady i sądu miejskiego, nadawał też herb i pieczęć. Zastanawiające więc dlaczego mieszczanie nadal zabiegali o prawo miejskie (supliki z lat 1579-1612), jak też prosili o nadanie pieczęci (suplika z 1608 r.). Najprostsze tego wyjaśnienie, to takie, że przywilej ten nie był po prostu autentyczny.

Pierwszym badaczem, który słusznie poddał w wątpliwość autentyczność istnienia przywileju z czasów księcia Albrechta Fryderyka, był Herman Gollub. Tenże niemiecki naukowiec przeglądając archiwalia królewieckie natrafił na dokument przechowywany w zasobach władz naczelnych Prus Książęcych tzw. Etats-Ministerium ze zbiorów dotyczących miasta Węgorzewa, który wyjaśnia powstanie całego zamieszania. Mianowicie na odpisie dokumentu lokacyjnego Węgorzewa naniesiono odręczne notatki, gdzie w miejsce Węgorzewa wpisano wszędzie Giżycko, zmieniając jednocześnie wszelkie dane dostosowując je do warunków giżyckich. Brudnopis ten nie zawiera też datacji. Porównując brudnopis z zachowanym rzekomym dokumentem Albrechta Fryderyka, nie ulega wątpliwości, że była to jego podstawa. Dlatego też dokument pozostał bez daty, która miała być wstawiona po oficjalnym uznaniu tego konceptu przez księcia, co jednak nie nastąpiło.Najprawdopodobniej rzecz miała się następująco. Mieszkańcy Giżycka od pewnego czasu starający się o prawa miejskie zgłosili się do Węgorzewian (po 1571 r.) lub władz w Królewcu o dostarczenie im wzorca ewentualnego przywileju miejskiego. Tenże został następnie przepisany przez jakiegoś pisarza i wręczony mieszkańcom Giżycka, którzy przechowywali ów wzorzec w swoim archiwum i wraz z suplikacjami wysyłali go do Królewca w staraniach o prawa miejskie (do 1612 r.). Odpis znajdujący się w archiwum miejskim następnie spłonął, zachowała się zaś kopia w aktach naczelnych władz królewieckich. Po blisko 40-letnich bezskutecznych staraniach wreszcie ktoś ze sprytniejszych Giżycczan wpadł na pomysł, by wykorzystać tenże wzorzec jako oryginalny przywilej nadany przez ks. Albrechta Fryderyka. Cały podstęp uszedł uwadze urzędników królewieckich i fałszywy dokument został wpleciony w początkowe partie autentycznego przywileju z 1612 r., a następnie podpisany przez księcia-elektora Jana Zygmunta. W ten sposób swoiste oszustwo stało się faktem.

Przez stulecia spowodowało ono jednak zamieszanie i przyczyniło się do kłopotów z faktycznym ustaleniem daty lokacji Giżycka. Wreszcie na koniec należy wyjaśnić jeszcze fakt określania Giżycka mianem miasteczka przed 1612 r. Otóż trzeba zauważyć, że pierwsze takie określenie pojawia się już w 1566 r., a więc przed panowaniem księcia Albrechta Fryderyka, przy tym takie sformułowania znajdujemy w tym czasie też dla takich miejscowości jak Szczytno, Pisz czy Ełk, które prawa miejskie otrzymały znacznie później. Odnosiło się ono po prostu do wszystkich miejscowości, które spełniały już jakieś funkcje miejskie (targowe) lub do tego pretendowały. Na koniec należy dodać jeszcze jeden istotny argument za lokacją miasta dopiero w 1612 r., otóż w zachowanym kompletnym wykazie dokumentów wydanych przez księcia Albrechta Fryderyka nie odnalazłem nigdzie rzekomego przywileju dla Giżycka. Tak więc taki przywilej nigdy nie wyszedł z kancelarii książęcej.

Grzegorz Białuński

WróćGóra FacebookDrukuj

TWOIM ZDANIEM

tlo_menu01
tlo_menu02
tlo_memu04a
album_polski1
flagi
info-pl
godlo04godlo03
tlo_menu05a tlo_menu05-20 tlo_menu06
„Nie tylko historia urabia człowieka – człowiek urabia historię.”

Erich Fromm

Taka Warszawa

Jacek Urbaniak 2012-02-12
/img/nowosci/a_to_polska_wlasnie.png
/img/nowosci/IMG_6550 kopi</td> </tr> <tr><td style=

Andrzej Czeczot (1933-2012) Wspomnienie

Jacek Frankowski 2012-05-14
/img/nowosci/Andrzej_Czeczot_foto.Jacek_Frankowski_AP_150.jpgAndrzej był geniuszem. Mam na to dowody. Przytoczę jeden. Dla młodych czytelników muszę dodać najpierw wyjaśnienie czym w czasach PRL-u była cenzura....

I Europejskiej Konferencja Heraldyczno-Weksylologiczna

Alfred Znamierowski 2012-04-04
/img/nowosci/IHW_anim290.gif
ZAPROSZENIE  

Album Jacka Frankowskiego

Jacek Frankowski 2010-01-28
/img/nowosci/album_frankowskiego.png

Noc Muzeów 2012, m.in Fotografie Piotra Topperzera

Katarzyna Kudłacz 2012-05-17
/img/nowosci/laterna_nowa.jpg

Wystawowe migawki

Maciej Lewandowski 2012-02-21
/img/nowosci/lektury_reportera1.jpg

Bajeczne rzemiosła na tydzień bibliotek

Mariola Huzar 2012-05-13
/img/nowosci/zaprasza_gm_klodzko_nowy.jpg

Kurozium heraldyczne cz.III

Norbert Wacławczyk 2012-01-08
/img/nowosci/rozmaitosci1.jpg
 
Redakcja - Kontakt - Archiwum - Napisali o nas - Dodaj do ulubionych - Ustaw jako startową - Nasze bannery
Copyright © 2002-2012 Wydawnictwo Internetowe Album PolskiWydawnictwo Internetowe ONPowered by Powered by DV
Wszystkie prawa zastrzeżone.
Księga GościAlbum PolskiInstytut Heraldyczno-WeksylologicznyHerby miast polskich
FB