| | Piątek, 18.05.2012 r. | Imieniny: Feliksa i Aleksandry | | | Kurozium heraldyczne cz.III | | Norbert Wacławczyk 2012-01-08 | | 
Polskie piśmiennictwo heraldyczneoparte na czterech podstawowych dziełach heraldycznych takich autorów jak Jan Długosz, Bartosz Paprocki , Szymon Okolskiczy wreszcie Kasper Niesieckidostarczakażdemuznawcytematu wieluwiadomościheraldyczno -genealogicznych i jest nieocenionym źródłem wiedzy historycznej . Podjęcie studiów naddziełamiwyżej wymienionych heraldykówjak też analiza tych herbarzy pod względemterminologii heraldycznej,w tymniedokładności wstosowaniu barw heraldycznych,skierowało moją uwagę również nainne bardzie nam współczesne opracowania.
Ogólnie przyjmującwheraldyce polskiej mianem herbarzyokreśla się prace obejmującswym zakresemwizerunkuherbów iich opissłowny jak teżprzede wszystkim zbiory informacji mówiących opochodzeniu opisywanych tam herbów, w tymgenealogia rodzin pieczętujących się takimi znakami herbowymi. Ciekawym natomiastjest stwierdzenie padające z ust wielu polskich heraldyków że to właśnie herbarze polskie w odróżnieniu do herbarzy zachodnich, ograniczających się w swej treści do przedstawienia jedynie rysunku i nazwiska właściciela,pomijały opis słowny czyli blazon, jak też nie uwzględniałyszczegółów dotyczące genealogiirodzin,przedstawiają tym uboższą wartość badawczą.
Nam chodzi jednak o terminologię heraldyczną stosowana w polskich herbarzachwniezmienionej prawie formie i według kanonów tak zwanej odmienności polskiej heraldyki,która niewiele zmieniła się do czasów nam współczesnych. Nie jest moim zamiarem ponowne roztrząsanie tematu braku kompleksowej polskiej terminologii heraldycznej a jedynie wskazanie na niedostatkiwynikające z tego problemu, w tym przypadku w temacie barw heraldycznych. Jak podają niektórzy historycy, jednym zpowodów zastoju polskiej heraldyki był splot wydarzeń społeczno politycznych, w tymutracenie niepodległości które rozbiło jedność stanu szlacheckiego oraz spowodowało rozdrobnienie szlachty.
Drobnej szlachcienie udało się pomnożyć stanu posiadania majątkowego, wręcz przeciwnie niekończące działy ziemi doprowadziły do procesu odwrotnego. Zubożała szlachtaktóra od wieków była traktowana według istniejących pisanych i niepisanych praw nie przywiązywała wielkiej wagi do posiadanego herbu gdyż niebyłon najważniejszym miernikiem przynależności do tego stanu. Herb czy terminologia heraldyczna były jedynie środkiem do ukazania źródeł pochodzenie szlacheckiego zapisanych w genealogiach rodów szlacheckich jak też w treści barwnych legendy heraldycznych. Aspekty testawiane były przed koniecznością dopasowania się do kanonów heraldycznych znanych przecież polskim heraldykom o czym postaram się wskazać w poniższym wywodzie.
Aby wprowadzićsię do tego tematu postaram się na pierwszym miejscu zaprezentowaćparę wymownych przykładów zdzieł wspomnianych autorów które w sposób jasny i wyczerpujący wskażą naproblematykę związaną z zastosowaniem barw heraldycznych np. wgodle herbu państwowego III RP, zwanym orłem białym jak też stosowania w opisach innych herbów zamiast barwy niebieskiej określenia błękit.
Ponieważ ,,Klejnoty królestwa i rycerstwa polskiego,, przypisywane Janowi Długoszowibyły pisane łaciną należy się zastanowić jak Długosz w języku łacińskim zapisał słowo barwy niebieskiej. Nie trzeba być wielkim językoznawcąaby stwierdzić że nie istnieje w języku łacińskim nazwa odcienia barwy niebieskiej jaką jest błękit. Tak więc dlaczego Niesieckikorzystając z łacińskich opisów Długosza przeinaczył określenie nazwy tej barwy. Znajączasady heraldycznektóre miał prawo znać i na pewno je znał, co wynika z jego uwag wstępnych, dokonujetak wiele błędów, które z uporem powtarzająinni heraldycy korzystający z jego dorobku. Ale nie wszyscy, o czym dalej.
Jedenz siedmiu rękopisówherbarzaDługosza ( uważany za najstarszy ) - znajdujący sięw Kórniku koło Poznania - zawiera 71 polskich herbów rodowych. Określeniesłowabarwy niebieskiej w łacinie jestpisane jako caeruleus, caerulea, caeruleum a więc kolor niebieski a nie błękit. Dalszym materiałem porównawczymsą następujące publikacje. Najstarsze kolorowe ilustracje pięciu polskich herbów znajdują się na dwóch miniaturach w rękopisie Legendy o św. Jadwidze z 1353 roku. Z końca XIV wieku pochodzi natomiast kilkanaście barwnych herbów odkrytych w kaplicy klasztornej w Lądzie. Także wizerunki 124 herbów polskich wydania Arma Regni Poloniae Marka Ambrożego z Nysy na Śląsku, przedstawiają w oryginalnych barwach omawianeherby a wiec barwę niebieska bez odcieni. Do najstarszych zagranicznym dziełach mówiących o herbach polskich jest Wapenboek Gerle, autorstwa herolda Geldrii - Claesa Heynena ( Heinena )zdrugiej połowy XIV wieku. Tam z koleji odnajdujemy 18 polskich.Z tego samego okresu pochodzi flamandzki herbarz Armorial Bellenville zawierający następne herby polskiego rycerstwa. W końcu XIV wieku powstała tak zwana Księga Bracka św. Krzysztofa na Arlbergu,w której ukazanych jest również kilkanaście herbów polskich. Dalej z połowy XV wieku, to Herbarz Złotego Runainaczej ,,Armorial egustre de la Toison d’ Or,,obejmujacy 24 herby polskie, których nie było we wcześniejszych herbarzach. Także herbarz Codex Bergshammar autorstwa heraldyka burgundzkiego zawiera wizerunki herbów polskiego rycerstwa w barwach czystych. Tak więc edytorstwo dotyczące polskich herbów rycerskich nie jest aż tak ograniczone przynajmniej jeśli chodzi o formę ilustracji barwnych aby nie można było ich porównaćz herbami rycerstwa innych krajów i stwierdzić że barwa niebieska w heraldyce jest czysta a nie odcieniem błękitu. Istniała i istniej możliwośćdokonaniaporównaniabarw heraldycznych tam stosowanych. W herbach francuskich, angielskich czy niemieckich barwa niebieskabyła i jestbarwą zwaną( azur ) i nie jest to jakaś barwa odcieni koloru niebieskiego ale barwa czysta niebieska. Tym bardziej zastanawiającym i niezrozumiałym jest fakt zamieszczenia w podręczniku autorstwa prof. Józefa Szymańskiego ISBN 83 01 02673 1 Nauki Pomocnicze Historii, dział heraldyka,na stronie679, informacji żesłowo azur oznaczabarwę heraldyczną zwaną błękitem. Aby nie być gołosłowny dokonałem analizy zawartościkilku herbarzy polskich autorów. Wynik jest zaskakujący.
Bartosz Paprocki publikacja ,,Herby Rycerstwa Polskiego,, z 1584 rokujako XVI wieczne dzieło heraldyczne traktujące herby polskie według zasad heraldyki zachodniej nie ujmując nic polskim herbom przedstawia je wraz z klejnotami. W opisie starodawnych herbów polskich określa barwę niebieska jako błękitną.Herb Doliwa Herb Topór Paprocki określa topór biały w czerwonym lub w różnych polach żółty i błękitny Herb Koźlarogi zamiast barwy złotej określa żólta Herb Wąż określa jednak koronę o barwie złotej a nie żółtej Herb Dąbrtowa krzyże trzy złote a więc barwa heraldyczna złota jest mu znana. Herb Leszczyc, gdzie Paprocki stwierdza po Długoszu ,, Pisze Długosz, że ma swój początek ex polonica gente a używali przodkowie żółtego w polu czerwonym, brożyny białe, jest jeszcze jednym przykładem na bark uregulowania w uściśleniu stosowanych tam barw. Zaskakującymjest więc fakt że barwa błękitna biała lub żółta stosowana przez Niesieckiego w swoim herbarzy stały siębarwami heraldycznymigdzie łacińskie tłumaczenie oryginału Długosza wyraźnie stwierdza ze chodzi o niebieski srebrny i złoty kolor.
Z uporem i konsekwencja jak już wspomniałem, Paprocki stosuje w swych opisach herbów barwę błękitną także białą i żółtą aleniekiedy także potrafi zastosować odpowiednią barwę srebrną i złotą, szczególnie w opisie przedmiotów i heraldycznych figur pospolitych.
Herbarz Rodzin Tatarskich w Polsce.Stanisław Dziadulewicz opracowanie wydane w 1929 roku
Dzieje rodzin tarskich zawarte w tym opracowaniu są w samej rzeczy w większej części dokumentacją genealogiczną historii rodzin tatarskich. Dziadulewicz w swoich uwagach zawartych we wstępie dał do zrozumienia że materiały te jako takie będą przydatne dla naszych heraldyków wskazując tym samym na główny nurt zainteresowania polskiej heraldyki a więc poszukiwaniami genealogicznymi dla rodów szlacheckich. Nastawienie takie widoczne w prawie wszystkich polskich opracowaniach heraldycznych spowodowało głęboki zastój w rozwoju polskiej heraldyki żywej.Przykładem na potwierdzenie tego stanu rzeczy są opisy herbów tatarskich z zastosowaniem terminologii heraldycznej pochodzącej z okresu powstawania podstaw heraldyki polskiej czyli z ubiegłych wieków.
Tak więc na pierwszym miejscu dowolność w opisie herbu. Jakby od niechcenia, mimo że opracowanie to zwie się herbarzem, rzucony jest opis (bo blazonem nie może być nazwany) który w każdym względzie odbiega od przyjętych kanonów heraldyki europejskiej. Przypomnijmy że są to lata trzydzieste XX wieku. A jednak w niektórych pasażach staje się cud gdyż okazuje się że barwa ta jest jednak uznana jako barwa heraldyczna.
Przykładowo w opisie herbu własnego Achmat rodziny Achmatowicz podaje:na tle niebieskiem strzała złota zwrócona ostrzem do skały o trzech garbach zielonych na hełmie półksiężyc.
Jedyną prawidłowością w tym blazonie jest podanie barwy niebieskiej, która z nastepnie u innych heraldyków z uporczywością nazywana jest błękitem. Widać z tego że tynktura ta jako barwa czysta heraldycznie nie jest obca polskiej heraldyce XX wieku. Jednakże nieprofesjonalność w konstrukcji tego opisu jest aż nadto widoczna.Analiza wskazuje na brak dokładności określenia elementu godła jaką jest strzała. Jeżeli by przyjąć że podany tutaj rysunek herbu Achmat jest rzeczywiści zgodny z wyglądem źródłowym tego znaku to strzała ta jest strzałą rozdartą na opak lub co najwyżej uznana jako rosochacz chociaż także to określenie jest wątpliwe.
Także określenie skały o trzech garbach zamiast trójgóry, który to termin przyjęty jest ogólnie przez heraldykę europejską, wskazuje o braku adekwatnego polskiego określenia dla tej pospolitej figury heraldycznej. Chociaż w tym przypadku można się spierać gdyż obraztej figury jako naturalny twór może być uznany jako skała. Także półksiężyc na hełmie w swym ułożeniu odbiegający jest od przyjętych norm pozycji zasadniczej stosowanej w innych heraldykach. Wprawdzie istnieje przekonanie że półksiężyc z barkiem ku dołowi stanowi podstawową pozycję dla tej figury jednak nie jest to respektowane przez wielu innych heraldyków polskich.Jeżeli mowa jest w tym opracowaniu o herbarzu to można oczekiwać że spełni on podstawowe kryteria z heraldyką związane w tym porządny opis ukazanych tam herbów.Porównując określenie wyglądu strzały w herbie Achmat z podanym dalej herbem Azulewicz uzyskujemy zaskakujące stwierdzenie iż wygląd tej pospolitej figury heraldycznej nie jest autorowi obcy gdyż opisując strzałę w tym herbie przedstawia tą właściwa figurę a więc nie rozdartą strzałę ale jej podstawowa wersję z dodaniem ostrzem do góry.
Jednakże barwa niebieska nie jest obca także temu heraldykowi gdyż jako barwę heraldyczna niebieską stosuje Dziadulewicz w następujących herbach:Achmat, Niezgoda zodm., Radwan z odm., herb Stołowe nóżki rodziny Polańscy- Ułanowie, herb Janadar rodziny Bartoszewicz, herb Musiński, ale o dziwo w herbie Okmiński nagle barwe niebieską nazywana jest błękitem, także w herbie Przyjaciel z odm. rodziny Osmolskich podaje tą barwę jako błękit podobnież przy herbie Meszczeryn rodziny Meszczerynów.
Herbarz Polski Kaspra Niesieckiego wydany przez Jana Bobrowicza 1839-1846 W swej formie heraldycznej jeśli chodzi o ugruntowanie podstaw heraldyki nawiązuje całkowicie do ideiporuszonych przez Joachima Lelewela orazswoich poprzedników:Jana Długosza, Bartosza Paprockiego, Szymona Okolskiego, Stanisława Duńczewskiego, Ewarysta Kuropatnickiego, Piotra Małachowskiego, Wincentego Wielądki i wielu innych badaczy. Jest to najbardziej wiarygodne źródło informacji o herbach cytowane do dzisiaj przez wszystkich nam współczesnych heraldyków. Zawiera nie tylko herby, legendy herbowe, spisy herbownych lecz także obszerne opracowanie na temat historii herbów. Część materiałów zebrał sam Niesiecki w tym informacje z metryk, akt sądowych, konstytucji sejmowych i statutów jednakże wiele informacji jak wyżej wspomniano przepisywał bezpośredniz dzieł swoich poprzedników. Świadczą o tym niezbicie te same błędy edytorskie jak teżnieścisłości w opisach herbów w tym najbardziej widoczne błędy w określaniu barw heraldycznych.
Systematyka terminów heraldycznych mimo wyraźnego wprowadzenia w dziale ,,O Heraldyce,, w dalszej części herbarza odbiega od przyjętych przez niego samego norm.Pierwszy z brzegu przykład świadczy o ich zarzuceniu. Herbu Desier str. 338. Mimo że Niesiecki stwierdza iż heraldyka zna jedynie barwy czyste np. niebieską, stosuje w opisie tego herbu lekką ręką określenie pole błękitne.
To że w połowie XIX wieku mimo wiedzy o podstawach stosowanych w heraldyce zachodniej z uporczywością i jakby z nieświadomością swoich błędów nie stosuje sie bądź co bądź do własnych ustaleń, nasuwa szereg pytań co jest przyczyną tej niefrasobliwości.Jest to naprawdę niewiedza heraldyczna czy też celowy bojkot nowości z zachodu jako protest przeciw zaborcom.
Także w tym przypadku nie chodzi jedynie o prawidłowe określenie czystej barwy heraldycznej jaką jest barwa niebieska ale o polską systematykę heraldyczną.Niesiecki podając od strony 487, sentencje nawiązujące do sytuacji polskiej heraldyki w odniesieniu do kanonów heraldycznych znanych i przyjętych w innych krajach, sam mimo to w swoim herbarzu wykracza przeciw własnym stwierdzeniom. Herb Korab, korab żółty zamiast złoty,Herb Kornic, krzyż biały zamiast srebrny, Innym problemem wynikającym z braku porządku w polskiej heraldyce jest różnorodna interpretacja figur zastosowanych w godłach herbowych.
Typowym przykładem z herbarza Niesieckiego jest opis herbu Korsak. Jak podaje sam Niesiecki opis tego herbu jest przez różnych heraldyków różnie podawany w odniesieniu do faktycznie stosowanej tam figury. I tak oto Bielski fol. 742 opisuje: że dwa jelca ułożone na krzyż złożone powinne być na tarczy,Paprocki w Gnieździe f. 1198 i o herbach fol.672 położyłci wprawdzie kształt tego herbu ale go nie opisuje, co na tarczy jest. Okólski t.1.f.457 twierdzi, że są to dwie lilie tak w jedną spojone, jak widzieć możesz w herbie Gozdawa, lilie mówi czarne, pole czerwone. Kojałowicz in MS i Piotrowicz w prefacyi, lepej mówią, że są dwie kotwice barkami do siebie obrócone, we środku niby ogniwem spętane... Takżeherb Kos, podawany przez Niesieckiego,opis zaczerpnięty według określeń stosowanych przez innych autorów stwarza wrażenie iż mimo znajomości terminologii heraldycznej nie jest on w stanie dokonać osobiście prawidłowego blazonu. Gdyż jak powiada,, różni różnie herb ten, i jemu podobne, tłumaczą, jedni powiadają że są trzy rzeki, drudzy że belki, inni że trzy pasy, czyli linie, inni że trzy pola, albo jak Okólski tom.1 fol 469 sześć pól alternatą, trzy białe, trzy czerwone powinne zaś być na ukos od prawego boku na dół idące, nad hełmem i koroną trzy pióra stusie, tak go opisł MS o Familiach Pruskich.
Niestaranność Niesieckiego w opisach herbów może poświadczyć jeszcze jeden przykład w odniesieniu do herbu Kotwicz. Na rysunku przedstawionym na stronie 331, według sztuki szrafowaniawyraźnieoznaczono barwę niebieską( kreski poziome) , co jednak w opisie swoim nazwane jest, cytat,, ma być na tarczy pole czerwone, na kształt rzeki w szerz tarczy rozciągniętej.Herb Lis strona 124, jak podaje Niesiecki,, Ma być strzała biała w polu czerwonym, dwa jelece na niej, tak ułożone, że się zdadzą jakby dwa krzyże.....
Rysunek z ryciny jest o tyle interesujący że graficzne przedstawienie domniemanej strzały odbiega od opisu strzały z innego herbu jakim jest przykładowo herb Łosiatyńskich str 273który przypomina raczej rogacinę.
Osobliwości te są dowodem na to że z takich informacji można utworzyć odmiany herbowe, które odnalezione kiedyś w archiwach domowych stać się mogą w przyszłości herbami szlacheckimi pierwszej klasy. Ogólna ocena herbarza Kaspra Niesieckiego jako źródła informacji historycznych a szczególnie genealogicznych dobra, jeśli chodzi natomiast o opis herbów mniej jak niewystarczająca.Kolejne herbarze wychodzące spod pióra innych autorów XVIII i XIX wiecznych zawierają zazwyczaj przepisywane wprost z Niesieckiegodanych, a reszta - to wypisy z wywodów szlacheckich, rejestrów sądowych i ksiąg metrykalnych które udało im się odnaleźć w archiwach prywatnych.
Roczniki Szlachty Polskiej 1881 autorstwa Jerzy Seweryn hr. Dunin Borkowski Jak podaje autor jego praca ma na celu na wzór zagranicznych wydawnictw heraldycznych przypomnienie tradycji rodzinnej. W pierwszej części dotyczącej zagranicznych dynastii i koligacji z domami europejskimi przedstawia opis kilku herbów według znanej i stosowanej sztuki heraldycznej gdzie blazon w przedstawianych herbach jest na najwyższym poziomie heraldycznym a barwy heraldyczne stosowane są według przyjętych zasad barw czystych.
Zbiór nazwisk szlachty autorstwa Piotra Nałęcza MałachowskiegoDowolność stosowania nie tylko barwy niebieskiej w tym opracowaniu jest zaskakująca.Przykładowo w herbie Donau str. 598 W polu modrym dwa rogi jelenie białe wprost końcami do góry od dołu na krzyż złożone, herb Dobenek modre pole, herb Dorgolewski pole krwiste, herb Ciołek pole białe, herb Chocimirski złote pole.
Herb Butler jest typowym przykładem braku uregulowane terminologii blazonu gdzie zamiast barwy złotej autor stosuje określenie barwy żółtej. Herb Butler,,Koszyk o dwóch uchach, inni piszą o jednym, różnym kwieciem z gronami winnemi napełniony, w hełmie trzy pióra czerwone strusie, na przednim z nichj trąba złota myśliwska. Cambdeus twierdzi że dom Butlerów w herbie używa pięciu palisadów żółtego koloru, nad któremi pole niebieskie i nad hełmem trzy piór czerwonych strusich....,,
Aby zaoszczędzić szanownemu czytelnikowi długich opisów podaję jedynie barwypól jakiestosowane są w niektórych innych herbach. Modre herb, Borek, Blankentsein, Bodek,niebieskie herb Baryczka, Bartsch,Czarnecki, błękitne Bończa, Białynia, Belinabiała herb Blacha, Budwicz, Cyremberg.Ale prawidłowa barwa w herbie Bibersteina srebrnaw herbie Czarnecki orły koloru srebrnego
Herbarz Polski Hipolita Stupnickiego wydanie z 1855 roku Stupnicki uwzględniając zapotrzebowanie na dzieło heraldyczne będące w pewnym stopniu powieleniem herbarza Niesieckiego opierał się równieżnajego zawartości. .Dokonując pewnych cięćtekstu a dodając nowych informacjipotrafił jedynie w ograniczony sposób wnieść coś nowego ale na pewno nic w treści terminologii heraldycznej. Brak uregulowań w terminologii widoczne jest w całej rozciągłościszczególnie w opisie herbów. Nie chodzi tutaj o język opisu gdyż ten epokowo jest można rzec wykwintny a jedynie o jasność w sprawach pierwszoplanowych w tym określaniu barwa heraldycznych. Chorobą polskich heraldyków do czasów współczesnych jest mylne czy wręcz karygodneokreślanie barw nie tylko pól tarczy ale również różnych figur heraldycznych odzaszczytnych począwszy a na pospolitych skończywszy.Poniższe przykłady zaczerpnięte z powyższego herbarza niechaj zobrazują ów chaos.
Fakt że stosowanie barw heraldycznych nie jest mu obce niechaj ukaże nam przykład herbu Borowicz II. Opis:Pół jelenia złotego w prawa stronę wyskakującego w polu złotym od którego przodu zamiast tylnej częściwystaje księżyc niepełny z gwiazdą złota w pośrodku, na hełmie pawie pióra a w nich podobny księżyc z gwiazdą.
Drugi poprawny opis to blazon herbu Owada. Opis . W tarczy pola czerwonego ma być brama złota o dwóch drzwiach nad nią korona królewska, a na hełmie trzy pióra strusie.Bez większej trudności opisujerównież herbOszczewskiktóry w swej budowie otrzymuje prawidłowe określenie pola tarczy a mianowicie: W tarczy pola niebieskiego są dwa trianguły jeden pod drugim końcami, z sobą się stykające, w pośrodku wierzchniego ma być krzyż, a na hełmie w koronie trzy pióra strusie.
Także opis herbu Herburt oraz Głowa trupia, Okmuiński, Gulucz,wskazuje na znajomość i stosowanie barwysrebrnej i niebieskiej. Jednak w większości opisów ma się wrażenie że albo autor zapomina o podstawowych barwach heraldycznych lub też nad herbarzem pracuje więcej osób które wykazująnieznajomości tych zasad. Bo cóż można powiedzieć kiedy ten sam autor zamiast barwy niebieskiej w wielu innych opisach stosuje określenie błękitna lub modra a dla tynktur złotej lub srebrnej stosuje w opisiebarwę białą i żółtą. Jako przykład podaję opisy herbu Dobenek gdzie zastosowana dla polaokreślenie w polu modrym, a w herbie Koładyn zamiast barwy srebrnejstosuje określenie ,,na tarczy pola białego…,,
Jeszcze większą profanacją w zastosowaniu prawidłowych barw jest blazon herbu Karęga gdzie czytamy ,,pole tarczy przedzielone na cztery części na kształt kraty, z których dwie są białe a dwie szare,, przypomnijmy że opisy te stosowane są w drugiej połowie XIX wieku.Jedynym herbarzem, notabene bardzo krytycznie przyjmowanym przez nam współczesnych, (prawdopodobnie ze względu na to że wydany został pod nadzorem Heroldii Rosyjskiej) jest Herbarz Rodzin Szlacheckich Królestwa Polskiego, wydanie 1853 roku. Świadczy on niewątpliwie o istnieniu rozwiniętej terminologiiheraldycznej w języku polskim w tym prawidłowym określaniu tynktur.
Zapraszam do dyskusji jak też o przedstawianie kontrargumentów.
Nie jest prawdą że przyjęcie barwy błękitnej jest związane z tradycja stosowania w języku staropolskim dla koloru niebieskiego słowa błękit , gdyż częściej w użyciu była nazwbarwy określanej słowem modry.
Z nadesłanych przez dyskutantów informacji przedstawiam teorię błękitnej barwy heraldycznej kolegi Szydłowskiego który korzystając z Internetu nadesłał następujące informacje: Błękitna krew - związek frazeologiczny określający przynależność do rodziny arystokratycznej. U osób tych płynąć miała krew tegoż koloru. Powiedzenie to zapewne wiązać należy z jasnym, bladym odcieniem skóry osób przynależących do warstwy arystokracji. Przy bladej, delikatnej skórze żyły są bardziej widoczne, a płynąca w nich krew w świetle dziennym przybiera faktyczne odcienie błękitu. W odróżnieniu od arystokracji, chłopi i robotnicy, pracujący na słońcu i świeżym powietrzu mieli ciemniejszą karnację skóry (skóra wystawiona na działania słońca i potu ciemnieje). Według niemieckiej Wikipedii związek pochodzi od hiszpańskiego sangre azul.
Według teorii niektórych historyków, błękitna krew była synonimem choroby, która występowała tylko i wyłącznie u bogaczy jedzących z srebrnej zastawy, myjących się w srebrnych naczyniach wywołując chorobę Argyrię - zwaną srebrzycą. Przedawkowanie srebra w organizmie powoduje nieodwracalne zmiany; widocznym objawem jest niebieski kolor skóry. Łatwo więc wywnioskować, że ta choroba imała się tylko szlachty, która połykała cząsteczki srebra wraz z jedzeniem, a nie chłopów, którzy jedli z drewnianych naczyń. Osoba, która zachorowała na nią, przez całe życie ma skórę w kolorze błękitnym . Czy istnieją inne np. naukowe podstawy dotyczące wprowadzenie i stosowania barwy błękitnej w heraldyce polskiej.
Ciekawszym przyczynkiem do dyskusji które toczyły się w gronie heraldyków polskich zrzeszonych w PTH na początku wieku XX niechaj wskaże artykuł zamieszczony w publikacji tego towarzystwa a dotyczący badan heraldycznych. Chodzi o dyskusje nad publikacjąLista. ,,Przytoczywszy ciekawsze dla nas szczegóły z pracy p. Lista, zapytajmy, czego sięmożemy nauczyć z tej niezwykle oryginalnej książki? Otóż chyba tego, że chcąc zbadać genezę najcharakterystyczniejszych w heraldyce naszej godeł, chcąc ocenić należycie teoryę runiczną, trzeba skierować badania porównawcze przynajmniej także na herby i znaki zagraniczne. Myśl tę rzucił już bezpośrednio po stworzeniu tej teoryi przez prof. Piekosiń- skiego J. K. Kochanowski (,Kilka słów o teoryi herald, prof. Piekosińskiego") poruszył ją niedawno Dr. W. Semkowicz, omawiając działalność na polu heraldyki prof. Piekosińskiego, (Mieś. herald, I. nr. 3, str. 48), przypomniał ją wreszcie — w najszerszym zakresie - prof. SL Kutrzeba, w swoich .Przyczynkach do teoryi runicznej* {Mieś, herald, II. zesz. 1, str. 1 n.). Oskar Halecki (Kraków),,Tak więc nawiązanie do zdobyczy heraldyki innych krajów jest nieodzowne w badaniu własnej historii oraz analizy polskich źródeł heraldycznych. Nie jest prawdą że przyjęcie barwy błękitnej jest związane z tradycja stosowania w języku staropolskim dla koloru niebieskiego słowa błękit , gdyż częściej w użyciu była nazwbarwy określanej słowem modry. Dziękuję i zapraszam innych do dyskusji.
| | Więcej artykułów >>
| | | | | | | | |