| | Piątek, 18.05.2012 r. | Imieniny: Feliksa i Aleksandry | | | POLACY : Jacy Jesteśmy ? - CHAMSTWO | | Alfred Znamierowski 2006-09-05 | | CHAMSTWO
Tolerowanie przez większość społeczeństwa picia wódki i pijackiego obyczaju sprawia, że nie zwracamy również uwagi ludziom, którzy pijani czy trzeźwi publicznie używają na co dzień języka pełnego przekleństw i wulgaryzmów. Pod tym względem możemy się porównywać już tylko z Rosjanami i Serbami.
Chamstwo jest jedną z najgorszych spuścizn po komunizmie, który przecież od samego początku swą władzę opierał na ludziach wyciągniętych z rynsztoka, miejskim lumpenproletariacie oraz wiejskich parobkach i złodziejaszkach. Taka właśnie hołota tworzyła lokalne komitety PPR, wstępowała do wojska, milicji i służby bezpieczeństwa. Konsekwentnie realizowano hasło „nie matura lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera” i tworzono elitę wojska z analfabetów i meneli spod ciemnej gwiazdy. Miejsce przedwojennego dobrze wykształconego, kulturalnego i szarmanckiego oficera zajął cham, który swój bogaty w przekleństwa język uzupełniał podobnie brzmiącymi chamskimi wyrażeniami rosyjskimi usłyszanymi od sowieckich doradców. Nowa władza, w której dominowały wszelkiego rodzaju wyrzutki społeczne, sama bez godności, dążyła do pozbawienia godności innych, do upodlenia ich tak, by przekształcić ich w potulne bydło. Minęły dziesięciolecia zanim chamstwo przestało być potrzebne, lecz chociaż podejmowano wysiłki, by przywrócić znaczenie kulturze osobistej, duża część społeczeństwa chamskich zachowań się nie wyzbyła.
Ostatnio stają się one znów coraz bardziej powszechne. Przeciętny młody Polak nie krępuje się w miejscach publicznych używać wulgarnego języka, w tramwaju czy autobusie nie ustępuje miejsca siedzącego starszym, nie pomoże przy wsiadaniu czy wysiadaniu, a gdy zwróci się mu uwagę można usłyszeć chamską odzywkę. Nie przeprasza się za nadepnięcie komuś na nogę i za potrącenie na ulicy. Nie przepuszcza się kobiet przodem, coraz rzadziej podaje się im okrycie, a gdy siedzą za kierownicą obrzuca się wyzwiskami. Chamstwo i bandytyzm to już norma w większości blokowisk, w szkołach i na dyskotekach.
Ale chamstwo to nie tylko brak kultury i niewłaściwe zachowanie. Jest to postawa życiowa osób nastawionych na bezwzględna walkę o prymat, nacechowana arogancją i agresją wobec innych, obecnie bardziej charakterystyczna dla wielu polityków i biznesmenów niż dla zwykłych mieszkańców miast i wsi. Cham ze sfery rządzącej nie musi rozpychać się rękami i nogami w tłumie ulicznym, robi to na salonach, korytarzach sejmowych, w telewizji i na biznesowych obiadach, i to nie częściami ciała lecz słowem i gestem, wzmacnianym wedle potrzeby wulgarnym bluzgiem. Przypomnijmy sobie różne chamskie słowa i gesty Kwaśniewskiego, Millera, Cimoszewicza czy Wałęsy. Chamskiego języka używa zresztą większość polityków z lewicy, czego dowodem były liczne wykropkowania w tekście ich rozmów pokazywanych na ekranie telewizora z okazji kilku afer. Jednym z bardziej znanych przykładów była rozmowa Michnika z Rywinem.
Niestety chamstwo staje się coraz bardziej modne. Im bardziej chamskie zachowania pokazuje telewizja, tym ma więcej widzów, najbardziej chamski tygodnik ma najwięcej czytelników, a z chamskich zagrywek przedstawicieli władz lokalnych cieszy się wielu mieszkańców, bo – patrzcie jak im dokopał.
ALZNAM | | | | | |
| |
| | | | |