| | Piątek, 18.05.2012 r. | Imieniny: Feliksa i Aleksandry | | | POLACY : Jacy Jesteśmy ? - OD PRYWATY DO ZDRADY | | Alfred Znamierowski 2006-09-05 | | OD PRYWATY DO ZDRADY
Nasza niewola w czasie po rozbiorach była między innymi wynikiem degeneracji elity, której prywata przesłoniła sprawy państwa i narodu. Już po pierwszym rozbiorze jeden z głównych reformatorów państwa, Stanisław Staszic grzmiał, że możnowładcy zamieniali Polskę w rzeczpospolitę łupieżców, krzywoprzysiężców i zdrajców. W dziele „Przestrogi dla Polski” napisał:
Kto na sejmikach uczy obywatela zdrady, podstępów, podłości, gwałty? – Panowie. Kto niewinną szlachtę, najpoczciwiej i najszczerzej Ojczyźnie życzącą, oszukuje, przekupuje i rozpaja? – Panowie. Kto od wieku robił nieczynną władzę prawodawczą, rwał Sejmy? – Panowie. Kto sądowe magistratury zamienił w targowisko sprawiedliwości, albo w plac pijaństwa, przekupstwa, przemocy? – Panowie. Kto koronę przedawał? – Panowie. Kto koronę kupował? – Panowie.
Kto obce wojska do kraju wprowadził? – Panowie. Kto przez nierozsądną, nieskróconą osobistość i dumę ród bitnych Kozaków od Polski oderwał i nieprzyjaciółmi Polski być zmusił? – Panowie. Kto od pewnego czasu niby to czynność Sejmu powracając, zamienił wolę Narodu w wolę Dworu Moskiewskiego? – Panowie. Kto przedawał Polaków? – Panowie. Kto przy rozbiorze kraju brał zagraniczne pensje? – Panowie. Kto na teraźniejszym Sejmie przeszkadzał do wojska, nie pozwalał na Komisję Wojskową? – Panowie.
Tak jest: panowie przyprowadzili kochaną Ojczyznę do tego stopnia upadku, słabości i wzgardy, z której ją dzisiaj z taką trudnością – dla przeszkody tychże panów! – sama szlachta dźwiga.
Rozpustni, lekkomyślni, chciwi i marnotrawni, dumni i podli, dzielność praw zniszczywszy, na wszystkie namiętności wyuzdani panowie byli w Polsce...
...Wtenczas, kiedy cudzoziemiec rozciągnął nad wszystkimi Polakami i nad nimi samymi niewolę, kiedy rzucał na naród wieczną ohydę, kiedy szarpał na sztuki Ojczyznę, - oni jeszcze w swojej zaciętości ku sobie nie spokoją się. Nie łączą się ze sobą. Owszem, wewnętrznie cieszą się z gwałtu, który ich przeciwników do reszty zniszczy. Żaden z panów nie ruszył się z ofiarą swego majątku i życia na obronę ginącej Rzeczypospolitej. Jedni, którzy, dopokąd z Ojczyzny zyskiwać można było, zebrali znaczne dostatki, używali ich w zaciszu, równie, jakby w najszczęśliwszym czasie Polski. Niestety u wielu Polaków ta zgubna dla społeczeństwa i narodu cecha, jaką jest prywata, pozostała do dnia dzisiejszego. Świadczy o tym najlepiej fakt, że ponad połowa powyższego tekstu sprzed ponad dwustu lat może odnosić się do sytuacji obecnej, jeśli tylko zmienimy słowa „panowie” na „elita” (okrągłostołowa) i „Dworu Moskiewskiego” na „Brukseli”. Szczególnie aktualne są dalsze słowa Staszica. Jeśli zastąpimy tylko słowo „szlachta” słowem „społeczeństwo”, uzyskamy sporządzony w 1790 r. opis obecnej „prywatyzacji” i wtłoczenia Polski do Unii Europejskiej: Inni zaś widząc, że przy rozboju Ojczyzny łatwo bogacić się z jej łupów, sami nadarzają się cudzoziemcom za narzędzie do prędszego uskutecznienia gwałtów. Ukazują im sposoby do pozorniejszych formalności. Za pensje, za własne Rzeczypospolitej dobra, bez zapewnienia jakiegoś dalszego losu Ojczyźnie i tej niewinnej szlachcie, którą zdradzili, tylko po zabezpieczeniu swoich osobistych losów i swoich osobistych nadgród, niewolę miljonów ludzi podpisali najpierwsi.
Z prywatą łączy się zazwyczaj przekupność, która niejednokrotnie prowadzi do zdrady interesów państwa i narodu. Niestety w naszej historii mamy wiele przykładów działania na szkodę Polski za obce pieniądze. Za pieniądze rosyjskie kupiono wybór królów saskich – Augusta II i Augusta III, za szwedzkie Stanisława Leszczyńskiego przy pierwszej elekcji i za francuskie przy drugiej, i znów za rosyjskie Stanisława Augusta Poniatowskiego. Na początku XVIII w. król August II pragnąc uzyskać mocniejsze poparcie zgodził się na stałą obecność wojsk rosyjskich w Polsce. W 1744 r. okazało się, że 10 posłów na sejm otrzymało znaczne sumy za to, że reprezentować będą interesy Prus. W 1767 r. Rosja kupiła usługi księcia Karola Radziwiłła „Panie Kochanku”. Król Stanisław August był przez cały okres swych rządów w dużej mierze uzależniony od Rosji, a ponadto wielokrotnie otrzymywał od ambasadora rosyjskiego spore łapówki na potrzeby własne.
Również obecnie wielu skorumpowanych polityków, mniej lub bardziej świadomie, pozostaje na płatnych usługach obcych państw, wywiadów czy grup interesów. Pieniędzy nie dostają bezpośrednio od zainteresowanych, lecz z drugiej czy trzeciej ręki. Kilka lat temu głośna była plotka, że ustawę można „ustawić” za 5 milionów(dolarów czy złotych?), a w przypadku ujawnionej próby wyłudzenia łapówki od Michnika w zamian za korzystne dla Agory zapisy w ustawie o mediach, Lew Rywin żądał 17 i pół miliona złotych.
ALZNA | | | | | |
| |
| | | | |