| | Piątek, 18.05.2012 r. | Imieniny: Feliksa i Aleksandry | | | POLACY : Jacy Jesteśmy ? - PIJAŃSTWO | | Alfred Znamierowski 2006-09-05 | | PIJAŃSTWO
Jedną z naszych najgorszych i najbardziej wyniszczających wad narodowych jest pijaństwo. Do niedawna powszechny był widok zapijaczonych „mętów” przy budce z piwem, dzisiaj zastąpili ich pijani „menele” przy sklepach spożywczych. Wesele uważa się za nieudane, jeśli co najmniej połowa gościnie zostanie w sposób widoczny zamroczona alkoholem. Jest tak jak mówi nasze przysłowie, że w Polsce łatwiej wypić dwa kielichy niż od jednego się wyprosić. Niestety mało kto wziął sobie do serca mądre słowa Mikołaja Reja z lektury szkolnej : Na opilstwie i obżarstwie czas marnie ginie i dusza iest w niebezpieczeństwie. Rej pisał to w XVI w., kiedy jeszcze pito głównie miód, piwo i wino, bo dopiero za jego życia pojawiła się gorzałka, dzięki której zaczęło się rozpijać pospólstwo. Pijaństwo jakie takie jest jeszcze późniejsze – zaczęło się na dobre w czasach królów saskich. I wtedy zaczął się także upadek Rzeczypospolitej.
W naszym kręgu cywilizacyjnym pije się wszędzie, ale różnice polegają na tym co się pije i jak się pije. O tym jak wielki wpływ na usposobienie i sposób życia różnych narodów ma rodzaj jedzenia i trunków można napisać nie jedną książkę. W telegraficznym skrócie wygląda to tak, że tam gdzie pije się wino ludzie są weseli, żartują i dobrze się wspólnie bawią. Rzadko dochodzi do zachowań agresywnych, a na drugi dzień nie ma się kaca. Picie rozcieńczonej whisky, ginu czy rumu rozluźnia, rozwiązuje języki, pomaga zawiązywać przyjaźnie. Podobnie jest z piwem w krajach gdzie jest już długa tradycja spotykania się przyjaciół i znajomych w piwiarniach. Natomiast wódkę tylko z pozoru pije się, by się rozluźnić i rozweselić. Pije się na ogół po to, by się upić, by zapomnieć o troskach dnia codziennego, a w tym przypadku od rozluźnienia jest tylko krok do agresji.
Nie sposób obliczyć wszystkich szkód wynikających z naszego sposobu picia wódki. Są to w skali kraju olbrzymie straty finansowe rodzin i jeszcze większe straty spowodowane w gospodarce przez nieobecność w pracy lub pracę źle wykonaną. Jest to agresja w rodzinie, bite żony i dzieci, rozpad małżeństw. Są to tysiące zabitych na drogach przez pijanych kierowców i dziesiątki tysięcy poszkodowanych w prowokowanych przez pijaków bójkach. Są to wreszcie miliardy złotych, jakie z naszego wspólnego budżetu wydaje się co roku na leczenie ludzi, którym alkohol zrujnował zdrowie.
ALZNAM | | | | | |
| |
| | | | |