Herb Album Polskialbum_polskiksiazka_album.europagodlo01godlo02
serwis_internetowy
Polska na skróty
kropkaCzytelnia
kropkaGiżycki Fotoplastykon
kropkaLaterna Magica
kropkaLektury Reportera
kropkaPolacy
kropkaPolska Do Zjedzenia
kropkaPolska Gospodarka
kropkaPolska Jurysdykcja
kropkaPolska Mimo Wszystko
kropkaPolska Mowa
kropkaPolska Na Wesoło
kropkaPolska Poezja
kropkaPolska Poligrafia
kropkaPolska Polityka
kropkaPolska Technika
kropkaPolski Plakat
kropkaPolskie Forum Obywatelskie
kropkaPolskie Herby
kropkaPolskie Impresje
kropkaPolskie Lasy
kropkaPolskie Publikacje
kropkaPolskie Różności
kropkaPolskie Skrzydła
kropkaPolskie Tajemnice
kropkaPolskie Zamki
kropkaPolskie Zwyczaje
kropkaWoj. Pomorskie
kropkaWoj. Warmińsko-Mazurskie
kropkaZ Gminy Kłodzko
kropkaZdarzyło Się

Czwartek, 31.07.2014 r.Imieniny: Ignacego i Heleny
WróćStrona główna Drukuj

POLSKI PLAKAT

Redakcja 2006-05-23
Duma polskiej kultury

Myliłby się ten, kto chciałby widzieć Polaków jako autsiderów we wszystkich przejawach życia. Niewątpliwą prawdą jest to, że tam gdzie w grę wchodzi działalność polskich rządów, (a może ogólniej – polskich elit politycznych) ciągniemy się w ogonie światowego peletonu. Dotyczy to zagadnień społecznych, gospodarczych... Malkontentem jest jednak ten, kto nie uznaje naszego dorobku na polu sztuki. Nazwiska Góreckiego, Pendereckiego, Grotowskiego, Wajdy, Polańskiego są znakomitą wizytówką polskiej sztuki. Dokonania malarzy czy rzeźbiarzy również przynoszą nam powód do dumy. Jest też dziedzina sztuki, w której Polacy stanowią niedościgły wzór do naśladowania. Mowa tu o sztuce plakatowej.

poster1_150.jpgPolska zawsze była w czołówce nowoczesnej sztuki plakatowej. Każda faza postępującego na Zachodzie ciągu stylów znajdowała swój odpowiednik w rozwoju polskiego plakatu. Pod koniec XIX wieku sztuka plakatowa zdominowana została przez takich tuzów europejskiego malarstwa jak Jules Chéret i Hénri Toulouse-Lautrec Polscy artyści zaczęli uprawiać tę formę sztuki wraz z pojawieniem się nowatorskiego prądu, związanego z europejską Secesją, Art Nouveau i Jugendstil - „Młodej Polski”. Prace twórców, związanych z tym kierunkiem odzwierciedlały żywe zainteresowanie sztuką stosowaną, szczególnie sztuką ludową.

Polska sztuka plakatowa rozwijała się bardzo gwałtownie. Jej głównym ośrodkiem był w owym okresie Kraków. Już w 1898 roku zorganizowano Pierwszą Międzynarodową Wystawę Plakatu, a w 3 lata później powstało Towarzystwo Polskiej Sztuki Handlowej.

Po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku, centrum sztuki plakatowej przeniosło się do Warszawy. Podczas krótkiego, dwudziestoletniego okresu wolności, polscy artyści plakatu wyrobili swoją własną klasę, a dwaj projektanci plakatów, Tadeusz Gronowski i Edmund Bartłomiejczyk stali się znani w całej Europie. Obaj artyści byli wychowankami Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej.

Połączenie sztuki graficznej i architektury wywarło znaczny wpływ na młodych artystów. To Gronowski - we własnym atelier i z międzynarodową reputacją, podniesioną jego kontaktami ze słynnym francuskim projektantem plakatów A.M. Cassandre - wprowadził polski plakat na drogę do jego przedwojennej sławy. Gronowski, używając opracowaną przez siebie technikę rozpylania farby, stworzył wybitne plakaty w stylu Art Deco.plakat2_150.jpg Jego szeroko rozpowszechniony plakat „Radion Sam Pierze”, z imponującym czarnym kotem, który wyskakuje biały z proszku do prania, zdobył nagrodę na Międzynarodowej Wystawie Sztuki Dekoracyjnej w Paryżu w roku 1925.

W latach dwudziestych i trzydziestych, rząd polski i firmy komercyjne szeroko korzystały z plakatów dla reklamy turystyki, przemysłu, handlu, sportu, kolei, budowy statków i powstającego wówczas przemysłu filmowego. Ten znakomicie rozwijający się styl sztuki plastycznej zahamowała II wojna.

poster3_150.jpgPo wojnie plakat zaczął pełnić szczególną rolę. Stał się tubą komunistycznej propagandy. W najnowszych dziejach Polski sztuka wyrażająca ideologię komunistyczną inaczej kształtowała się w okresie poprzedzającym wybuch II wojny, a inaczej po wojnie. W okresie międzywojennym lewicujące intelektualno-artystyczne środowiska stały na stanowisku, że awangarda artystyczna powinna łączyć radykalne eksperymentatorstwo w warstwie formalnej z postępową ideologią, za jaką uważano komunizm.

Sytuacja zmieniła się po II wojnie światowej, kiedy po okresie względnego liberalizmu w dziedzinie polityki kulturalnej władz komunistyczne począwszy od 1949 roku narzuciły środowiskom twórczym przyjęty ze Związku Radzieckiego model sztuki realizmu socrealistycznego – najbardziej typowej formy sztuki komunistycznej, rozwijanej pod przymusem administracyjnym w latach 194901955. W latach 1955'56 na fali odwilży politycznej, model ten zostaje odrzucony przez przytłaczającą większość środowisk twórczych.

poster4_150.jpg Socrealizm operował tendencyjną deformacją, kreowany zatem w nim obraz świata – mimo pretendowania do obiektywnego przedstawiania realiów – rozmijał się całkowicie z rzeczywistością, idealizując życie pod rządami partii komunistycznej i odmalowując przesadnie krytycznie życie w krajach kapitalistycznych.

Przygotowaniem gruntu pod administracyjne wprowadzenie do sztuki polskiej sowieckiego modelu sztuki socrealistycznej była Konferencja Plastyków w Nieborowie, w 1949 roku. Brało w niej udział blisko 30 osób reprezentujących różne środowiska artystyczne. Mimo polaryzacji stanowisk ostateczny głos należał do propagującgo socrealizm ministra kultury Wlodzimierza Sokorskiego. Konferencja dała podwaliny pod IV Ogólnopolski Zjazd Delegatów Związku Polskich Artystów Plastyków, który ostatecznie przypieczętował zwycięstwo doktryny realizmu socjalistycznego.

Dalszymi etapami „wdrażania” realizmu w sztuce polskiej był Festiwal Uczelni Artystycznych, który odbył się w 1949 roku w Poznaniu oraz I Ogólnopolska Wystawa Plastyki, zorganizowana w 1950 roku w Muzeum Narodowym w Warszawie. Na Festiwalu doszło do konfrontacji między kadrą profesorską a młodzieżą artystyczną, zrzeszoną w Kole Samokształceniowym założonym w 1948 roku przy Związku Akademickiej Młodzieży Polskiej na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. W skład Koła wchodzili tacy artyści jak: Roman Artymowski, Przemysław Brykalski, Konrad Nałęcki, Andrzej Wajda czy Andrzej Wróblewski, który był animatorem, liderem i teoretykiem grupy. poster5_150.jpgWróblewski pisał: „Wychodząc z założenia, że pierwszą przygotowawczą fazą budowania kultury socjalistycznej musi być sztuka czytelna, tematowa i obliczona na szeroki zasięg społeczny, postulowaliśmy formę artystyczną możliwie pozbawioną przekształceń, przedmiotową, fotograficzną, jak najbardziej zgodną z potocznym widzeniem i wyobraźnią masowego widza”. W słowach tych zawarty jest pełny program realizmu socjalistycznego. Wróblewski wraz ze swoimi kolegami szczególnie silnie atakował kapistowską, kolorystyczną estetykę, która dominowała w szkolnictwie artystycznym po II wojnie światowej, a personalnie Eugeniusza Eibischa, rektora krakowskiej ASP. Jedyną manifestacją Koła Samokstałceniowego był pokaz prac na wspomnianym festiwalu poznańskim. W tym czasie Wróblewski malował takie obrazy jak seria „Rozstrzelań” lub „Dworzec na Ziemiach Odzyskanych” - prace o silnym kolorycie i formie realistycznej, uproszczonej i brutalnej. Dlatego też artystów z Koła okrzyknięto mianem „neobarbarzyńców”.

Socrealizm zaznaczył się również w grafice, zarówno artystycznej (Walerian Borowczyk, Lucjan Mianowski, Jerzy Panek, Stanisław Wójtowicz) jak i użytkowej, zwłaszcza plakatu, który był dla władzy komunistycznej oczkiem w głowie, gdyż pełnił funkcje propagandowe, adresowane do szerszego odbiorcy. W tym czasie rodziła się polska szkoła plakatu. Zaczynali tworzyć uczniowie Tadeusza Trepkowskiego: Roman Cieślewicz, Józef Mroszczak, Waldemar Świerzy, Henryk Tomaszewski i inni.

Komuniści wykorzystywali plakaty do politycznej propagandy, będącej w rzeczywistości zastraszaniem ludzi. Ale wynędzniała ludność łaknęła czegoś więcej niż slogany. Sztuka stała się więc wyzwaniem dla projektantów plakatów by zaspokoić wymagania władz, a równocześnie spełnić krytyczne oczekiwania narodu. Sztuka plakatowa wydawała się wykwitać z rozpadlin zrujnowanych ulic. Polacy lubowali się w kolorowych arkuszach papieru, które zakrywały pełne blizn mury szarych miast, gdzie jeszcze niedawno okupacyjne plakaty obwieszczały czarnymi literami godzinę policyjną, deportacje i egzekucje. Projektanci plakatów cieszyli się wielkim uznaniem ludzi. Wybaczano artystom nawet obowiązkowe plakaty na 1 Maja lub urodziny Lenina, dopatrując się także i w tych obrazach pewnej zamierzonej (lub niezamierzonej) ironii. Artyści znali dopuszczalne granice protestu i potrafili rozróżnić między publicznym posłuszeństwem a prywatnym buntem. Artysta mógł gryźć rękę, która go żywiła, ale nie za mocno.

poster6_150.jpgWśród milionów ludzi, którzy zginęły w Polsce podczas drugiej wojny światowej było wielu wybitnych artystów. Ci, którzy przeżyli, wśród nich Tadeusz Gronowski, Tadeusz Trepkowski, Eryk Lipiński, Józef Mroszczak i Henryk Tomaszewski, zdołali na nowo rozniecić tę zdolność twórczą, która charakteryzowała przedwojenne pokolenie artystów.

W latach pięćdziesiątych wykładowcy Warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, a w szczególności jej wybitny profesor Henryk Tomaszewski (zdobył pięć medali na Międzynarodowym Biennale Plakatu w Wiedniu w 1948 roku), przyciągali utalentowanych studentów, dla których hojne państwowe stypendia i szeroka, rozrastająca się publiczność, stworzyły bardziej przychylne otoczenie niż było to w innych krajach wschodnioeuropejskich. Polscy cenzorzy, rozumiejący znaczenie polskich plakatów w kraju i za granicą, byli mniej srodzy niż w Związku Sowieckim.

Utworzenie Wydawnictwa Artystyczno-Graficznego, które przyznawało młodym projektantom plakatów doroczną nagrodę im. Trepkowskiego oraz wydawanie magazynu „Projekt”, w którym często prezentowano plakaty i ich wystawy, podkreślało znaczenie tej sztuki. Plakaciści, którzy w domu często nie mieli nawet odpowiednich pędzli i farb, mogli podróżować za granicę, co wówczas było rzadkim przywilejem. W pogoni za poparciem ze strony twórczych elit, władze skłonne były nie dostrzegać panoszącego się ucierania im nosa przez artystów, których plakaty zdobywały zrozumienie ze strony cynicznej polskiej publiczności. Doktrynalnie interpretowany realizm socjalistyczny nigdy nie został w Polsce w pełni zrealizowany. Po śmierci Stalina, w 1953 roku nastąpiła jego powolna erupcja, której przyspieszenie nastąpiło w 1955 roku w związku z otwarciem wystawy w warszawskim Arsenale. Wystawa zatytułowana jeszce na modłę socrealistyczną „Przeciw wojnie – przeciw faszyzmowi” i przygotowana na V Światowy Festiwal Młodzieży i Studentów miałą znaczenie przełomowe. Zaprezentowano na niej prace wprawdzie nadal figuratywne o zalecanej przez władze tematyce antywojennej i antyimperialistycznej, lecz o formie ekspresjonistycznej. W piętnaście lat po zakończeniu wojny, młodzi zaczęli słuchać Beatles'ów w Radio Luxembourg i rzucili się na "bikiniarskie" kolory. Patrzyli na plakaty jak na okno na Zachód. Kiedy polskie społeczeństwo zaczęło odżywać, pojawiło się nowe pokolenie artystów, których nazwiska wkrótce stały się znane, a ich style stały się rozpoznawalne, jak ich twarze i podpisy. Byli wśród nich Waldemar Świerzy, którego spryskane kolorami obrazy były szeroko naśladowane; Roman Cieślewicz, którego abstrakcje, collages i fotomontaże nawracały do okresu konstruktywizmu (zaprojektował on m. in. plakat do słynnego przedstawienia Dziadów Adama Mickiewicza w Warszawie w 1967 roku);i Franciszek Starowieyski, którego szaleńczo erotyczne plakaty uczyniły ulubieńcem młodszego pokolenia.poster7_150.jpg

W połowie lat 1960., "Polski Styl", charakteryzujący się sarkazmem, prostotą i nowatorskim liternictwem stał się niejako obowiązujący dla naszych plakacistów. Nastąpiło niezwykle silne poczucie identyfikacji między artystą a publicznością. Polski plakat stał się głosem ludzi. Władze, starając się zrobić z plakatu medium informacji i politycznej zachęty, sponsorowały sztukę, która, miała stać się nośnikiem społecznego i politycznego krytycyzmu, który to te same władze próbowały tłumić. Dekada lat sześćdziesiątych stała się znana z międzynarodowych pokazów i dużych wystaw polskich plakatów. Polskim artystom plakatu udało się wyeliminować linię odgraniczającą sztuki komercyjne i piękne.

W roku 1966, w uznaniu wzrastającego znaczenia polskiej sztuki plakatu, w warszawskiej galerii "Zachęta" odbyło się Pierwsze Międzynarodowe Biennale Plakatu. Równocześnie w warszawskim Muzeum Narodowym odbyła się duża retrospekcyjna wystawa plakatów. W tym samym roku Jan Lenica zdobył złoty medal za swój plakat Wozzeck, do opery Albana Berga. Wozzeck Lenicy, wizerunek udręki, przedstawiany w licznych pracach o historii plakatu, był określany jako "międzynarodowa ikona lat sześćdziesiątych".

4 czerwca 1968, otwarto w pałacu w Wilanowie muzeum plakatu, pierwszą w świecie instytucję, poświęconą w całości plakatowi. Od tego czasu, z wyjątkiem okresu stanu wojennego, Biennale Plakatu stało się poważanym międzynarodowym oknem wystawowym sztuki plakatowej z całego świata. Polskie społeczeństwo nadal popierało ten rodzaj sztuki, wzrastała liczba kolekcjonerów plakatów. W latach 1970. drukowano około 10,000 plakatów rocznie. Teatry i kina w całym kraju zamawiały u różnych projektantów plakaty dla tego samego wydarzenia.
plakat8_150.jpgOddzielną kategorię stanowiły w latach 1960. i 1970. znakomite plakaty filmowe niezwykle popularnych w Polsce westernów amerykańskich. Jednym z najwybitniejszych ich twórców był Jerzy Flisak.

Jak bywało to często w przeszłości Polski, studenci byli barometrem zmian. Wrocław, od połowy lat 60. do połowy lat 70., stał się centrum teatralnej, artystycznej i muzycznej awangardy polskiej. Tu mieściła się siedziba Teatru Laboratorium Jerzego Grotowskiego oraz sławnego teatru pantominy Henryka Tomaszewskiego i eksperymentalnego Teatru Stu. To tu student sztuki Jan Sawka i inni artyści, jak Jan Jaromir Aleksiun i Eugeniusz "Get" Stankiewicz, tworzyli śmiałe plakaty i scenografie.

1 4 sierpnia 1980 w stoczni im. Lenina w Gdańsku wybuchł strajk, który stworzył "Solidarność" i wyłonił Lecha Wałęsę jako jej przywódcę. Ludzie na całym świecie przyzwyczaili się do widoku Stoczni Gdańskiej oblepionej symbolami i plakatami. Młody projektant plakatów, Jerzy Janiszewski, zaprojektował logo, które wkrótce pojawiło się masowo na ulicach w Polsce i za granicą. W tym upajającym okresie, ulice w Polsce zaczęły przypominać galerie plakatów. Plakaty "Solidarności" zaprojektowane przez artystów, którzy wyemigrowali z Polski, były wystawiane w Paryżu, Londynie i Nowym Jorku dla poparcia walki, jaka toczyła się w ich kraju.

W roku 1989 Tomasz Sarnecki przetworzył czarno-biały plakat Mariana Stachurskiego z roku 1959 do filmu „W samo południe” - w plakat wyborczy "Solidarności." W nowej wersji, Gary Cooper, pamiętny, idący powoli wysoki szeryf, w prawej dłoni ściskał złożoną kartkę wyborczą a na gwieździe szeryfa miał przypiętą oznakę "Solidarności." Posłanie u dołu plakatu było krótkie i istotne: "W Samo Południe / 4 Czerwca 1989."

Rafał Olbiński i Jan Sawka, utalentowani artyści plakatu, przyjechali do Stanów Zjednoczonych na krótko przed wprowadzeniem stanu wojennego. Olbiński zdobył nagrodę na dziewiątym międzynarodowym konkursie na najlepszy plakat roku 1994. Say No To Drugs Before It's Too Late przedstawia umierającego gołębia w kształcie obejmujących, jakby modlących się dłoni.

Jan Sawka również zrobił błyskotliwą karierę w Polsce, Stanach Zjednoczonych. Jego plakaty, obrazy, dekoracje widowisk i scenografie teatralne pokazywane były w całej Europie. Został uhonorowany w Japonii, kraju o tradycji własnej, doskonałej sztuki graficznej. Prace Olbińskiego i Sawki są dowodem uniwersalności symbolów a także prężności i żywotności polskiej sztuki plakatu.

poster9_150.jpg Plakaty innych polskich artystów również stały się szeroko znane na świecie. Artyści tacy, jak Mieczysław Górowski (Policja Mrożka; Kultura żydowska), Andrzej Pągowski ( Robotnicy-80; Papierosy są do dupy), Jerzy Czerniawski (Studium o Hamlecie), Wiesław Wałkuski (Danton; Tootsie; Caravaggio), Eugeniusz "Get" Stankiewicz (Rzeźnia; Bocaccio), Leszek Drzewiński (Prognoza pogody), Jan Jaromir Aleksiun (Anna Livia), Edward Lutczyn (Rocky), Wiesław Rosocha (Malowany ptak), Wiktor Sadowski (My Fair Lady; Goya; Mackbeth), Roman Kalarus (Ratujmy środowisko), Stasys Eidrigevicius (Wesele krwi; Hommage a Vincent), Mieczysław Wasilewski (Powstanie Warszawskie - 50. rocznica, 1994) - są świadectwem nieprzerwanego rozwoju polskiego plakatu.

Według Jana Lenicy, "istota polskiego plakatu leży w równym stosowaniu zasad obrony i ataku. Plakat musi zostać obroniony przed środowiskiem, w którym jest umieszczony, musi konfrontować architektoniczne otoczenie, niekoniecznie dla niego przeznaczone. Plakat musi również walczyć z podejściem publiczności, która może być obojętna albo nawet wroga. Jedynym środkiem dostępnym artyście plakatu jest jego zdolność zadziwienia widza. Podobieństwo do innych plakatów niszczy tę siłę. Plakacista może być zmuszony zmieniać swoje podejście, sposób wykonania obrazu, a nawet materiały. Polski plakat jest antytezą sztuki dekoracyjnej, ponieważ polega on na mocy intelektu twórcy, w przeciwieństwie do plakatu propagandowego czy handlowego, w których artysta przekazuje idee kogoś innego." Polska była krajem "ich" i "nas". Sztuka plakatu była sposobem rozliczenia. - była walką na arkuszu papieru.

Upadek komunizmu przyniósł korzyści wielu ludziom, artystom plakatu nie przyniósł spodziewanych dobrodziejstw wolności. Nie przyznają się do tego, ale być może tęsknią oni za dawnymi czasami. Rozsmakowali się w grze, której zasady potrafili naginać. Choć zależni od stypendiów, od Wielkiego Brata, artyści czasem mogli go gryźć. To był ich najlepszy świat. W świecie, w którym osobiste zwycięstwa były nieznaczne, byli bohaterami. Niestety, wszystko się zmieniło. Na polskich artystów plakatu przyszły ciężkie czasy. Reklamujący się stawiają wymagania, których artyści nie mogą naginać.

Może jednak to jeszcze nie koniec?

Podpisy ilustracji:

1. Jan Mucharski: minęły czasy prababek, 1932.
2. Tadeusz Gronowski:Zawody Challege i Gordon Bennet, 1934.
3. Roman Cieślewicz: Festiwal Chopinowski w Dusznikach, 1958.
4. Jan Lenica: Cena strachu, 1955.
5. Franciszek Starowieyski: Panna młoda w żałobie, 1969.
6. Waldemar Świerzy: Ziemia obiecana, 1974.
7. Rafał Olbiński: Człowiek z żelaza, 1979.
8. Wiesław Wałkuski: Danton, 1982.
9. Andrzej Pągowski: Papierosy są do dupy, 1994.

WróćGóra FacebookDrukuj

TWOIM ZDANIEM

tlo_menu01
tlo_menu02
tlo_memu04a
album_polski1
flagi
info-pl
godlo04godlo03
tlo_menu05atlo_menu05-20tlo_menu06
„Droga do bogactwa prowadzi poprzez pracę i oszczędność.”

Benjamin Franklin

Taka Warszawa w obiektywie J. Urbaniaka

a_to_polska_wlasnie.png
img_0369 kopia_330.jpg

A TO POLSKA WŁAŚNIE...(2)

obiektywem_lapinski_win2.jpga1025696.jpg

Efekt Φ

laterna_nowa.jpg

Album Jacka Frankowskiego

album_frankowskiego.png
awtvpornosyzmn_330.jpg

Strasznie podobny do...

zaprasza_gm_klodzko_biblioteka.jpg
Bibliotekę Publiczną Gminy Kłodzko 31 marca odwiedził długo oczekiwany przez dzieci pisarz...

RADIO MAGIAN

czytajac1.jpg
radio_magian_330.jpg

Giżycki Fotoplastykon

fotoplastykon3_330.png
  scan_lok3_330.jpg

www.Giżycko-Lötzen.pl

gizycko_lotzen330.jpg

Pokochaj Lubuskie...

lubuskie_330_m.jpg

Agroturystyka u Baltazara

baltazar.jpg
Redakcja - Kontakt - Napisali o nas - Nasze bannery
Copyright © 2002-2014 Wydawnictwo Internetowe Album PolskiWydawnictwo Internetowe ONPowered by Powered by DV
Wszystkie prawa zastrzeżone.
Księga GościAlbum PolskiInstytut Heraldyczno-WeksylologicznyHerby miast polskich