Herb Album Polskialbum_polskiksiazka_album.europagodlo01godlo02
serwis_internetowy
Polska na skróty
kropkaCzytelnia
kropkaGiżycki Fotoplastykon
kropkaLaterna Magica
kropkaLektury Reportera
kropkaPolacy
kropkaPolska Do Zjedzenia
kropkaPolska Gospodarka
kropkaPolska Jurysdykcja
kropkaPolska Mimo Wszystko
kropkaPolska Mowa
kropkaPolska Na Wesoło
kropkaPolska Poezja
kropkaPolska Poligrafia
kropkaPolska Polityka
kropkaPolska Technika
kropkaPolski Plakat
kropkaPolskie Forum Obywatelskie
kropkaPolskie Herby
kropkaPolskie Impresje
kropkaPolskie Lasy
kropkaPolskie Publikacje
kropkaPolskie Różności
kropkaPolskie Skrzydła
kropkaPolskie Tajemnice
kropkaPolskie Zamki
kropkaPolskie Zwyczaje
kropkaWoj. Pomorskie
kropkaWoj. Warmińsko-Mazurskie
kropkaZ Gminy Kłodzko
kropkaZdarzyło Się

Sobota, 20.12.2014 r.Imieniny: Bogumiła i Dominika
WróćStrona główna Drukuj

Wiersze nie znane - erotyki

Redakcja 2005-11-25
ic_literam.gifAż w sobie


Blisko:
jak ciepło rąk,
fala głosu w membranie uszu,
patrzeniem nasączony wzrok uczuć...

Jeszcze bliżej:
w myśli pojedynczej
gdzie nic już innego nie ma,
w kurczącym się kolorze kier
gdzie wszystko rodzi się i umiera
ja i ty...

W sobie:
gdzie dusze dwie
na jednym grają instrumencie,
czas się roztacza w nieskończoność chwil
ze mną jesteś i będziesz..

----------------------------------------------------------------------
ic_literam.gifCiągle, jeszcze, więcej


Tak piekielny jest ten żar osobliwie palących warg
aż się w ustach topi smak
lawą śliny wcieka w krtań
więzi krzyk zachłanny tak
wydostania się na świat.

Miłość -
ta roznieca gwiezdny szlak w pocałunku istny czar
barwi otchłań w karmin słów
rozgorzałych ognia tchem
spala już przygasłą treść
nowe życie wkłada w cierń.

Płomień -
daje wieczny ból aż się wżera w skórę ciał
ostrzem swych języków tnie
pieszczotliwie liże kark
zachłannością duszę żre
na źrenicy toczy blask.

więcej chcę
dobrze tak...

----------------------------------------------------------------------
ic_literam.gifCierń kochania


Kiedy się ubrałaś - fortepian zamilkł.
Drżało - chciało - jeszcze prześcieradło
struną, muzą - pamiętać zapomnieniem.
A ja tobą wybrzmiewałem...
... Ręce mężczyzny mają
rysunek włosów pędzących ponad dłonią do łokci...
Pogłaszcz językiem Te miejsca.
Później zawsze można się wyspowiadać,
nim się z ludzkiej miłości Boga,
samego Boga chętnie będzie zdradzać z tej miłości ludzkiej...
Lizanie nie jest grzechem,
język nie jest diabłem, tylko ta słodycz piękna
jest pokusą nieodpartą, wartą wylizania...
Wejdź,
wtargnij w zamiary płonącego ciała,
aż się skurczy, rozszerzy...
Aż procesja cała podejdzie pod ołtarze
modlić się i błagać o cierń zakochania.

----------------------------------------------------------------------
ic_literam.gifCokolwiek myśli mojej uczynisz mnie uczynisz


Przyodziej mnie
bo jestem nagi bez twych ramion,
daj mi pić,
stań się oazą – źródłem,
ugaś me płomienie,
i nakarm - daj mi ciało jeść,
i samotnego odwiedź w snach.

Wszak moje życie to więzienie.

Na obcym lądzie,
pośród cichych dusz,
tunelem mroku prowadź w światło życia,
choć więcej anioł jesteś niźli stróż,
w twej cudnej pieśni
ocalenia słucham.

----------------------------------------------------------------------
ic_literam.gifJabłko


Gryzę na pół,
smak zakazany cieczy się z ust,
pachnie rusałką, Królewną Śnieżką,
słodkie ma ciało, kształtny ma duch.
Znasz podniebienie takie niebienie?
Czy cię tak w całus ocalił ktoś?
Barwisz i karmisz, stróżką się lejesz,
chruś malinowa z jabłoni snu.
Mysi ogonek, a przy nim liść
kuli się, tuli,
drży jako sika sokiem baśniowym,
stróży się w struny,
głosi pogłosem, w gardziel umyka.
O, jak mi dobrze!
O, już mnie puść!
Zjadłem i cóż - mam obgryźnika...
Takie Ty Jabłko -
kochasz i znikasz...

----------------------------------------------------------------------
ic_literam.gifJak podczas burzy


Pieśnią wiej, szeleść szum,
krople z chmur wysysaj w dreszcz,
całuj, pieść, jeszcze weź...
warg strumieniem zalej pierś,
liściem drżyj, błyskiem krzycz,
nawałnicę w sercu zmieść,
noc rozjaśnij grzmotem słów,
jeszcze więcej burzy chciej,
lawę wody z nieba spuść...
I ucichnij...
Otul zmysły w płomień świec,
przyślij lekki, ciepły deszcz
niech się wsączy w błogi sen.

----------------------------------------------------------------------
ic_literam.gif***


Nazwij mnie pieskiem, kotkiem,
a wyliżę ci stopy.
Tak w ogóle to uwielbiam cię kochać
- do bólu ciągnąć rozwichrzone włosy.
Lubię też gryźć,
widzieć jak ramiona zwinne
wiją się uciesznie w bólu warkoczyki
i jeszcze i jeszcze splątane oddechem,
z ciała instrumentu
skocznej chcą muzyki, aż się nie wypełnią
po brzegi, po całość, po nagość spętaną ,
w dziką wzroku narośl.
Smakiem się upoję i poznam cię smakiem,
zadam podniebieniu,
wreszcie je zachwycę
i nim światu oddam spiję każdą chwilę.

----------------------------------------------------------------------
ic_literam.gifObsesja


w łóżku
na stoliku przy oknie
pod parasolkami, gdzie sączysz kawę
tam i ja
- śpię, piszę, piję
w liście
na talerzu z obiadem
między odgłosami muzyki, wiatru, krzyku
- wyznaję, karmię, szepcę
w łazience
na drodze szybkiego ruchu
pośród alei drzew
- obmywam, przejeżdżam, czekam
Gdziekolwiek spojrzysz,
cokolwiek usłyszysz,
o czymkolwiek pomyślisz
wciąż jestem obok.

----------------------------------------------------------------------
ic_literam.gifPoziomkowa mgła


Znam te myśli o kobietach
poruszają męskość ilekroć je przywołam,
są o smaku poziomek,
przykucam i zbieram je do kubka
po to aby zbroczyć wargi sokiem,
dać pić, smakować
nim Ona zaśnie syta z moich dłoni
wijąc się i jęcząc

dalej szybciej
płomień w krater wcisnąć,
odetchnąć nim,
językiem jego wylizać wnętrze całe,
i z duchem samym iść do łóżka,
a pościel cielesna mokra niech zostanie

z pocałunków deszczu
poziomki toczyć kołem słów,
i jeszcze podniebienie drażnić, a przy tym upajać
lawą wulkaniczną topić rzeźbę ud,
piersi niesione prądem erupcji,
nową falą głosów i oddechów zalać,
niech się tysiąc doznań wspólnie naraz kłóci

w jednej chwili wyrwie płodne drżenie z ciała,
w ciszy stygnąc wolno kształtne rzeźby tworzy,
krągłe chmury różu kłębi we wspomnieniu,
jakby mgła na łące kładła się upojnie,
mając w sobie wilgoć
zakochanych wielu.

----------------------------------------------------------------------
ic_literam.gifRezonans


Drżące ciało Istoty
wprawia inne ciało w rezonans gdy je Bóg zestroi.

Słysząca blada ściana pokrywa się rumieńcem,
od samego wchłaniania głosów kurczy się rytmicznie,
w bólu przeżywania.

Uparcie stoi choćby wolała na podłodze leżeć
ściskać ją i tulić w akcie miłowania ścian.

Dźwięki nie ustają
prowadzą się za ręce w przestrzeń trwania,

zaciskają się na ramionach by prędzej
dotrzeć do miejsca nieopamiętania znanego z fantazji

uciszą się
kiedy powróci r-z-e-c-z-y-w-i-s-t-o-ś-ć.

----------------------------------------------------------------------
ic_literam.gifSiewcy w różanych ogrodach


Mam róże - kwiaty te bolesne.
Sunę po skórze - kolców paznokciami,
aż się wypłaczą one różnym bólem
i czerwonymi, z ciała, w potok spłyną łzami.
Płatki,
w nich aksamitne chustki higieniczne
spijają, chłoną karminowe ślady.
Do ran je kładę w zamian pocałunków
na złagodzenie miłej tobie kary.
Na całej sobie kwiaty cię obległy
i jak w sukienkę nagość przyodziały.
Z ramiączek ramion w łona grunt opadłe,
nasienia ojcem, w matkę się zasiały.

----------------------------------------------------------------------
ic_literam.gifTaki spacer


To taki spacer
po ciepłych miękkich wzgórzach,
pachnących jeszcze snem,
powiekach jak aksamitne kołdry,
wargach w pół słowa zatrzymanych
gdzie lekki oddech w nich wstrzymany
czeka na miejsce w moich wargach.

Tak uroczyście drżysz
jakbym ofiarę składał albo jakbym
wiatr ruszał przytulony do twego kształtu
dźwiękiem cichych słów.
A może jeszcze śpisz?
Może ja pieszczę tylko przebudzoną myśl?

Daj proszę
umówiony znak,
niech namaluje skóra kwiatostany róż,
niech się poruszą szczyty miękkich gór,
otworzy ciało na me ciało
niech...

----------------------------------------------------------------------
ic_literam.gifTancerz


Tańczy na skórze,
na sutkach słyszy melodyjny flet,
muzyką bawić chce się dłużej,
zwinnie przebiega ku dolinie rzek
upojnych, słonych.

Na trawy włosów jak wieczorny deszcz
pada bez głosu,
stawia rosy ślad,
stóp delikatnych rozmaity kształt
by wejść do głębin odnajduje sposób,
za ciepłem biegnąc chłonie miejsca czar
gdzie już przyjemność kończy się dla oczu.

Na scenie ciała piruety tnie,
czule partnerkę chwyta i wysysa,
w pośpiechu spija źródeł żeńskich dreszcz,
każe jej zwijać się, kołysać,
aż się zatańczy dotykany świat
nie dając wierszem się opisać.

----------------------------------------------------------------------
ic_literam.gifTy śpisz


Różowe mgły,
wilgotne ciepłe jak oddech potulnego snu,

głos ze szkoły ptasich nut,
łopot szeptów zniewolonych strun
i puch
ulatujący z szybujących słów.

Ty śpisz,
a ja jestem tuż.

Nabieram skóry jej kwiecisty smak.
połykam zapach wytopiony z warg,
wypijam krople z płatków z między ud
pokornie tak...

Zachłannie sączę z włosów krętych sól,
mięsisty owoc – wiśni krągły kształt,
nieukojony kobiecości cud.

Śpisz,
a przecież
dobrze tak.

----------------------------------------------------------------------
ic_literam.gifW noc pełną i senną


Zalewituję nad śpiącą o drżących powiekach,
pod którymi ona kocha się ze mną.
Obniżę lot na tyle by połykać jej oddech,
chłonąć ducha przejrzystego,
kryjącego się w ciepłym przytulnym ciele.
Z ciekawością wejrzę w myśli,
których wstydziłaby się za dnia
a nocą oddaje się im bez reszty.
Przeniknę w obręcze tęczowej aury
otaczające rozespaną piękność
by stać się jednym duchem
jak kochankowie co jednym ciałem są.
Na piedestale łona postawię astralny posąg męskości,
przeniknę w sen by nadać mu rytm odwiecznej tajemnicy poczęcia.
A kiedy ocknie się upojona,
podniecenie swoje tłumaczyć będzie pełnym księżycem,
lśniącym na pościeli srebrnym nasieniem życia.

----------------------------------------------------------------------
ic_literam.gifWarkocze


Nie odnajdzie mnie nikt, gdy będę z Tobą,
gdy zmysłów Twych warkocze porozplatam
- niewinna nagość będzie Twą ozdobą,
choć skryta była dla całego świata.

Rozpieszczę miłość słowem najgorętszym,
niech pośród wierszy spływa między uda,
i rozanielę pragnieniem największym
- naszych pieszczot błogośćdajne cuda.

Rozwarte usta przyjmą wargi moje,
jakby pożerać chciały bezpamiętnie
najmniejszą cząstkę drżącą niepokojem,
w nieprzytomności rwącą się namiętnie.

I tchu nam braknie... w pocałunku żywym,
co sam istnieniem sobie rozgoszczonym,
niedopełnieniem będzie uporczywym,
o chwil spełnienie - darem poproszonym.

----------------------------------------------------------------------
ic_literam.gifWidzieć, słyszeć...


Trawy pół - związanie ust,
drugie pół - zlepienie powiek,
lament ciszy tylko słychać,
nasłuchując się we dwoje.
DOTYK przejął zmysłów głód
w nim i wzrok, i węch, i słuch,
w nim istnieje cały Bóg,
w palcach nos i smak, i oczy .
Stopień ciepła - milion słów,
celsjusz wiele opowiada,
każdy oddech, skóra, włos
wiersze gada.
Ciepło, wilgoć, miłe drżenie
bliskość jest cudowną mową,
dotyk widzi, słyszy, węszy

każde słowo. ----------------------------------------------------------------------
ic_literam.gifZiemia i wiatr


Ziemia płodna szukała kochanka
- każdym świtem rosą zwilgotniała,
poddawana pieszczocie poranka,
wiatr łagodny za mężczyznę miała.

On ją tulił, szumiał w jej ramionach
i rozbudzał wszelkie w niej pragnienia.
Tak nim była błogo omamiona,
aż ją tknęła chwila zapomnienia.

I oddała mu się w mglistym brzasku,
gdy jej trawy sobą rozkołysał.
I rozkoszą drżała ziaren piasku,
którym wiatr szaleńczo „kocham” pisał.

I zrodziła ziemia kwiat miłości
- kwiat, którego żaden wiatr nie złamie.
I zasnęła pełna uległości,
by się zbudzić wietrznych ust wołaniem.

----------------------------------------------------------------------
ic_literam.gifZobaczyć w cud-ciele


Spoglądam jak mężczyzna,
a Ty... się poruszasz.
Dziki we mnie drży
odruch dotykania.
Oczy mam nagie już od ciebie.
Przysłaniam je przepaską uplecioną z powiek,
żebyś nie widziała, jakże pożądliwie łypią me źrenice,
jak mi się diabelnie z tobą chce kochania.
Wdzięczysz się,
dowcipnie rozmawiasz,
seksem uwodzisz,
piersi aż odsłaniasz
- robisz to powoli;
całą siebie lejesz bioder strumieniami,
w których dla ochłody
wargi bym umoczył, pragnienie ugasił.
By znów spokojnie móc przejrzeć na oczy,
by duszę w cud-ciele wreszcie móc zobaczyć.

----------------------------------------------------------------------
ic_literam.gifŻądło


Oddychanie prowadzi mnie do obsesji.
Pochłanianie twojej wszędobylskiej aury
przebarwia ciało w różowo-czerwone, pulsujące żądło.

Jesteś krwią we mnie, sokiem, śliną,
substancją trawiącą, zapachem,
systemem nerwowym, poruszającym gałki oczu i narządy mowy.
Jesteś poranną erekcją wszystkich włosów skóry,
dłonią,
palcami nad którymi nie mam władzy, kiedy chcą dotykać.

Wszystko wokół przybiera obsesyjne kształty.
Tapczan jest łonem, poduszki tworzą biust,
drzwi są jak uda, a kiedy przez nie przechodzę
jestem w tobie.

Trawa układa się w pukle włosów, więc się kładę na niej,
palce boleśnie wbijam w ziemię,
całuję, kocham, soki tryskam z siebie śliniankami
pobudzonymi nieprzyzwoitym smakiem cytryny.

----------------------------------------------------------------------
WróćGóra FacebookDrukuj

TWOIM ZDANIEM

tlo_menu01
tlo_menu02
tlo_memu04a
album_polski1
flagi
info-pl
godlo04godlo03
tlo_menu05atlo_menu05-20tlo_menu06
„Jeżeli geniusz ludzki jest w stanie wymyślić maszyny, które zastąpią ludzi w pracy to jest też w stanie znaleźć dla tych ludzi pracę.”

John Kennedy

Taka Warszawa w obiektywie J. Urbaniaka

a_to_polska_wlasnie.png
img_3061_330.jpg

A TO POLSKA WŁAŚNIE...(2)

obiektywem_lapinski_win2.jpga1220271.jpg

Efekt Φ

laterna_nowa.jpg

Album Jacka Frankowskiego

album_frankowskiego.png
wulkanizator_330.jpg

Strasznie podobny do...

zaprasza_gm_klodzko_biblioteka.jpg
Bibliotekę Publiczną Gminy Kłodzko 31 marca odwiedził długo oczekiwany przez dzieci pisarz...

Flagi i ...

baner_manufakturaflag.pl_330.png

RADIO MAGIAN

czytajac1.jpg
radio_magian_330.jpg

Giżycki Fotoplastykon

fotoplastykon3_330.png
  kino_fala.jpg

www.Giżycko-Lötzen.pl

gizycko_lotzen330.jpg

Pokochaj Lubuskie...

lubuskie_330_m.jpg
Redakcja - Kontakt - Napisali o nas - Nasze bannery
Copyright © 2002-2014 Wydawnictwo Internetowe Album PolskiWydawnictwo Internetowe ONPowered by Powered by DV
Wszystkie prawa zastrzeżone.
Księga GościAlbum PolskiInstytut Heraldyczno-WeksylologicznyHerby miast polskich