| | Wtorek, 22.05.2012 r. | Imieniny: Julii i Heleny | | | Zły herb,czyli wielkie rzeczy pomieszanie | | Andrzej Nowak 2009-02-18 | | Największe firmy świata dbają niesłychanie o swój wizerunek, którego przejawem jest między innymi firmowe logo. Nie ma chyba na świecie człowieka, który nie znałby firmowy barw i kształtu liter marki Coca Cola.
Współpracując przez wiele lat z agencjami reklamowymi byłem świadkiem wręcz awantur od firm (nawet małych) którym drukarnie „zmieniły) podczas procesu produkcyjnego kolor firmowego loga. I nie chodziło o całkowitą zmianę kolorystyki np. z zielonego na różowy. Awantury odbywały się ton, o odcień właściwego koloru.
Najsłynniejsze polskie marki mają za nic dbałość o swoje logo. Wiele miast, gmin, ba województw posługuje się różnymi herbami, a kolorystyce, która w różnych wersjach tworzyć mogłaby pełen panton barw. Być może nie ma się czemu dziwić, skoro nawet najwyższe władze państwowe nie przywiązują najmniejszej wagi do symboliki – nawet w wydaniu międzynarodowym. Przypomnę tu tylko perypetie ministerstwa spraw zagranicznych (za czasów niesławnej pamięci minister Fotygi) z flagami.
W czym rzecz? Znany i wielki portal internetowy wymyślił sobie skąd inąd bardzo sympatyczna akcję pod nazwą allezima. Prezentowane są podczas niej najbardziej znane i renomowane polskie miejscowości turystyczne. I cóż widzimy w finale tej pożytecznej akcji. Widzimy „smark na rękawie fraka”. Herb miasta Zakopanego – najsłynniejszego zimowego kurortu w Polsce pojawia się z błędem. Na tarczy herbowej występuje kolor czerwony, a jak większość z nas wie – kolorem Zakopanego jest niebieski.
Powie ktoś, że się czepiam, że sprawa jest z gruntu błaha. I niech ci którzy tak myślą pozostaną przy swoim zdaniu. Ja upierać się będę jednak, że sprawa jest ważna. Podstawą sukcesu w każdej działalności (a turystyka jest nią niewątpliwie) jest reklama. Jak można reklamować ośrodek turystyczny błędnym logo? Nie można. Chyba, że „pójdziemy na całość” i nazwę Zakopanego podawać też będziemy w różnych wersjach. Np. Zakupane, Zakipane, a być może nawet Zakichane. Brzmi podobnie, ale sensu ma tyle ile herb Zakopanego w kolorze lilaróż, i na dodatek w cętki.
 | | | | | |
| |
| | | | |