Wtorek, 26.03.2019 r. Imieniny: Teodora i Emanuela
Kiedy widzisz dobrego człowieka staraj się go naśladować. Kiedy widzisz złego człowieka zastanów się nad samym sobą.

Konfucjusz
Polska zawsze blisko
Wró?Strona g?ówna Drukuj

Bocznokołowiec na Zalewie Zegrzyńskim

Andrzej Karski 2008-07-06
rejsy_statkiem_spacerowym_100.jpg Niecodzienny widok oglądali niedawno nieliczni spacerowicze i wędkarze przebywający nad brzegami Zalewu Zegrzyńskiego. Oto niewielki holownik ciągnął za sobą na długiej cumie duży spacerowy statek pomalowany na biało-niebiesko. Kto dobrze wytężył wzrok mógł dostrzec nawet nazwę holowanej jednostki – „Dunajec”. Jak to – niemal każdy zadawał sobie pytanie – „Dunajec” i na zalewie? Przecież ta nazwa pasuje raczej do statku na Podkarpaciu a nie na Mazowszu?!

Tymczasem jednostka przycumowana została do brzegu w Zegrzu Południowym, tuż przy restauracji i przystani wodnej „Szanta Cafe”. Zaciekawiony jej nagłym pojawieniem się w tym właśnie miejscu postanowiłem rzecz sprawdzić u źródła i tak trafiłem na pokład tej ze wszech miar ciekawej jednostki. Spotkałem tam pracującego przy naprawie lin sympatycznego marynarza i jednocześnie właściciela statku pana Witolda Chocholaka. On to wyjaśnił mi jak jednostka ta trafiła właśnie tutaj i opowiedział jej ciekawą i długą historię.

Okazało się, że statek znalazł się na Zalewie Zegrzyńskim niemal zaraz po jego utworzeniu, bo w 1965 roku. Właśnie wtedy Warszawski Okręgowy Związek Żeglarski przejął wycofany ze służby statek, przebudował go na przystań pływającą i z Wisły przez Kanał Żerański, przyholował na zalew, gdzie przez ponad 40 lat stał zacumowany w Porcie Pilawa w gminie Nieporęt. Służył tam jako baza szkoleniowa i egzaminacyjna Związku. Stojąc w porcie nabrał wody, osiadł na dnie i groziło mu pocięcie na żyletki. Uratował go właśnie pan Witold Chochlak i prowadzona przez niego licencjonowana Szkoła Żeglarska „Akademia Nautica”. Przed kilkoma laty statek został zakupiony i przejęty przez akademię. Jednostka została podniesiona z dna i wyremontowana z przeznaczeniem na swą bazę szkoleniową.

Ponieważ jednak statek nie posiadał macierzystego portu, przemieszczano go ostatnio kilkakrotnie z przystani do przystani w okolicach Pilawy. Dopiero w 2005 roku udało się akademii wydzierżawić od RZGW kawałek wybrzeża w Zegrzu Południowym i ustanowić dla statku stałą, docelową bazę. Chociaż jeszcze różnie to może być, gdyż jak przeszłość pokazuje, jednostka ta, w swej ponad stuletniej historii, nieustannie zmieniała zarówno przeznaczenie, jak i miejsca swego bazowania. A historia ta jest niezwykle ciekawa...

Statek zbudowano w 1903 roku w stoczni Schiffswerft w Austriackim Linzu na zamówienie cesarsko-królewskiej galicyjskiej administracji wodnej w Krakowie. W rok później przewieziony został koleją w częściach i zmontowany w krakowskiej stoczni Zieleniewskiego. Był to bocznokołowiec napędzany dwucylindrową maszyną parową o mocy 150 KM, pozwalającą mu osiągać prędkość do 15 km/h. Miał wtedy długość 35,4 m, szerokość 5,25 m a z tamborami na koła napędowe aż 10,5 m. Do tego niewielkie zanurzenie 0,65 m, przy wyporności 176 ton. Pod nazwą „Krystyna”, jako holownik, chodził po górnej Wiśle aż do wybuchu I wojny światowej. W 1914 roku wcielony został do Austro-Węgierskiej Wojennej Flotylli Wiślanej. Częściowo opancerzony i uzbrojony w dwa działka 37 mm i dwa karabiny maszynowe, pełnił służbę w okolicach Krakowa. Po wyparciu Rosjan w 1916, przebazowany został w rejon Puław. Tam w 1918 roku przejęło go polskie Ministerium Komunikacji i nadało mu nazwę „Wyspiański”. Po rozbrojeniu, w 1919 roku zwrócono go Zarządowi Rzeki Wisły w Krakowie, gdzie ponownie pracował jako holownik.

Wybuch kolejnej wojny, tym razem polsko-bolszewickiej w 1920 roku sprawił, że przebazowano go do Włocławka, gdzie, wobec zagrażającej Warszawie ofensywy rosyjskiej, wcielony został do Wojska Polskiego i wyposażony w 8 karabinów maszynowych. Jako Statek Uzbrojony „Wyspiański”, patrolował Wisłę na odcinku Włocławek – Płock i brał udział w ewakuacji rodzin żołnierskich z Twierdzy Modlin do Torunia. Po zakończeniu działań wojennych, powrócił do służby cywilnej i pracował, jako holownik, w rejonie Włocławka i Płocka. W podobnej roli pracował przez całą II wojnę światowej, ale pod niemiecką nazwą „Rhein”.

Po wojnie, w latach 1945 – 1950 powrócił do swej starej nazwy „Wyspiański” i eksploatowany był przez Zarząd Wodny w Płocku. W 1951 roku przebazowany został do Warszawy i tam w 1954 roku przebudowany, w nieistniejącej już Stoczni Czerniakowskiej, na statek pasażersko-towarowy. Po przebudowie przekazano go Warszawskiej Żegludze i nadano nawę „Dunajec”. Był to już trzeci z kolei parowy bocznokołowiec o tej samej nazwie pływający po Wiśle. Używano go głównie do obsługi ruchu pasażerskiego oraz holowania barek z Płocka do Warszawy i z powrotem. Tak pracował aż do 1960 roku, kiedy to ostatecznie wycofany został z eksploatacji. W 1963 roku usunięto ze statku maszynę parową, kocioł, osłony kół łopatkowych oraz same koła.

Goły kadłub przejęty został przez Warszawski Okręgowy Związek Żeglarski i przebudowany na przystań pływającą. Znalazły się na nim pomieszczenia hotelowe, żaglownia, pokład spacerowy oraz dwie duże sale, z których jedna służyła m.in. za bar i bufet. Dzisiaj ten ponad stuletni blaszany weteran jest jednym z nielicznych ocalałych bocznokołowych parowców wiślanych, stanowiących relikt polskiej cywilnej i wojennej flotylli śródlądowej. Warto, wjeżdżając do Zegrza Południowego od strony Legionowa czy Nieporętu, choć na chwilę zatrzymać się przy tej jednostce i ją dokładnej obejrzeć, a gościnny gospodarz, pan Witold Chocholak, bardzo chętnie przypomni i opowie historię tego niezwykłego wiślanego statku i okrętu jednocześnie.

rejsy_statkiem_spacerowym_380.jpg
Po Zalewie pływają również tradycyjne statki wycieczkowe

Andrzej Karski, Zegrze

Wróć
Góra Facebook
Drukuj

TWOIM ZDANIEM

Taka Warszawa w obiektywie J. Urbaniaka

a_to_polska_wlasnie.png
wawa-1_800.jpgwawa-2_800.jpgwawa-3_800.jpg

Album Jacka Frankowskiego

album_frankowskiego.png
pociagiem_nad_morze_kacik.jpg

... nie tylko od święta

569919bf7f9df39147c695e68d915148.jpg

Giżycki Fotoplastykon

fotoplastykon3_330.png
  0225809057_330.jpg

Rogale marcińskie

rogale_marcinskie_szpar  
Rogal świętomarciński - rogal z nadzieniem z białego maku tradycyjnie przygotowywany w

www.Giżycko-Lötzen.pl

gizycko_lotzen330.jpg

Pokochaj Lubuskie

lubuskie_330_m.jpg

Flagi i

baner_manufakturaflag.pl_330.png

A TO POLSKA WŁAŚNIE...(2)

obiektywem_lapinski_win2.jpga1046208.jpg

Efekt Φ

laterna_nowa.jpg
03kamera_100.jpgNowa wystawa w Muzeum Historii Fotografii  4 grudnia 2013 – 30 marca...
Redakcja - Kontakt - Napisali o nas - Nasze bannery
Copyright © 2002-2019 Wydawnictwo Internetowe Album PolskiWydawnictwo Internetowe ONPowered by Powered by DV
Wszystkie prawa zastrzeżone.