Sobota, 18.08.2018 r. Imieniny: Heleny i Bronisławy
Film to życie, z którego wymazano plamy nudy

Alfred Hitchcock
Polska zawsze blisko
Wró?Strona g?ówna Drukuj

Czy Polska staje się kotwicą Wspólnej Europy ?

Piotr Podkon 2008-10-26
Idea zjednoczonej Europy nie pojawiła się znikąd. Wydaje się, że zamysł stworzenia jednego, wielkiego, bo obejmującego cały kontynent, państwa przyświecał już władcom cesarstwa rzymskiego. Byli oni niezwykle blisko realizacji swojej idei. Ponieśli jednak klęskę, bo ponieść ją musieli. Miecz nie był argumentem pojednania ogólnoeuropejskiego. Zjednoczona Europa mogła powstać tylko jako związek państw, które samoistnie i dowolnie deklarują do niej swój akces. Próby nakłonienia sąsiadów, do współpracy we wspólnym organizmie, przy pomocy miecza, nie mogły się powieść.

Dzieje Starego Kontynentu znają kilka prób utworzenia cesarstwa uniwersalnego - marzenia takie snuli Karol Wielki i cesarz Otton III. Do galerii paneuropejskich wizjonerów włączyć można również Napoleona Bonaparte, któremu udało się na początku XIX wieku, na kilka lat wprowadzić swój „system” w znacznej części Europy, przy pomocy siły zbrojnej.

Istotnym i często pomijanym etapem tworzenia się idei wspólnej Europy była również christianitas. Kształtowała się ona w okresie średniowiecza wraz z rozwojem wspólnoty katolickich monarchii europejskich. W X wieku do grona państw tworzących tego swoistego rodzaju wspólnotę dołączyły państwa Europy Środkowej i od tego czasu christianitas doskonaliło się i rozrastało głównie na płaszczyźnie przedmiotowej, a w mniejszym stopniu podmiotowej. Fenomen tej wspólnoty polegał na potrójnej jedności. Jedna wiara i wspólnota wartości (katolicyzm z centralną pozycją najważniejszej postaci w Europie - papieża), jeden język (powszechnie znana i dominująca łacina) oraz jedna władza (w zasadzie jeden typ ustroju - patriarchalna monarchia rządząca w oparciu o boską legitymizację oraz cesarz rzymski-niemiecki jako najbardziej wpływowa postać świecka). W tym okresie, gdy władza była zdecentralizowana, a o tożsamości narodowej nikt jeszcze nie słyszał, Europejczycy mogli czuć prawdziwą wspólnotę. Christianitas zakończyła się wraz z rodzeniem się tożsamości narodowych. „Myślenie w kategoriach ‘moje własne państwo’ i ‘racja stanu tego państwa’ czy patriotyzm, to – znowu bardzo upraszczając – dopiero koniec średniowiecza. Zaczątki takiego myślenia można znaleźć w wieku XII u Jana z Salisbury. Myślenie państwowe np. w Polsce to koniec wieku XIV. (...) tożsamość narodowa jest osadzona na poczuciu, które rozwinęło się wcześniej, na poczuciu przynależności do wspólnoty uniwersalnej. Nasze myślenie europejskie współcześnie jest dokładnie odwrotne. Może dlatego ta jedność europejska jest mniej oczywista niż była w średniowieczu. Każdy kraj wchodzi i funkcjonuje w Unii Europejskiej na zasadzie obliczania zysków i strat ze swojego własnego punktu widzenia. Dlatego projekt jedności europejskiej, jest na dziś dzień projektem trudnym.” (ks. prof. Grzegorz Ryś).

Duży wkład w myśleniu o europejskiej wspólnocie wnieśli też Polacy. „Główną w czasach popiastowskich zasługą polską wobec historii kontynentu był udział w stworzeniu pierwszego w dziejach Europy państwa wielu narodów, wiar i kultur. Polska współpracowała w tej mierze z Litwą i Rusią, lecz bez wątpienia była naczelnym, upartym i wytrwałym budowniczym wspólnego domu, walnym jego wspornikiem czy fundamentem.” (Paweł Jasienica). Do spółki z Litwinami potrafiliśmy stworzyć w Europie państwo niesłychane i nietypowe. Państwo, które stało się mocarstwem.

Argumentami zjednoczonej Europy szermowali najwięksi dyktatorzy w historii Starego Kontynentu - Stalin, Hitler, Mussollini.

Czy jednak rzeczywiście idea europejska narodziła się dlatego‚ że hiszpańscy Habsburgowie toczyli krwawe wojny z Holendrami na przełomie XVI i XVII wieku, albo dlatego‚ że Anglicy próbowali podbić Francję w czasie wojny stuletniej? A może miała ona powstać w wyniku wojny 30-letniej? A może dlatego, że dyktatorzy XX wieku mieli wizję taką, a nie inną? Oczywiście nie. Zjednoczona Europa powstała dlatego‚ że w XX wieku Niemcy wywołały dwie wojny światowe‚ które spowodowały zniszczenia i ludzkie cierpienia na skalę niespotykaną dotąd w dziejach. Wizja zjednoczonej Europy zrodziła się z powodów, u podstaw których leżała samoobrona.

Po II wojnie światowej, obok braku żywności oraz trudnej sytuacji gospodarczej panującej we wszystkich państwach europejskich, właśnie chęć uniknięcia kolejnych konfliktów zbrojnych na wielką skalę była głównym czynnikiem sprawczym rodzącej się wówczas integracji. 19 września 1946 roku na Uniwersytecie w Zurychu Winston Churchill wygłosił mowę zatytułowaną „Niechaj powstanie Europa!” („Let Europe arise!”). Wzywał w niej do pojednania między narodami, politycznego zbliżenia Francji i Niemiec, wreszcie - przyszłego zjednoczenia naszego kontynentu.

Podwaliny integracji europejskiej sięgają okresu międzywojennego (m.in. plan R. Coudenhove-Kalergiego). Jednak realny kształt przybrała ona po II wojnie światowej dzięki wysiłkom tzw. „ojców integracji europejskiej” (W. Churchill, R. Schuman, J. Monnet, K. Adenauer, A. de Gasperi, P.H. Spaak).

Głównym twórcą idei oraz praktycznego zjednoczenia był Francuz Jean Monnet. Uważał on, że po II wojnie światowej, jeśli państwa będą składały jedynie deklaracje pokojowe, to kolejne wojny w Europie są tylko kwestią upływającego czasu. Sądził więc, że dla utrzymania pokoju konieczne będą konkretne czyny. Najważniejszą jego inicjatywą w tym kierunku było zaproponowanie zjednoczenia gospodarczego Europy, a dokładniej połączenia zasobów węgla i stali. Koncepcja ta została przedstawiona przez francuskiego ministra spraw zagranicznych Roberta Schumana w dniu 9 maja 1950 roku.

Pierwszym krokiem było podpisanie (przez Francję, Belgię, Holandię, Luksemburg, Włochy i RFN) 18 kwietnia 1951 traktatu paryskiego powołującego Europejską Wspólnotę Węgla i Stali – organizacja ta miała zapewnić rozwój gospodarczy i poprawę standardów życia mieszkańców poprzez utworzenie wspólnego rynku na artykuły górniczo-hutnicze; sukces tej inicjatywy doprowadził do rozciągnięcia współpracy najpierw na międzynarodową wymianę gospodarczą, a następnie na inne dziedziny współżycia międzynarodowego, co znalazło odbicie w kolejnych traktatach - traktat założycielski EWG i Euroatomu (1957, Rzymie), traktat podpisany w 1986 roku w Luksemburgu, traktat z Maastricht z 1992 roku, traktat z Amsterdamu - 1998 rok, traktat nicejski z 2000 roku, traktat ustanawiający Konstytucję dla Europy (2004, Rzym), traktat lizboński (2007).

Niestety, wiele wskazuje na to, że Traktat w zamierzonym kształcie nie wejdzie w życie. Społeczeństwo Irlandii w powszechnym referendum odrzuciło Traktat, a warunkiem wejścia w życie Traktatu jest jego powszechne przyjęcie przez kraje członkowskie. Nie jest również jasna sytuacja ratyfikacji Traktatu w Polsce (Prezydent zwleka z podpisaniem), w Niemczech i w Czechach (niektóre zapisy Traktatu trafiły do Trybunału Konstytucyjnego).

Unia Europejska może odegrać istotną rolę w kształtowaniu Polski, Europy ale i całego świata. Polska jako znaczący członek Unii musi wesprzeć te działania. A przed Unią poważne zadania. Organizacja musi przejść kompleksową reformę, by stać się bardziej elastyczną i efektywną. Najważniejszym problemem przyszłych lat może okazać się zgoda wszystkich krajów UE na wprowadzenie w życie Konstytucji Unii Europejskiej.

Najbliższe lata pokażą jaką strukturą jest Unia Europejska, jak poradzi sobie z problemami gospodarczymi (zaznaczająca się dominacja Chin, rosnąca potęga gospodarcza Indii, odradzające się imperium gospodarcze i militarne Rosji), wewnętrznymi - nowe akcesje, sprawa przystąpienia Chorwacji, Turcji, zagrożenia ze strony grup terrorystycznych i mafijnych w samej Europie i poza nią, stabilny wzrost gospodarczy, wypełnienie założeń Strategii Lizbońskiej - tworzenie Unii jako najlepiej zorganizowanego technologicznie obszaru na świecie i najmocniejszej gospodarki. Osiągnięcie tych celów zaplanowano na roku 2010. Ten termin jest nierealny – co już dziś wiadomo. Tym większe wyzwanie dla krajów Unii, w tym – dla Polski. Traktat Lizboński został przez polski parlament ratyfikowany. Premier parafował go również. Z kompletnie niezrozumiałych powodów prezydent, który ma obowiązek złożyć pod Traktatem swój podpis wciąż zwleka. Niezrozumiałe jest to szczególnie w momencie, kiedy cały świat ogarnął kryzys gospodarczy. Prezydent RP nie jest bohaterem wspaniałego cytatu z wypowiedzi Jana Kułakowskiego, który napisał kilka lat temu: „Historia idei o zjednoczonej Europie przywodzi na myśl prawdę, że wygrywają ci, którzy nie tylko ośmielą się marzyć, ale także mają odwagę wprowadzać idee w czyn”.

Piotr Podkon, Skierniewice

Wróć
Góra Facebook
Drukuj

TWOIM ZDANIEM

Taka Warszawa w obiektywie J. Urbaniaka

a_to_polska_wlasnie.png
wawa-1_800.jpgwawa-2_800.jpgwawa-3_800.jpg

Album Jacka Frankowskiego

album_frankowskiego.png
pociagiem_nad_morze_kacik.jpg

... nie tylko od święta

569919bf7f9df39147c695e68d915148.jpg

Giżycki Fotoplastykon

fotoplastykon3_330.png
  0225809057_330.jpg

Rogale marcińskie

rogale_marcinskie_szpar  
Rogal świętomarciński - rogal z nadzieniem z białego maku tradycyjnie przygotowywany w

www.Giżycko-Lötzen.pl

gizycko_lotzen330.jpg

Pokochaj Lubuskie

lubuskie_330_m.jpg

Flagi i

baner_manufakturaflag.pl_330.png

A TO POLSKA WŁAŚNIE...(2)

obiektywem_lapinski_win2.jpga1046208.jpg

Efekt Φ

laterna_nowa.jpg
03kamera_100.jpgNowa wystawa w Muzeum Historii Fotografii  4 grudnia 2013 – 30 marca...
Redakcja - Kontakt - Napisali o nas - Nasze bannery
Copyright © 2002-2018 Wydawnictwo Internetowe Album PolskiWydawnictwo Internetowe ONPowered by Powered by DV
Wszystkie prawa zastrzeżone.