Niedziela, 05.04.2020 r. Imieniny: Ireny i Wincentego
Jeżeli unikanie ludzi jest ascezą, to jeszcze większym ascetyzmem jest przyjmowanie ich u siebie.

Tomasz Mann
Polska zawsze blisko
Wró?Strona g?ówna Drukuj

Esbeka należy bronić do ostatniej chwili

Redakcja 2008-07-05
(M.Ciesielczyk)25 czerwca 2008, dzień po emisji przez TVN filmu o Maleszce, Wilsteinie i Pyjasie, Wicemichnik, Jarosław Kurski oświadczył, że TW Ketman, czyli Lesław Maleszka nie pracuje już w „Gazecie Wyborczej’.

Zastępca redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej” poinformował, że Maleszka, o którym Michnika już od 2001 roku wiedział, że donosił na swych kolegów z opozycji antykomunistycznej, nie jest już członkiem redakcji nie dlatego, że był esbeckim kapusiem, lecz dlatego, iż we wspomnianym filmie sugerował, że ma wpływ na linię gazety.

Kurski starał się przekonać słuchaczy, iż teza postawiona w filmie, iż Maleszka pośrednio odpowiada za zabójstwo Pyjasa, jest nieprawdziwa. Najpierw więc „Gazeta Wyborcza” nie zdecydowała się na zwolnienie dziennikarza, który okazał się donosicielem (wiedziano o tym od roku 2001, a Maleszka w GW pracował od 1993), a teraz zastępca redaktora naczelnego stara się podważyć tezę o współodpowiedzialności Maleszki za śmierć swego kolegi, na którego donosił SB.
Agenta bronić trzeba więc do ostatniej chwili. Gdy w przyszłości pojawią się np. niezbite dowody na to, że to m.in. dzięki donosom Maleszki Pyjasa zamordowała Służba Bezpieczeństwa, „Gazeta Wyborcza” wymyśli prawdopodobnie jakąś inną linię obrony. Przecież wiadomo, że wszystkie akta zgromadzone w archiwach SB to fałszywki, więc nie ma sensu wierzyć w to, co tam znajdziemy (sic!).

Kurski twierdzi, iż teza Wildsteina, że Pyjas mógł podejrzewać Maleszkę o agenturalność, a więc SB mogła – obawiając się zdekonspirowania KETMANA – wpaść w panikę i podjęła decyzję o zabiciu Pyhasa, jest fałszywa, gdyż jeszcze w latach 90. Wildstein nie miał takich podejrzeń. To nieprawda. Tak się składa, że w 1977 roku mieszkałem w domu studenckim „Żaczek”, kilka metrów od pokoju Pyjasa. W ciągu następnych lat często miałem kontakt i z Wildsteinem, i z Maleszką. Wówczas wielu podejrzewało już Maleszkę o współpracę z SB, ale nikt nie miał dowodów, więc traktowano go tak jak każdego innego uczestnika opozycji antykomunistycznej.

Maleszka był dla nas (nieco młodszych) swego rodzaju guru opozycyjnym. To Maleszka poznał mnie z Turoniem i innymi członkami KOR-u. To z Maleszką jeździłem nocnymi pociągami z Krakowa do Warszawy z plecakiem pełnym „bibuły”. Paradoksem jest, że właśnie razem z Maleszką (agentem SB!) napisałem pierwszy projekt statutu Niezależnego Zrzeszenia Studentów, ślęcząc nad nim z KETMANEM – jak się później okazało – całą noc.

Jest dla mnie rzeczą oczywistą, że bliski kolega Maleszki, Stanisław Pyjas, obcując z nim na co dzień, mógł się domyślić, jaką rolę naprawdę odgrywa Maleszka, a SB – gdy się o tym dowiedziała – mogła podjąć decyzję o likwidacji fizycznej Pyjasa.

Wicemichnik twierdzi, że „Gazeta Wyborcza” pozwoliła po roku 2001 pracować w redakcji Maleszce ze względów socjalno-etycznych. Koledzy nie mogli pozwolić, by Maleszka przymierał z głodu, okazali więc chrześcijańskie miłosierdzie i dzięki temu KETMAN mógł w dalszym ciągu przekazywać na łamach „Gazety Wyborczej” prawdę (swoją i „Gazety Wyborczej” prawdę – na przykład na temat konieczności położenia kresu lustracji).

„Gazeta Wyborcza” zatrudniałaby Maleszkę zapewne do końca życia (jego lub gazety), gdyby nie film w TVN. Nawet Michnikowi musiało się po jego emisji zrobić głupio. Pretekstem do zwolnienia Maleszki stała się jego wypowiedź, z której wynikało, że do końca miał faktycznie wpływ na kształt gazety. Incydent ten jasno ukazuje prawdziwe oblicze „gazety Wyborczej” i ludzi, którzy nią kierują. Mogę jednak założyć się o butelkę dobrej whisky, że pismo to nie straci teraz zbyt dużo czytelników. W naszym kraju mieszka bowiem wyjątkowo dużo ludzi nieprzemakalnych, nawet gdy mamy do czynienia z ulewą prawdy.

PS.
Patrz – artykuł nt szkodliwości donosów tajnych współpracowników SB:

http://www.wiadomosci24.pl/artykul/
z_archiwum_sb_czy_kapuscinski_albo_rosati_mogli_zaszkodzic_33150.html


Marek Ciesielczyk, Tarnów
za:www.ithink.pl/

Wróć
Góra Facebook
Drukuj

TWOIM ZDANIEM

Taka Warszawa w obiektywie J. Urbaniaka

a_to_polska_wlasnie.png
taka-warszawa-3.jpgtaka-warszawa-9.jpga-p-3-97.jpg

Album Jacka Frankowskiego

album_frankowskiego.png
pociagiem_nad_morze_kacik.jpg

... nie tylko od święta

569919bf7f9df39147c695e68d915148.jpg

Giżycki Fotoplastykon

fotoplastykon3_330.png
  0225809057_330.jpg

Rogale marcińskie

rogale_marcinskie_szpar  
Rogal świętomarciński - rogal z nadzieniem z białego maku tradycyjnie przygotowywany w

www.Giżycko-Lötzen.pl

gizycko_lotzen330.jpg

Pokochaj Lubuskie

lubuskie_330_m.jpg

Flagi i

baner_manufakturaflag.pl_330.png

A TO POLSKA WŁAŚNIE...(2)

obiektywem_lapinski_win2.jpga1046208.jpg

Efekt Φ

laterna_nowa.jpg
03kamera_100.jpgNowa wystawa w Muzeum Historii Fotografii  4 grudnia 2013 – 30 marca...
Redakcja - Kontakt - Napisali o nas - Nasze bannery
Copyright © 2002-2020 Wydawnictwo Internetowe Album PolskiWydawnictwo Internetowe ONPowered by Powered by DV
Wszystkie prawa zastrzeżone.