Lepiej zrozumieć mało, niż zrozumieć źle.

Anatol France
Polska zawsze blisko
Wtorek, 21.02.2017 r.
Imieniny: Eleonory i Feliksa

Polska na skróty


Wró?Strona g?ówna Drukuj

Firlej cz.II

Jacek Urbaniak 2016-10-23
j_urbaniak1_70-13.jpgW części drugiej o jeziorze ...

Cudowne jezioro

Cudowne jezioro otacza urok legendy. Leży ono w dawniejszych dobrach firlejowskich, niedaleko Lubartowa, a pięknością swą, pociąga i zachwyca wielu. Na obszarze kilkuset morgów, w kształcie Morskiego Oka rozlane, w dzień pogodny mieni się złotem i szafirem, a wyrosłe nad brzegami drzewa i krzewy, przeglądają się w nim, jak w lusterku. Ktokolwiek przejeżdża, zdumiony przed tym żywym zwierciadłem staje i pyta o legendę cudownego jeziora. Okoliczni mieszkańcy schodzą się na połów ryb, zawsze pomyślny obfity i jeden drugiemu legendę opowiada. Czasem, zastawiane sieci niezmierny ciężar pochwycą, a zdumieni rybacy wyciągają zeń cegłę, żelazo, gzymsy, belki , różne inne rzeczy, mające związek z budownictwem. Kiedyś, została nawet wydobyta wielka skrzynia pełna ślicznych, zamorskich tkanin... Gdy niebo chmurami się zaciągnie i zadmie wiatr z północy – jezioro szaleje. Szmaragdowe wody, od niezgłębionego dna wzburzone, kołysze się zwolna i poważnie... Potem, nabrawszy żywiołowego rozmachu, wpadają we wściekłość... Biją o brzegi, piętrzą się fale urastają do rozmiarów oceanicznych bałwanów, a głuchy pomruk towarzyszy tej orgii. Gdy nierozważna łódka wypłynie wówczas od lądu, zostaje porwaną przez fale i wyrzuconą jak piłka, do ich piętrowej wysokości, a potem jak piłka opada w dół i pochwycona przez coraz to nowe bałwany, w piekielnym tańcu wypływa na środek. Od brzegu bywa widzianą tylko w tym momencie, gdy rozszalały żywioł na szczyt fali ją uniesie. Potem niknie, przepada w otwartej otchłani i wybiega znów, rozkołysana, drżąca, niepewna...Wielka ilość cudownego jeziora, nie podlega zmniejszeniu. Środkiem jest ono zawsze niezgłębione. Właściciele okolicznych łąk, dla użyźnienia paszy, przekopali w przeróżnych kierunkach kanały, nawadniając swe grunta. Lecz nie wpłynęło to bynajmniej na obniżenie poziomu wody w jeziorze. To jest właśnie jedną z jego tajemnic...Mówią starzy ludzie, że dawniej, bardzo dawno temu, było na tym miejscu piękne miasto. Bogate budowle, wytworne parki, kunsztowne rzeźby uświetniały jego wygląd. Wonne płateczki rzadkiego kwiecia, jak najcudniejsze kadzidło padały na pieszczone głowy, otaczając je przepysznym aromatem, a świergot ptaków, dźwięczał jak harmonijna kapela. To było bardzo dawno. Wówczas, gdy pierwsze blaski chrześcijaństwa – jak promyk słoneczny, torując drogę do lochów- zaczęły wnikać w niektóre serca i mózgi. Piękne miasto roiło się od pogan. Zjeżdżali święci misjonarze, rosząc krwią męczeńską ulice i pola, padało towarzyszące im rycerstwo, lecz zatwardziałość dusz, była zawsze jednaka. Aż kiedyś, jeden z zakonów, poświęcił wiele pieniędzy, wysłał pobożnych braciszków zakonnych do opornego miasta i wystawił świątynkę, o dzwonach ze srebra ulanych, by przejmującym głosem tych serc metalowych, poruszyć żywe serca i na modlitwę przywołać. I oto stało się coś strasznego. Dziki pogaństwem tłum, wyległ, jak niezliczone mrowisko pod mury świątyni i zburzył ją doszczętnie. Metalowe serca srebrnych dzwonów załkały rozgłośnie i runęły na ziemię.

Padające głazy zawalonej świątynki, raz w raz uderzały w te dzwony poświęcone co długim, przeciągłym jękiem skarżyły się Bogu, na swoje poniżenie. Było to w sam czas Wielkiego Postu. Umęczone ciała świętych braciszków, legły również, przysypane gruzem. Z dzieła , na chwałę Bożą uczynionego, został pusty plac splamiony krwią niewinnych i naznaczony klątwą kary. Wieść o straszliwej zbrodni rozbiegła się po świecie. Zapłakał Bałtyk. Ten – nad którego brzegami znalazł potem śmierć męczeńską Święty Biskup Wojciech, przez króla Bolesława Chrobrego do krzewienia chrześcijaństwa na Pomorze sprowadzony... W pobliżu którego zginął Św. Bruno, z rąk pogaństwa - zapłakał nad sromotą zatwardziałego miasta. Rozkołysały się fale, jak pierś ludzka łkaniem wezbrana, zadrżała ziemi smutkiem i żalem. Aż, jako łzy, co z ócz wąskim strumyczkiem po twarzy biegnąc, żłobią ślad, niezatarty, zburzone wody w morskich głębinach na dnie serca Bałtyku, póty biły o brzeg, aż ustąpiła wzruszona ziemia i struga podziemnej wody przemierzała z północnej strony na wschodnią Polskę, a dotarłszy do złego miasta, zalała je szemnym potokiem, tworząc niezgłębione cudowne jezioro. Kara boża dokonała się. Miasto runęło w głębię, zatopione wielką ilością wód. Pogańskie dusze, co Boga uznać nie chciały - przepadły na wieki. Ich potomkowie stanęli przed wielką tajemnicą cudownego jeziora. Dlatego to, gdy rybacy sieci zapuszczą, wyławiają czasami kawałki gzymsów, belek, żelastwa, że zatopione miasto, krusząc się i rozpadając przez całe wieki, jeszcze daje znać o swem minionym istnieniu.

żródło: http://lubelszczyzna.wyjade.pl/firlej/artykuly/atrakcje-i-historia/glos-firleja-2

firlej-22.jpgfirlej-23.jpgfirlej-24.jpgfirlej-25.jpgfirlej-26.jpgfirlej-27.jpgfirlej-28.jpgfirlej-29.jpgfirlej-30.jpgfirlej-31.jpgfirlej-32.jpgfirlej-33.jpgfirlej-34.jpgfirlej-35.jpgfirlej-36.jpgfirlej-37.jpgfirlej-38.jpgfirlej-39.jpgfirlej-40.jpg
Wróć
Góra Facebook
Drukuj

TWOIM ZDANIEM

Taka Warszawa w obiektywie J. Urbaniaka

a_to_polska_wlasnie.png
img_6053 kopia_330.jpg

Album Jacka Frankowskiego

album_frankowskiego.png
chytry_traci_kacik.jpg

A TO POLSKA WŁAŚNIE...(2)

obiektywem_lapinski_win2.jpga1275037.jpg

RADIO MAGIAN

czytajac1.jpg
radio_magian_330.jpg

Giżycki Fotoplastykon

fotoplastykon3_330.png
  koszary-moniuszki_330.jpg

Flagi i

baner_manufakturaflag.pl_330.png

www.Giżycko-Lötzen.pl

gizycko_lotzen330.jpg

Efekt Φ

laterna_nowa.jpg
03kamera_100.jpgNowa wystawa w Muzeum Historii Fotografii  4 grudnia 2013 – 30 marca...

Już kocham cię tyle lat

calusek_330.jpg
Już kocham cię tyle lat  na przemian w mroku i w śpiewie  może to już jest osiem lat  a może dziewięć - nie wiem;   splątało się zmierzchło - gdzie ty a gdzie ja  już nie wiem - i myślę w pół drogi  że tyś jest rewolta i klęska i mgła  a ja to twe rzęsy i loki.  [/COLOR] Konstanty Ildefons Gałczyński...

Pokochaj Lubuskie

lubuskie_330_m.jpg
Redakcja - Kontakt - Napisali o nas - Nasze bannery
Copyright © 2002-2017 Wydawnictwo Internetowe Album PolskiWydawnictwo Internetowe ONPowered by Powered by DV
Wszystkie prawa zastrzeżone.