Piątek, 23.02.2018 r. Imieniny: Romany i Damiana
Kobiety są rzadko tak przebiegłe by nie wpaść w pułapkę własnej próżności

George Sand
Polska zawsze blisko
Wró?Strona g?ówna Drukuj

Historia Sejmu Rzeczpospolitej - cz.2

Redakcja Albumpolski.pl 2005-11-18
Sejm Rzeczpospolitej – II Dwie konstytucje międzywojennej Polski to dwie wizje roli parlamentu: wszechwładnego twórcy polityki państwa oraz niewiele znaczącego uzupełnienia dla decydującego o wszystkim rządu, wręcz demokratycznej fasady dla niedemokratycznych porządków. Parlament wg konstytucji marcowej (1922 - 1935) Niepodległa Polska już na początku swego istnienia wybrała demokrację parlamentarną jako obowiązujący system rządów. Taki charakter miał tymczasowy ustrój polityczny ustanowiony na przełomie 1918 i 1919 r. Jednak niepewna sytuacja geopolityczna (konflikty z sąsiadami, rewolucja bolszewicka w Rosji) siłą rzeczy dawała Naczelnikowi Państwa (Józefowi Piłsudskiemu) więcej władzy, niż przewidziano prawem. Sejm Ustawodawczy, wybrany w styczniu 1919 r., był jednak nie tylko symbolem polskiej suwerenności, ale i rzeczywistym - wedle słów samego Piłsudskiego – „domu polskiego panem i gospodarzem”. Po uchwaleniu konstytucji (17 marca 1921 r., weszła w życie w grudniu 1922 r.) skończył się okres przejściowy. Konstytucja marcowa - tak jak tymczasowe ustawodawstwo z przełomu 1918 i 1919 r. - ustanawiała w Polsce demokrację parlamentarną. Jednak w warunkach pokoju zewnętrznego doszła do głosu wyraźna przewaga parlamentu nad innymi organami władzy. Sejm uzyskał zdecydowaną przewagę na rządem. * Parlament był dwuizbowy. Nastąpiła jednak zmiana historycznych nazw: sejmem zaczęto nazywać nie, jak w Polsce przedrozbiorowej, obie izby, lecz tylko izbę niższą. Senat pozostał senatem. * Zerwano z tradycją wyborów cenzusowych, odtąd wybory do obu izb były w pełni demokratyczne: powszechne, równe, tajne, bezpośrednie i proporcjonalne. * Różnica między sejmem i senatem polegała na tym, że czynne prawo wyborcze (prawo wybierania) do senatu przysługiwało obywatelom, którzy ukończyli 30 lat, zaś prawo wybierania do sejmu tym, którzy ukończyli 21 lat. * Analogicznie bierne prawo wyborcze (prawo bycia wybranym) przysługiwało od 40. roku życia (senat) albo od 25. roku (sejm). * Sejm składał się z 444 posłów, senat ze 111 senatorów. * Kadencja izb wynosiła pięć lat. W przypadku wcześniejszego rozwiązania sejmu rozwiązaniu ulegał też senat. Sejm i senat samodzielnie wybierały swoich marszałków. * Izby pracowały w systemie sesyjnym; obowiązkowa była sesja zwyczajna, podczas której parlament miał uchwalić budżet. Oprócz tego marszałek sejmu na żądanie określonej liczby parlamentarzystów musiał zwołać sesję nadzwyczajną. Jeśli system organów władzy jest piramidą, to na jej szczycie wedle konstytucji marcowej stał sejm. Uprawnienia izb były bowiem nierówne. Obie uczestniczyły w uchwalaniu prawa, ale tylko sejm (obok rządu) miał inicjatywę ustawodawczą. Senat mógł jedynie wnosić poprawki, które z kolei sejm mógł dość łatwo (większością 11/20) odrzucać. Rząd był politycznie odpowiedzialny wyłącznie przed sejmem. Parlament stał się główną, i to nader widowiskową, areną polskiej polityki. Szczególne zainteresowanie przyciągały obrady sejmu, jako że od układu sił w tej izbie zależały losy rządu. Sejm wybrany w 1922 r. zaludniali wybitni oratorzy: socjaliści Ignacy Daszyński, Herman Lieberman i Mieczysław Niedziałkowski; działacze Narodowej Demokracji Stanisław Głąbiński, Stanisław Grabski, Władysław Konopczyński; ludowcy Wincenty Witos, Maciej Rataj i Stanisław Thugutt. Wielkie oracje i ostre spory były świadectwem odzyskanej wolności. Doszła też do głosu tradycyjna polska kłótliwość. Trudno jednoznacznie orzec, kiedy kończy się okres panowania konstytucji marcowej. Formalnie dopiero w roku 1935, wraz z uchwaleniem i wejściem w życie jej następczyni - konstytucji kwietniowej. Ale już w następstwie zamachu majowego (w 1926 r.) zmieniły się stosunki polityczne w Polsce, w tym rola parlamentu. Sytuacja była jednak elastyczna: przez kilka lat sejm bronił się przed coraz silniejszymi ograniczeniami jego znaczenia ze strony władzy wykonawczej. Konstytucja marcowa budowała wzorcowy ustrój demokracji parlamentarnej: rząd odpowiadał przed parlamentem, i to w taki sposób, że główne kierunki polityki państwa wyznaczał sejm. Inna sprawa, czy ustrój był dopracowany w szczegółach i czy mechanizmy państwa mogły przy tym sprawnie działać. Jedyną „siłą napędową” rządu była większość parlamentarna. Rząd nie dysponował żadnymi instrumentami obronnymi, co stawało się groźne w sytuacji, gdy większość ta była niespójna. Stworzony mechanizm może nie działałby najgorzej, gdyby istniał w Polsce solidny system partii politycznych. W rzeczywistości był on niedojrzały: ogromna liczba partii, słabo ustrukturyzowanych, zacietrzewionych ideowo, niezdolnych do współpracy, zmieniających często sojuszników. W sejmie nie było stałej większości. A chwiejna większość parlamentarna tworzy słaby rząd. Prezydent natomiast nie miał wystarczających uprawnień, by skutecznie ingerować w razie kryzysu. Konstytucja nie pozwalała mu na rozwiązanie sejmu (ściślej: prawo rozwiązania sejmu było iluzoryczne, bo pod warunkiem zgody senatu, który w takim wypadku także ulegał rozwiązaniu) ani na wetowanie ustaw. Jeśliby założyć, że rząd z parlamentem to samochód z silnikiem, a prezydent to mechanik samochodowy, to konstytucja marcowa nie tylko powodowała psucie się silnika, ale też nie dawała mechanikowi narzędzi do jego naprawy. W izbie niższej zawiązywały się i upadały coraz to nowe koalicje. Średnia długość trwania rządu to nieco ponad pół roku! Rządy upadały nieraz z błahego powodu. Wytworzyła się praktyka zawłaszczania przez jedną partię pewnych resortów i związanych z nimi działów administracji. Bywało, że ci sami politycy wchodzili do kilku kolejnych rządów, zajmując te same albo inne stanowiska ministerialne. Zmieniały się rządy i kierunek polityki, pozostawali przywódcy partyjni. Nasilały się ingerencje liderów partii politycznych w pracę rządu. W efekcie Polska była krajem źle rządzonym. Krytyka tego stanu rzeczy, stanowiąca uzasadnienie zamachu majowego w 1926 r., nie była więc bezpodstawna. Sejm i senat wg konstytucji kwietniowej (1935 - 1939) Po zamachu majowym marszałek Piłsudski postanowił nie rozpędzać parlamentu, któremu brakowało jeszcze dwóch lat do końca kadencji. Ale po zamachu nic już nie było jak dawniej. 2 sierpnia 1926 uchwalono nowelizację konstytucji (tzw. nowela sierpniowa) wzmacniającą władzę wykonawczą: * prezydent uzyskał rzeczywiste prawo rozwiązywania sejmu; * skrócono czas uchwalania budżetu; * dano rządowi prawo wydawania rozporządzeń z mocą ustawy; * wprowadzono utrudnienia w uchwalaniu wotum nieufności wobec rządu. Były to zmiany, które mogły naprawić niesprawne państwo. Nie poprzestano jednak na tych korektach. Rozpoczęła się walka - nierzadko brutalna - z demokratycznym parlamentem, a szczególnie z sejmem. Metodą nacisków politycznych, demonstracji siły oraz kruczków proceduralnych rządzący obóz sanacyjny próbował parlament zhołdować. Sejm I kadencji (1922-1927) pod przewodnictwem Macieja Rataja, jak i Sejm II kadencji (1928-1930) pod przewodnictwem Ignacego Daszyńskiego bronił się z godnością, ale nie zdołał zachować tego, co najistotniejsze w ustroju parlamentarnym: decydującego wpływu na skład rządu, a pośrednio na kierunek polityki państwa. Walka obozu sanacyjnego z niepokornym parlamentem była wstępem do nowego ustroju, wprowadzonego praktycznie w życie już od wyborów w r. 1930, a formalnie w konstytucji kwietniowej (podpisanej przez prezydenta 23 kwietnia 1935 r.). Jej założenia były odwrotnością zasad konstytucji marcowej, w tym także jeśli chodzi o rolę parlamentu. Na czele państwa stał prezydent, inne organy władzy - w tym sejm i senat - były mu podporządkowane. Konstytucja stwierdzała dosłownie: „rządzenie państwem nie należy do sejmu i senatu”. Zmieniono ordynacje wyborcze. Sejm pochodził z niedemokratycznych wyborów, których tryb gwarantował sanacji przewagę mandatów w izbie. Senat w 1/3 pochodził z nominacji prezydenta, a w 2/3 z wyborów - z tym że prawo wybierania senatorów mieli tylko członkowie tzw. elity. Do elity przynależało się z tytułu zasługi - kawalerowie odznaczeń państwowych; z tytułu wykształcenia - posiadający wykształcenie wyższe, średnie zawodowe lub stopień oficerski; albo z tytułu zaufania publicznego - pełniący określone stanowiska publiczne z wyboru, np. w samorządzie. Ordynacje wyborcze były tak skonstruowane, że izby musiały politycznie sprzyjać rządowi. Nie bez racji określa się system sanacyjny mianem „władzy na własność”. Izby samodzielnie wybierały marszałków - niezmiennie zasłużonych polityków sanacji, a prezydent miał prawo rozwiązywania sejmu i senatu. Znacznie ograniczono kompetencje izb. Inicjatywa ustawodawcza należała do prezydenta, rządu i sejmu. Ale sejm nie mógł proponować ustaw dotyczących budżetu, poboru rekruta, ratyfikacji umów międzynarodowych oraz tych, które powodowały zwiększenie wydatków państwowych. Do odrzucenia poprawek senatu w sejmie potrzebna była wyższa niż poprzednio większość: 3/5 głosów. Parlament nie mógł też uchwalać ustaw w dziedzinie organizacji rządu, administracji i sił zbrojnych. Rząd odpowiadał politycznie zarówno przed prezydentem, jak i przed obu izbami parlamentu. Ale polityczny skład parlamentu, określony przez przepisy ordynacji wyborczych, sprawiał, że odpowiedzialność przed parlamentem była fikcją. W ten sposób brakowało najważniejszej cechy ustroju parlamentarnego. Był parlament (choć nie pochodzący z demokratycznych wyborów) - nie było parlamentaryzmu. Stopniowe odsunięcie parlamentu od decydowania o najważniejszych sprawach państwa, a także fikcyjny system wyborczy sprawiły, że w latach 30. w sejmie i w senacie zasiadało znacznie mniej wybitnych osobowości politycznych. O ile popisów oratorskich było w sejmie lat 20. zbyt wiele, o tyle w latach 30. nie było już ich prawie wcale. Porządek, jaki zapanował w polskim parlamencie, był aż nadmierny - znamionował ustrój niedemokratyczny, utrzymujący fasadę demokratycznych instytucji.
Wróć
Góra Facebook
Drukuj

TWOIM ZDANIEM

Taka Warszawa w obiektywie J. Urbaniaka

a_to_polska_wlasnie.png
img_4561ap.jpgimg_5262-ap.jpg

Album Jacka Frankowskiego

album_frankowskiego.png
50.perspektywy_kacikap.jpgchytry_traci_kacik.jpg

Giżycki Fotoplastykon

fotoplastykon3_330.png
  0225809057_330.jpg

Rogale marcińskie

rogale_marcinskie_szpar  
Rogal świętomarciński - rogal z nadzieniem z białego maku tradycyjnie przygotowywany w

www.Giżycko-Lötzen.pl

gizycko_lotzen330.jpg

Pokochaj Lubuskie

lubuskie_330_m.jpg

Flagi i

baner_manufakturaflag.pl_330.png

A TO POLSKA WŁAŚNIE...(2)

obiektywem_lapinski_win2.jpga1046208.jpg

Efekt Φ

laterna_nowa.jpg
03kamera_100.jpgNowa wystawa w Muzeum Historii Fotografii  4 grudnia 2013 – 30 marca...

RADIO MAGIAN

czytajac1.jpg
radio_magian_330.jpg
Redakcja - Kontakt - Napisali o nas - Nasze bannery
Copyright © 2002-2018 Wydawnictwo Internetowe Album PolskiWydawnictwo Internetowe ONPowered by Powered by DV
Wszystkie prawa zastrzeżone.