Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał.

Winston Churchill
Polska zawsze blisko
Wtorek, 26.09.2017 r.
Imieniny: Justyny i Cypriana


Wró?Strona g?ówna Drukuj

Honor kobiety

Małgorzata K. Nowak 2014-03-05
mknowak_70.jpgJesienią 1931 roku w całej Polsce wrzało od plotek, za sprawą księżniczki Zofii Zyty Woronieckiej herbu Korybut. Jak doniosła gazeta „Tajny Detektyw” krwawo rozprawiła się ze swoim kochankiem, pakując w niego z rewolweru siedem kul. Przeciętnej urody kobieta miała wyjątkowego pecha w miłości. Szukając mężczyzny swojego życia trafiała na bardziej zainteresowanych jej majątkiem niż nią samą. Pierwsze małżeństwo z nadleśniczym Janem Karolem Toepferem rozpadło się, a powodem było to, że nie dostała posagu. Ojciec jej Władysław Korybut –Woroniecki niechętny temu małżeństwu zakazał wywiezienia z majątku liczącego kilkadziesiąt kufrów posagu. Świeżo upieczony mąż, łasy na posag żony pokazał swoje prawdziwe oblicze. Po dwóch miesiącach małżeństwa wystąpił o rozwód, a księżniczka wróciła do rodziny.

Niebawem sytuacja majątkowa zmusiła księżniczkę do podjęcia pracy. Wyruszyła więc z Lwowa do Warszawy. W czasie długiej podróży poznała mężczyznę niejakiego Dudzińskiego. Wylewna w rozmowie księżniczka spowodowała, iż współpasażer zaczął knuć wobec niej sprytny plan. Właśnie szukał żony dla swojego szefa. Był prawą ręką Brunona Boya właściciela składu materiałów gumowych przy ul. Senatorskiej 31. Firmie Brunona Boya nie wiodło się w interesach, nadzieję na poprawę sytuacji finansowej upatrywał w korzystnym ożenku szefa z księżniczką Woroniecką. Przedsiębiorca składu gumowego już kiedyś poślubił córkę bogatego łódzkiego przemysłowca, Eugenię Bokslajtner. Kiedy przeprowadzili się do Warszawy Boy odniósł sukces zawodowy, choć w małżeństwie nie układało się najlepiej. Po kilku latach znów popadł w finansowe tarapaty, a na dodatek dał się przyłapać w łóżku z kochanką. Wystąpił w 1929 roku o rozwód, a kiedy usłyszał od podwładnego o prawdziwej księżniczce natychmiast umówił się z nią na randkę. Zyta zakochała się w nim od pierwszego wejrzenia. Oboje wyjechali do Wężowca. Tam odbyły się ich zaręczyny. Obiecywał księżniczce małżeństwo i na jej prośbę przyśpieszył rozwód.

zyta_420.jpg

Księżniczka stała się częstym gościem w mieszkaniu Boya. Poznała matkę i jego córki. We wrześniu Woroniecka i Boy zamieszkali razem. Nie należał do ludzi oszczędnych. Mieszkanie Boya zlokalizowane było w urokliwym miejscu. Kilka kroków od placu Teatralnego i Krakowskiego Przedmieścia, przy eleganckiej ulicy Senatorskiej i w dodatku obok czarodziejskiego ogrodu. Boy liczył na ogromny posag, a Woronieccy liczyli, że bogaty przedsiębiorca podreperuje rodzinny budżet. Pierwsze letnie miesiące były słodkie jak miód. Wraz z nadchodzącą jesienią w związku coś zaczęło się psuć. Boy skarżył się, że brakuje mu sił w zaspokojeniu potrzeb seksualnych księżniczki. Przychylna ich małżeństwu była matka, księżna Woroniecka, która namawiała w listach córkę, aby starała się panować nad swymi namiętnościami i nie zrażała Boya. Ta z kolei pisała do matki. „Kocham go miłością dziką, namiętną i niepohamowaną, że gdyby mi go miano odebrać, to bym go zabiła, żeby go nikt nie miał.” Ale prawda kryzysu w ich związku była inna. Właściciel składu materiałów gumowych odkrył, że Woronieccy nie mają żadnych pieniędzy zaczął zwodzić narzeczoną, odwlekając datę ślubu. A kiedy poznał córkę bogatego bankiera z Łodzi Stefanię Jannerównę, zaczął oficjalnie pokazywać się z nową ukochaną nie zrywając zaręczyn z Zytą.

W dniu 19 listopada 1931 r. ktoś życzliwy telefonicznie poinformował Woroniecką, że Boy jest z inną kobietą w lokalu „Italia” przy Nowym Świecie. Zraniona kobieta odchodziła od zmysłów. Następnego dnia 20 listopada 1931 roku kolejny raz zapytała go, czy się z nią ożeni. Gdy znów ją zignorował, chwyciła za rewolwer, mówiąc, że się zabije. Mając nadzieję, iż Boy będzie ją od tego odwodzić ale on zaczął z niej drwić. Strzeliła do niego… siedem razy. Kiedy na pierwsze piętro przy Senatorskiej 31, gdzie rozegrała się tragedia wkroczyła policja zastała Zytę płaczącą nad zwłokami Boya. Nie ukrywała, że strzelała ale jak mówiła, ratowała swój honor.

Świadkowie w czasie procesu zeznawali, że Boy był utracjuszem, który pił i hulał, zaniedbując firmę i doprowadzając ją do ruiny. Od Woronieckiej spodziewał się wyciągnąć 200 tysięcy złotych. Zatrudnił ją w swojej firmie jako kasjerkę, ale się nią znudził, a raczej zmęczył, i zwolnił z tej posady. Jej obrońca zwracał uwagę, że oskarżona była narażona na ciągłe upokorzenia, i wnosił o zastosowanie art. 458 cz. II k.k. »stan afektu spowodowany zniewagą «. Tak też uznał sąd i z tego właśnie artykułu kodeksu skazał ją na 3 lata więzienia.

Trzy miesiące przed końcem kary została ułaskawiona przez prezydenta Ignacego Mościckiego. Wróciła do Wężowca. Dalsze jej losy związane były z działaniem konspiracyjnym w czasie okupacji, za co w 1943 roku spędziła pół roku na Pawiaku.

Po wojnie zamieszkała w Mogielnicy nieopodal Wężowca. Zmarła w 1984 roku.

Źródło: www.fakt.pl, www.gazeta.pl
Wróć
Góra Facebook
Drukuj

TWOIM ZDANIEM

Taka Warszawa w obiektywie J. Urbaniaka

a_to_polska_wlasnie.png
a-p-01.jpg

Album Jacka Frankowskiego

album_frankowskiego.png
zbic_szybe_330.jpg

A TO POLSKA WŁAŚNIE...(2)

obiektywem_lapinski_win2.jpga1046208.jpg

RADIO MAGIAN

czytajac1.jpg
radio_magian_330.jpg

Giżycki Fotoplastykon

fotoplastykon3_330.png
  fontanna2.jpg

Flagi i

baner_manufakturaflag.pl_330.png

www.Giżycko-Lötzen.pl

gizycko_lotzen330.jpg

Efekt Φ

laterna_nowa.jpg
03kamera_100.jpgNowa wystawa w Muzeum Historii Fotografii  4 grudnia 2013 – 30 marca...

Pokochaj Lubuskie

lubuskie_330_m.jpg

LICZY SIĘ KAŻDY DAR SERCA

marta_1_330_edyt.jpg
  Redakcja Albumu Polskiego zwraca się do wszystkich czytelników przyjaciół i ludzi dobrej woli z apelem o wsparcie dla Marty Smolińskiej wnuczki naszych przyjaciół.   Jeśli rozliczając swój PIT macie zamiar...
Redakcja - Kontakt - Napisali o nas - Nasze bannery
Copyright © 2002-2017 Wydawnictwo Internetowe Album PolskiWydawnictwo Internetowe ONPowered by Powered by DV
Wszystkie prawa zastrzeżone.