Środa, 30.09.2020 r. Imieniny: Zofii i Hieronima
Nie ma takiego sytemu, w którym póki naród żyje i pracuje, a zdolni ludzie się rodzą, nie działoby się nic dobrego.

Maria Dąbrowska
Polska zawsze blisko
Wró?Strona g?ówna Drukuj

Janosik. Naprawdę prawdziwa historia

Zbigniew Kowalewski 2011-10-19
janosik_teatrze_lalka_4014806_100.jpgPrzedstawienie „Janosik. Naprawdę prawdziwa historia" powstało w ramach wspólnego projektu, warszawskiego Teatru Lalka, Starego Teatru w Nitrze i Teatru Drak w Hradcu Králové.
Nastały takie czasy, że już żaden utwór klasyczny nie może ostać się na scenie w oryginalnej postaci. Nawet Szekspir i Molier nie obronili się przed supernowoczesną technologią teatralną oraz ekspansywnymi reżyserami, którzy muszą zaznaczyć swoją obecność i wszędzie wrzucić swoje trzy grosze. Nie powinno więc nikogo dziwić, że na wiekowej już scenie Teatru Lalka pojawiła się zupełnie nowa wersja dziejów legendarnego zbójcy z Karpat – Janosika.

Historia napisana przez Michała Walczaka przypomina bohaterów, jakich rodzice obecnych na widowni dzieci znają z telewizyjnego serialu Passendorfera. Niby wszystko jest w porządku, ale długo nie widać tytułowej postaci, a zbójowie poczynają sobie całkiem śmiało burząc mit o ich niezwyciężonym przywódcy. Tropi go nie byle kto, bo prawdziwy Łowca, który przypomina słynnego Terminatora z hollywoodzkich superprodukcji.

W warszawskim przedstawieniu (jednym z trzech powstałych w koprodukcji polsko – czesko – słowackiej) Łukasza Kosa czuje się wyraźną fascynację postmodernizmem, którego fala zmiotła na Zachodzie Europy wszystkie szacowne dzieła dramatu zastępując je osobistymi przeróbkami w wersji bardziej zrozumiałej dla młodzieży. Kłopot w tym, że stało się tak jasne, że niektóre sceny przedstawienia mogą wywoływać wśród nieletnich widzów zbyt duże emocje.

Zarówno scenarzysta, jak też inscenizator nie oszczędzają młodych widzów serwując im sporą dawkę rockowej muzyki ( w wykonaniu Adama Świtały na gitarze elektrycznej) i nieustanną zmianę w ciekawej akcji. Nieważne, że Janosik okazuje się wyleniałym cieniem legendy nękanym przez ponętną Ciupagę, która pragnie tylko rodzinnej harmonii i spokoju. Drugą osobą czyhającą na przywódcę zbójeckiej gromady jest wspomniany wcześniej Łowca. On także kiedyś był uosobieniem wolności lecz założył rodzinę, a ta usidla najskuteczniej ludzi tego pokroju. Łączy go z Janosikiem dawno miniona chwała, chociaż Łowca pokrywa swoje rozczarowanie profesjonalizmem poszukiwań Janosika. Gromadzenie bazy danych na temat śledzonego obiektu kieruje uwagę widzów w stronę nowoczesnych produkcji najnowszych filmów szpiegowskich.

Olbrzymia gatunkowa różnorodność form może przyprawić niektórych widzów o kolorowy zawrót głowy. Momentami można odnieść wrażenie, że twórcom spektaklu wszystko kojarzy się ze wszystkim… I słusznie. Jak szaleć, to szaleć! Jest strasznie i śmiesznie zarazem. Bywa smutno, ale zaraz potem autor i reżyser zadbali o generalną odmianę nastroju. Ani przez chwilę nie dają oni wytchnąć śledzącym z zapartym tchem akcję widzom. Aktorzy pojawiają się i znikają chodząc po scenie, kryjąc się za atrapami, wybiegając za kulisy, jeżdżąc tu i tam, wreszcie uczestnicząc w bardzo zgrabnie skonstruowanych przez Jarosława Stańka scenach zbiorowych.

Scenarzysta wprowadził do warszawskiego przedstawienia wątek niepokoju moralnego Łowcy, który jest szantażowany przez Murgrabiego i Biskupa, konsekwencjami, jakie poniesie jego rodzina w wypadku niepowodzenia sponsorowanej przez nich nagonki na Janosika. Zakradający się do bandy Janosika Łowca jest kimś w rodzaju agenta J23, a po trosze pełni też rolę Judasza.
Skojarzeń jest tyle, ile nowych scen i wątków dopisał do pierwotnej legendy scenarzysta widowiska. Nie jedyny to wtręt polskiego autora w klasyczną legendę przekazywaną wśród górali z pokolenia na pokolenie. Trzeba jednak zgodzić się z prawami współczesnego rynku medialnego, gdzie liczy się ostry, wyrazisty, przebojowy temat z poprowadzoną konsekwentnie od początku do końca akcją. Tej nie brakuje i ani na moment napięcie nie opada. Adam Walny wspomaga reżysera swoją wielofunkcyjną scenografią, która umożliwia wykorzystanie drewnianych konstrukcji jako różnych obiektów związanych z akcją „Naprawdę prawdziwej historii”… Janosika, czy jego zbójców, a może prześladowców?

Okazuje się, że w tej szalonej konwencji jest metoda, bo po spektaklu rozległy się rzęsiste oklaski dzieci i młodzieży, a burza braw nie pozwalała artystom zejść ze sceny przez dłuższy czas.

fot. Bartek Warzecha
reżyseria: Łukasz Kos
scenografia i lalki: Adam Walny
muzyka: Dominik Strycharski
obsada: Monika Babula, Grzegorz Feluś, Roman Holc, Mariusz Laskowski, Andrzej Perzyna, Piotr Tworek
Kostiumy Joanna Niemirska
Ruch sceniczny Jarosław Staniek
Asystent reżysera Mirosława Płońska-Bartsch
Gitara, elektronika Adam Świtała


janosik_teatrze_lalka_4014806_420.jpgjanosik_teatrze_lalka_4014809_420.jpgjanosik_teatrze_lalka_4014811_420.jpgjanosik_teatrze_lalka_4014813_420.jpgjanosik_teatrze_lalka_a_420.jpgjanosik_teatrze_lalka_b_420.jpg
Wróć
Góra Facebook
Drukuj

TWOIM ZDANIEM
Interesująca recenzja. Jeśli podobało się dzieciom i dorosłym, to warto iść na ten spektakl.
~rodzic 2011-10-20 12:04

Taka Warszawa w obiektywie J. Urbaniaka

a_to_polska_wlasnie.png
taka-warszawa-3.jpgtaka-warszawa-9.jpga-p-3-97.jpg

Album Jacka Frankowskiego

album_frankowskiego.png
pociagiem_nad_morze_kacik.jpg

... nie tylko od święta

569919bf7f9df39147c695e68d915148.jpg

Giżycki Fotoplastykon

fotoplastykon3_330.png
  0225809057_330.jpg

Rogale marcińskie

rogale_marcinskie_szpar  
Rogal świętomarciński - rogal z nadzieniem z białego maku tradycyjnie przygotowywany w

www.Giżycko-Lötzen.pl

gizycko_lotzen330.jpg

Pokochaj Lubuskie

lubuskie_330_m.jpg

Flagi i

baner_manufakturaflag.pl_330.png

A TO POLSKA WŁAŚNIE...(2)

obiektywem_lapinski_win2.jpga1046208.jpg

Efekt Φ

laterna_nowa.jpg
03kamera_100.jpgNowa wystawa w Muzeum Historii Fotografii  4 grudnia 2013 – 30 marca...
Redakcja - Kontakt - Napisali o nas - Nasze bannery
Copyright © 2002-2020 Wydawnictwo Internetowe Album PolskiWydawnictwo Internetowe ONPowered by Powered by DV
Wszystkie prawa zastrzeżone.