Środa, 17.10.2018 r. Imieniny: Wiktora i Małgorzaty
Żadna wiedza człowieka nie może wyjść poza jego doświadczenie.

John Locke
Polska zawsze blisko
Wró?Strona g?ówna Drukuj

Kuriozum Heraldyczne

Norbert Wacławczyk 2011-10-25
rozmaitosci1.jpg

norbert_waclawczyk_70.jpgHeraldyka polska jako jedna z nielicznych w Europie nie posiada dostatecznie skodyfikowanej terminologii słownika heraldycznego ani uregulowanego opisu herbu czyli blazonowania. Pośród rodzimych określeń heraldycznych używanych w przeróżnych publikacja, co prawda sporadycznie (ze względu na rzadkość takiej figury w polskich herbach) na największą uwagę zasługuje figura heraldyczna przypominająca literę Y. Symbol ten w kręgu zaszczytnych figur heraldycznych występuje zarówno jako cięcie pola tarczy herbowej oraz jako płaska figura geometryczna zamknięta, powiedzmy ,,pogrubionej litery Y,, dotykającej krawędzi tarczy.

Figury zaszczytne są to wszelkie figury powstałe z podziału tarczy herbowej, sięgające jej brzegów. Nazwa figury zaszczytne jest nazwą polską ustalona na podstawie określeń stosowanych w heraldyce zachodniej. Wielu heraldyków amatorów i nie tylko, zadaje sobie pytanie skąd wzięło się określenie zaszczytna figura heraldyczna. Niektórzy wywodzą ją od staropolskiego słowa szczyt (tarcza lub wierzchołek) a więc na samej tarczy lub na szczycie hierarchii heraldycznej i nie powinna być kojarzona z obecnym znaczeniem słowa zaszczyt. Inni twierdzą jednak że termin zaszczytna figura heraldyczna została zaadoptowana od niemieckiego określenia Ehrenfigur. Słowo Ehre oznacza zaszczyt. Jako że wiedza i tradycja heraldyczna przeszła do Polski przez Śląsk z Niemiec można przyjąć że to jest określenie zapożyczone z heraldyki niemieckiej podobnie jak wiele innych określeń.

Wróćmy jednak do opisania wspomnianego symbolu litery Y , jakiego używa się w terminologii polskiej. Pośród rodzimych określeń heraldycznych używanych w przeróżnych publikacja, co prawda sporadycznie, na największą uwagę zasługuje figura heraldyczna przypominająca literę Y. Symbol ten w kręgu zaszczytnych figur heraldycznych występuje zarówno jako cięcie pola tarczy herbowej oraz jako płaska figura geometryczna zamknięta, złożona w polu tarczy herbowej, powiedzmy ,,pogrubion litera Y.,, Figury zaszczytne są to wszelkie figury powstałe z podziału tarczy herbowej, sięgające jej brzegów. Wróćmy jednak do opisania wspomnianego symbolu litery Y , jakiego używa się w terminologii polskiej. Znamy co najmniej trzy określenia przypisywane na przestrzeni wieków przez polskich heraldyków tej figurze heraldycznej. Są to rostrój, roztok, rosochacz a także w stosunku do luźnych figur heraldycznych, krzyż łotrowski lub krzyż widłowy. Na wstępie pragnę napomknąć że w niektórych terminologiach heraldyki zachodnioeuropejskiej cięcie tarczy herbowej jak i figura heraldyczna powstała w skutek cięcia mogą posiadać różne z nazwy określenia. I tak w niemieckiej terminologii figura podstawowa Y nazwana jest Deichsel a na opak znana jako Göpel. Odnosi się to zarówno do ciecia tarczy jak też do figury powstałej na wzór zastosowanego cięcia. Z najstarszych i najbardziej znanych polskich źródeł literackich zajmujących się tym tematem, gdzie wymienia się tą figurę, jest opracowanie Joachima Lelewela ,,Polska Dzieje i Rzeczy Jej,, tom IV dział O Heraldice . Na stronie 248 Lelewel określił taką figurę jako roztrój franc.( le parlie). Prawdopodobnie nazwa ta znana była już w tamtych czasach innym heraldykom polskim w przyjętej formie określającej taki a nie inny znak graficzny i została uznana adekwatnie do znaczenia jakim sobą przedstawiała. Słowo roztrój w języku staropolskim oznaczało i oznacza do dzisiaj rozdział na trzy części. Tak więc symbol ten rozdzielający w pierwszym rzędzie pole tarczy na trzy części jest jak najbardziej trafnym określeniem. Tak też Lelewel potraktował tą figurę heraldyczną, określoną słowem francuskim le parlie. Nic więc nie stało już na drodze do przyjęcie tej nazwy jako polskiego określenia na tą właśnie figurę. Jednakże w najnowszych czasach w związku z próbami stworzenia nowoczesnej polskiej terminologii heraldycznej postanowiono wprowadzić do języka heraldycznego inny termin, a mianowicie określenie roztok.

Pomysłodawcą kodyfikacji tej figury z zastosowaniem słowa roztrój był Adam Haymowski notabene patron nagrody heraldycznej powołanej przez Polskie Towarzystwo Heraldyczne. W roku 2005 w opracowaniu ,,Materiały do biografii, genealogii i heraldyki polskiej,, Tom X wydanej przez wydawnictwo DIG. opublikowano zbiór materiałów autorstwa tego szanowanego heraldyka zatytułowany ,,Mały słownik heraldyczny czyli blazonowanie po polsku,,. Na stronie 183 przedstawiono podział tarczy w roztok i w roztok na opak, a w nawiązaniu do tego podziału na stronie 186 przedstawiono figury heraldyczne roztok i roztok na opak. Mimo tego można zadać sobie pytanie dlaczego autor zrezygnował z ustalonego już wcześniej określenia roztrój który to termin zajął już poczesne miejsce w terminologii polskiego języka heraldycznego XIX wieku. Uznając jednak iż w niektórych przypadkach istnieje konieczność zastąpienia starych nieadekwatnych zwrotów nowszymi określeniami należy przyjąć tą zmianę jako niezbędną. Można przypuszczać ze znaczenie tego słowa zdewaluowało się gdyż w nowoczesnym języku polskim słowo roztrój oznacza zaburzenia np. żołądka. Tak więc przypuszczalnie to niezbyt apetyczne skojarzenie wpłynęło na zastąpienia tego określenia słowem roztok. Przedstawione powyżej rozwiązania poparte zresztą autorytetem śp. Profesora Stefana K. Kuczyńskiego notabene długoletniego przewodniczącego Polskiego Towarzystwa Heraldycznego który materiały te przygotował do druku, mogło by pozostać już na stałe w zasobie polskiego słownika heraldycznego. Jednak nic z tego. Mimo uhonorowania pana Adama Haymowskiego jako uznanego heraldyka, poprzez powołanie do życia nagrody jego imienia przy Polskim Towarzystwie Heraldycznym nie uszanowano jego nowatorskich osiągnięć gdyż w ostatnich latach w nazwaniu tej figury dokonano jeszcze jednej zmiany. Wprowadzono określenie ,,rosocha lub rosochacz,, Wprawdzie wszystkie uprzednio wymienione nazwy kursowały przez lata w polskim nazewnictwie heraldycznym jednak przez długi czas nie zdołano ustalić wspólnego rozwiązania. Nazwę w postaci rosochacz rozpropagował jako jeden z pierwszych Andrzej Kulikowski w swoim opracowaniu książkowym Wielki Herbarz Rodów Polskich gdzie na stronie 87 w podziałach tarczy herbowej określił taki podział jako podział w rosoche, a na stronie 90 taką figurę heraldyczną nazwał jako rosochacz. Także Ryszard Tadeusz Komorowski, prawdopodobnie opierając się na ustaleniu poprzednika, w wydanej w 2007 roku książce, Ilustrowany Przewodnik Heraldyczny stosuje te same określenia podobnie zresztą jak Alfred Znamierowski w książce Wielka Księga Heraldyki. Nasuwa się jednak znowu pytanie co wpłynęło na decyzje przyjęcia tej nazwy jako obowiązującej, mimo że funkcjonowały już nazwy roztrój i roztok.

I oto odkrycie, słowo rosochacz, określenie nawiązuje do przedmiotu określonej z wyglądu strzały, tak zwanej rozdartej, (rosochacz myśliwski) która w miejscu gdzie umieszczony jest zazwyczaj grot została rozpołowiona przypominając tym samym literę Y. Przedmiot ten występuje jako osobna pospolita figura heraldyczna w godłach herbów szlacheckich. Ciekawą rzeczą są przesłanki jakimi kierowali się wyżej wymienieniu autorzy preferując tą trzecią nazwę która reprezentuje w samej rzeczy trzy różne znaczenia ( cięcie pola tarczy herbowej, zaszczytną figurę heraldyczną oraz pospolita figurę heraldyczną) Według mnie nie ma to wiele wspólnego z próbą kodyfikacji polskiego blazonuj a jedynie z pewna niesubordynacja heraldyczną. Ciekawi mnie jednak punktu widzenia znawców historii języka polskiego co do zastosowanie słowa (określenia) rosochacz. Czy można w sposób konformistyczny wybrać z tych trzech wyrazów ten który odpowiadać będzie nie tylko potrzebom chwili ale przede wszystkim realiom historycznym i heraldycznym.. Czy jednak nazwanie podziału tarczy w rosochę a figurę jako rosochacz powinno mieć zastosowane skoro ten sam wyraz określa również inny podobny przedmiot jakim jest strzała rozdarta. Bo przecież równie dobrze taki podział tarczy nazwać można rozgałęź od rozgałęzienia, rozjazd od rozjazdu, rozchód od rozchodzenia się, rozdział od rozdzielania, rozszczep od rozszczepiania, rozwidlenie od rozwidlenia, w widły od wideł.

Wychodząc z założenia że jest to ostateczna zmiana w nazwie tej figury heraldycznej a nie kolejne propozycje, można w końcu przyjąć prawem większości że określenie rosochacz uzyska ostateczny status polskiego określenia heraldycznego. Myślę jednak że mamy do czynienia z połowicznym sukcesem, gdyż heraldyce potrzebne jest kompleksowe ustalenie polskiego słownictwa heraldycznego gdyż odnajdujemy tam wiele innych określeń które wymagają uzgodnienia i kodyfikacji.

Innym przykładem braku konsekwencji w wprowadzaniu kodyfikowanej terminologii heraldycznej jest uporczywe stosowanie określenia słowa błękit jako podstawowej barwy heraldycznej. Wprawdzie określenie to stosuje się we wszystkich starych źródłach heraldycznych jednakże słowo to nie wytrzymuje próby czasu. Zapożyczone od francuskiego słowa lazur ustaliło się jako ..błękit,, mimo że nowoczesna heraldyka jako barwę podstawową traktuje barwę niebieską. Czy nie jest to jeszcze jeden przejaw podkreślenia wyższości stanu szlacheckiego pokutujące od setek lat, gdzie typowe określenie ,,błękitna krew,, zaważyło na tak uporczywym dążeniu do utrzymania tego terminu heraldycznego. Podobnie zresztą jak pogardliwe określenie dla herbów mieszczańskich zwanych gmerkami. Niekonsekwencja lub niewiedza heraldyczna w zastosowaniu uznanych międzynarodowych podstawowych barw heraldycznych przejawia się również w opisie godła narodowego gdzie orzeł srebrny w czerwonym polu określony jest jako orzeł biały w czerwonym polu. Wprawdzie w ostatnich latach pod presją publicznej dyskusji w kręgu historyków polskich jak też zainteresowania ze strony zagranicznych heraldyków wypracowano kompromis uznając że polski orzeł biały jest nazwą godła a prawidłowy opis heraldyczny to srebrny orzeł w czerwonym polu. Także barwy narodowe zwane biało czerwonymi w interpretacji niektórych heraldyków wymagają sprostowania gdyż weksylologia w swym podstawowym funkcjonowaniu oparta jest na heraldyce, gdzie istnieje barwa podstawowa srebrna (metal).

Mimo ewidentnych uchybień w tej kwestii daje się słyszeć opinie ludzi odpowiedzialnych za badania i prawidłowy rozwój polskiej heraldyki, że polska heraldyka jest wystarczająco rozwinięta na polu słownictwa heraldycznego. Jest także możliwe swobodne i bez żenady opisanie każdego dowolnego herbu. Powyższy przykład zaprzecza jednak tej tezie.

Czy rzeczywiście nie ma potrzeby zajmowania się kodyfikacja polskiego słownictwa heraldycznego. Śmiem twierdzić coś wręcz przeciwnego. Stosując dotychczasową terminologie można jedynie i to tylko w ograniczony sposób pokusić się o opis starych herbów historycznych szczególnie szlacheckich lub nowych herbów samorządowych które zresztą w swej dążności w nawiązywaniu do historycznych znaków herbów szlacheckich tylko w ograniczonym stopniu nawiązują z nowoczesnej heraldyk europejskiej. Jestem pewien że wiele trudności polskiemu heraldykowi sprawi dokonanie opisu herbu nie tylko złożonego powstałego według uznanych zasad heraldycznych ale również nowych prostych herbów samorządowych.

lod_lodzkie_woj_420

Przykładem takim jest herb województwa łódzkiego
Taki oto blazon zastosowano dla opisu herbu województwa łódzkiego.

,,Tarcza trójdzielna w słup. W polu pierwszym złotym od głowicy umieszczony jest połulew czerwony, w polu drugim czerwonym od głowicy zwrócone ku sobie: połuorzeł srebrny i połuorzeł czarny, od podstawy - orzeł czarny niekoronowany z majuskułową złotą literą R na piersi, w polu trzecim złotym od głowicy: połulew czerwony. Na głowy hybryd heraldycznych nałożone są złote korony. Szpony i dzioby orłów złote, języki lwów czerwone,,.

Już pierwsze słowa tego opisu wskazują na brak adekwatnego terminu heraldycznego dla tego ,,podziału, ponieważ tarcza ta nie jest tarczą trójdzielną w słup a jedynie tarczą o dwóch flankach.

Przypuszczalnie autor (lub osoba umieszczająca grafikę tego herbu w internecie) ze względu na niemożność wkomponowania graficznego dwóch połuorłów umieszczonych na liniach cięcia w obrębie drugiego pola, potrzebując więcej miejsca dokonała rozszerzenia pola środkowego tarczy, tutaj nazwanej tarczą ,, trójdzielną,,.

Tracza trójdzielna ma wszystkie trzy pola równe tak więc ten twór nie można określić jako tarczę trójdzielną w słup a jedynie jako tarczę czerwoną o dwóch złotych flankach.
Dokonując podział tarczy dwukrotnie w słup a co za tym idzie powstanie tarczy ,,trójdzielnej,, można również interpretować zależnie od zastosowanych barw jako np. W złotej tarczy czerwony słup.

Jest to następny przykład wskazujący na potrzebę kodyfikacji polskiego blazonu. Tak więc według logiki opisu herbu początek blazonu powinien brzmieć: ,,W tarczy czerwonej pomiędzy dwiema złotymi flanki.

Ponieważ zmienił się sposób podziału tarczy także zmianie ulega kolejność opisu następnych figur heraldycznych jakimi są: orzeł czarny, oraz połuorzeł i połulew Dlatego też w drugiej kolejności należy zająć się centralną figurą na tarczy jaką jest orzeł czarny niekoronowany z majuskułową złotą literą R na piersi. Ważne jest określenie jego umiejscowienia w polu czerwonej tarczy.

….. orzeł czarny niekoronowany z majuskułową złotą literą R na piersi złożony w pozycji podstawy…….

W dalszej części autor usiłuje umiejscowić nastepne figury heraldyczne: ,,w polu pierwszym złotym od głowicy umieszczony jest połulew czerwony, w polu drugim czerwonym od głowicy zwrócone ku sobie: połuorzeł srebrny i połuorzeł czarny.,,

Trafne określenie obszaru na tarczy herbowej gdzie umieszcza się mniejsze figury heraldyczne jest jednym z ważniejszych kroków w opisie herbów złożonych. Rozwiązaniem tego problemu będzie określenie tych obszarów na podstawie tak zwanego wzorcowego podziału tarczy herbowej na dziewięć pól gdzie w zależności od rozmiarów i ilości figur obszary te można uściślać nadając im odpowiednie nazwy adekwatnie do ich funkcji w podziale tarczy.

Dalsze kroki w opisu figur znajdujących się na tarczy herbowej należy rozpocząć od pola heraldycznie ,, prawego,, tak więc stosując określenie obszaru oraz sposób opisu dwóch ,,połupostaci,, musimy określić ich pozycję w tarczy i sposób ich umieszczenie w stosunku do siebie. Ponieważ ,,połupostacie,, nie posiadają barw zmiennych tarczy i figury heraldycznej jaką jest flanka, także tutaj należy zachować staranność w opisie ich barw.
W prawej górnej części którą według przyjętego schematu obszarów tarczy nazwiemy obszarem ćwiertni, (na tej powierzchni złożono,, połufigury,,) umieszczono na linii cięcia czerwonego połulwa i srebrnego połuorła, możemy dokonać dalszego opisu :

…..w obszarze prawej górnej ćwiertni na linii cięcia flanki, z prawa połulew czerwony z lewa połuorzeł srebrny wspólnie ukoronowani złotą koroną……..
Tak więc dalsza część blazonu może brzmieć następująco :
W tarczy czerwonej pomiędzy dwiema złotymi flankami, orzeł czarny niekoronowany z majuskułową złotą literą R na piersi złożony w pozycji podstawy. W obszarze prawej górnej ćwiertni na linii cięcia prawej flanki, z prawa połulew czerwony z lewa połuorzeł srebrny wspólnie ukoronowani złotą koroną …….

Dalej dokonujemy opisu lewej górnej części tarczy herbowej umiejscawiając ,,połufigury ,, połuorła i połulwa na odpowiednim obszarze. Tak więc w obszarze lewej górnej ćwiertni na linii cięcia lewej flanki z prawa połuorzeł czarny z lewa połulew czerwony wspólnie ukoronowani złotą koroną. Ponieważ uzbrojenie tych figur heraldycznych faktycznie nie jest wyeksponowane na podanej grafice pominięte zostanie bez komentarza.

Tak więc końcowy blazon herbu województwa łódzkiego może zostać przedstawiony następująco: W tarczy czerwonej pomiędzy dwiema złotymi flanki, orzeł czarny niekoronowany z majuskułową złotą literą R na piersi złożony w pozycji podstawy. W obszarze prawej górnej ćwiertni na linii cięcia prawej flanki, z prawa połulew czerwony z lewa połuorzeł srebrny wspólnie ukoronowani złotą koroną, w obszarze lewej górnej ćwiertni na linii cięcia lewej flanki z prawa połuorzeł czarny z lewa połulew czerwony wspólnie ukoronowani złotą koroną.

Powyższe przykłady mają za zadanie pobudzenia do fachowej dyskusji.

Zapraszam wszystkich sympatyków heraldyki do wspólnego dzieła kodyfikacji polskiej terminologii oraz tworzenia nowoczesnego języka blazonu.

Przyjmiemy każdą oferte współpracy, kontakt: info@novaheraldia.net
Wróć
Góra Facebook
Drukuj

TWOIM ZDANIEM

Taka Warszawa w obiektywie J. Urbaniaka

a_to_polska_wlasnie.png
wawa-1_800.jpgwawa-2_800.jpgwawa-3_800.jpg

Album Jacka Frankowskiego

album_frankowskiego.png
pociagiem_nad_morze_kacik.jpg

... nie tylko od święta

569919bf7f9df39147c695e68d915148.jpg

Giżycki Fotoplastykon

fotoplastykon3_330.png
  0225809057_330.jpg

Rogale marcińskie

rogale_marcinskie_szpar  
Rogal świętomarciński - rogal z nadzieniem z białego maku tradycyjnie przygotowywany w

www.Giżycko-Lötzen.pl

gizycko_lotzen330.jpg

Pokochaj Lubuskie

lubuskie_330_m.jpg

Flagi i

baner_manufakturaflag.pl_330.png

A TO POLSKA WŁAŚNIE...(2)

obiektywem_lapinski_win2.jpga1046208.jpg

Efekt Φ

laterna_nowa.jpg
03kamera_100.jpgNowa wystawa w Muzeum Historii Fotografii  4 grudnia 2013 – 30 marca...
Redakcja - Kontakt - Napisali o nas - Nasze bannery
Copyright © 2002-2018 Wydawnictwo Internetowe Album PolskiWydawnictwo Internetowe ONPowered by Powered by DV
Wszystkie prawa zastrzeżone.