Wtorek, 27.10.2020 r. Imieniny: Sabiny i Iwony
Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał.

Winston Churchill
Polska zawsze blisko
Wró?Strona g?ówna Drukuj

Napoleon, Lefebvre i "gdańska czekolada"

Małgorzata K. Nowak 2011-06-02
franciszek_lefebrve_jpeg1_100..jpgW roku 1807, a dokładnie 27 maja o godzinie jedenastej marszałek Lefebvre otoczony generałami, sztabs - oficerami, adiutantami, ubrany w paradny mundur wjechał konno na czele wojska przez Bramę Wyżynną, która prowadziła prosto na Drogę Królewską. Oddziały francuskie (napoleońskie ) marszałka Franciszka Jozefa Lefebvre a w tym polska dywizja gen. Ignacego Giełguda, wkroczyły do Gdańska po kapitulacji miasta i opuszczeniu wojsk pruskich i rosyjskich. W zdobywaniu miasta udział brało ponad 3 tys. Francuzów, 3,5 tys. Badeńczyków, 3 tys. Sasów i ponad 7 tys. Polaków, czyli razem około 16,5 tys. żołnierzy. Zwycięskie wojsko francuskie i polski legion pod wodzą generała Giełguda paradnie i muzyką podążał za marszałkiem. Gdańszczanie witali zwycięzców, którzy dzielnie walczyli z Prusakami o miasto – twierdzę. Nad Gdańskiem po raz pierwszy w jego długich dziejach powiewać zaczęła flaga francuska.

Pięć dni później 1 czerwca tą samą Bramą wjechał sam cesarz Napoleon Bonaparte. Właśnie cesarz powierzył Lefebvre najzdolniejszemu ze swoich dowódców zadanie zdobycia Gdańska. Walka wojsk polskich i francuskich z wojskiem pruskim pod dowództwem Kalckreutha była ciężka. Marszałek widząc, że żołnierze nie mają już sił, wola walki w nich zaczyna słabnąć i zaczyna brakować amunicji, zeskoczył z konia, rozpiął swój marszałkowski płaszcz i stanąwszy w pierwszej linii razem z piechotą, wyrwawszy bęben doboszowi ruszył wraz z batalionem do boju. Przykład dzielnego wodza dodał żołnierzom odwagi i podniósł na duchu. Bitwę wygrali, a cesarz Bonaparte przybył do Gdańska, aby podziękować żołnierzom za poświęcenie i zwycięstwo wzbudzając największe emocje w mieście. Gdańszczanie z ciekawością, a zarazem z niepokojem spoglądali na Franciszka Józefa Lefebvre a, który teraz zapewne nałoży na miasto rozmaite kary i świadczenia na rzecz nowej władzy.

franciszek_lefebrve_jpeg1..jpg

Cesarz zatrzymał się w pałacyku poza Gdańskiem. Następnego dnia o godzinie szóstej rano w towarzystwie swoich oficerów i adiutanta zasiadł do wspólnego śniadania. Śniadanie było wystawne, bo i okazja była nie lada. Zdobyte miasto przecież było jak mówił cesarz „kluczem do wszystkiego”. Czekano jeszcze na marszałka Lefebvre a. Kiedy zameldowano przybycie gościa, Napoleon odwrócił się w stronę drzwi i rzekł do zgromadzonych: - Spójrzcie, panowie kogo tu dziś mamy – oto książę Gdańska! Zapraszam do stołu Wasza Książęca Mość. Lefebvre zaskoczony obejrzał się za siebie, szukając przywołanego przez cesarz „księcia”. Nie ujrzawszy nikogo uznał, że to jeden ze słynnych żartów Bonapartego i uśmiechnął się do zebranych. Napoleon dał znak, aby goście powstali i uroczyście wręczył marszałkowi pięknie wykaligrafowany dokument z aktem nadania dziedzicznej godności, pierwsze wyróżnienie tej rangi, którym obdarował kogoś spoza własnej rodziny. Zaskoczony marszałek wyraził swoją wdzięczność i zasiadł do stołu. Po chwili Bonaparte sięgnął po wytłaczaną bombonierkę z tektury i wręczył marszałkowi, oznajmiając, że drobne upominki bardziej podtrzymują przyjaźń aniżeli hojne dary. Lefebvre podziękował za podarunek, poczym kazał swojemu ordynansowi włożyć pudełko z czekoladkami do kieszeni płaszcza i przystąpił do wystawnego śniadania.

bitwa_o_miasto_gdansk_jpeg2..jpg

Pod koniec uczty wniesiono na starej srebrnej tacy tort. Goście oniemieli ze zdziwienia. Tort był wiernym wizerunkiem Gdańska, prawdziwe arcydzieło tutejszych cukierników. Biesiadnikom ukazały się pokryte pistacjowym kremem wały obronne z czekoladowymi armatami, biszkoptowe bramy, baszty i bastiony, mury obronne i fosy, wgłębi o lśniących dachach z pralinek kamienice i wieże kościoła Mariackiego i Ratusza Głównomiejskiego. Nawet piernikowi żołnierze marszałka Kalckreutha na wałach byli jak żywi. Kiedy już wszyscy obejrzeli to arcydzieło , Napoleon podał pozłacany nóż najdzielniejszemu ze swoich marszałków, po czy zakrzyknął: - Wasza Książęca Mość! Do ataku, na Gdańsk!

brama_wyzynna_jpeg3..jpg

Natychmiast rozkaz cesarza został wykonany. Na porcelanowych talerzykach lądowały pistacjowe wały obronne, poprzerywane fosy z bitej śmietany, biszkoptowe baszty i mury obronne. Nawet piernikowi Prusacy próbujący bronić - miasta oraz wieże i czekoladowe działa z pistacjowych wałów. – Niech żyje zwycięzca ! Chwała cesarzowi! Wiwat marszałek! – rozległy się okrzyki. Był to najradośniejszy dzień w życiu Lefebvre’a. Opuszczając rezydencję cesarza po wystawnym śniadaniu bardziej przypominającym obiad, dostrzegł w jednym z pałacowych okien rozbawioną twarz Napoleona przypominającą oblicze dziecka, które spłatało komuś figla. W drodze do własnej kwatery przypomniał sobie o osobliwym upominku – bombonierce, którą wręczył mu cesarz. Chciał już na uroczystym śniadaniu poczęstować towarzyszących mu oficerów, kiedy uchylił wieko pudełka szybko zmienił zamiar. Okazało się , że w bombonierce jest pękaty zwitek pieniędzy. Było tam aż sto tysięcy talarów, prawdziwa fortuna! Hojny gest Napoleona przeszedł do historii. Od tego czasu w armii francuskiej przyjął się zwyczaj określania większych prezentów pieniężnych, wręczanych za szczególne zasługi i za czyny wymagające wielkiej odwagi, mianem „gdańskiej czekolady”.

źródła tekstu: Jerzy Samp „Legendy Gdańskie” zdjęcia: z zasobów googli
Wróć
Góra Facebook
Drukuj

TWOIM ZDANIEM

Taka Warszawa w obiektywie J. Urbaniaka

a_to_polska_wlasnie.png
taka-warszawa-3.jpgtaka-warszawa-9.jpga-p-3-97.jpg

Album Jacka Frankowskiego

album_frankowskiego.png
pociagiem_nad_morze_kacik.jpg

... nie tylko od święta

569919bf7f9df39147c695e68d915148.jpg

Giżycki Fotoplastykon

fotoplastykon3_330.png
  0225809057_330.jpg

Rogale marcińskie

rogale_marcinskie_szpar  
Rogal świętomarciński - rogal z nadzieniem z białego maku tradycyjnie przygotowywany w

www.Giżycko-Lötzen.pl

gizycko_lotzen330.jpg

Pokochaj Lubuskie

lubuskie_330_m.jpg

Flagi i

baner_manufakturaflag.pl_330.png

A TO POLSKA WŁAŚNIE...(2)

obiektywem_lapinski_win2.jpga1046208.jpg

Efekt Φ

laterna_nowa.jpg
03kamera_100.jpgNowa wystawa w Muzeum Historii Fotografii  4 grudnia 2013 – 30 marca...
Redakcja - Kontakt - Napisali o nas - Nasze bannery
Copyright © 2002-2020 Wydawnictwo Internetowe Album PolskiWydawnictwo Internetowe ONPowered by Powered by DV
Wszystkie prawa zastrzeżone.