Poniedziałek, 16.09.2019 r. Imieniny: Edyty i Kornela
Najważniejszą rzeczą w życiu jest świadomość spełnienia obowiązku.

Ignacy Paderewski
Polska zawsze blisko
Wró?Strona g?ówna Drukuj

O czym pisano w "Lötzener Zeitung" w 1936 r.

Grzegorz Białuński 2005-12-25
fotplast_znak.jpg "Lötzener Zeitung" zaczęła się ukazywać w 1886 r. Jej założycielem i redaktorem był J. van Riesen. Na początku XX w. (1902) przeszła w ręce Paula Kühnela, potem jego syna Rudolfa. Od 1908 r. gazeta ukazywała się codziennie. Zachowane fragmenty dotyczyły dni od 17 do 21 grudnia 1936 r. Omówienie skoncentruję na numerze 297 z 19 grudnia, który zachował się prawie kompletny. Od razu można zauważyć, że gazeta miała zupełnie odmienny układ i treść w porównaniu do obecnej "Gazety Giżyckiej". Przede wszystkim był to dziennik nastawiony na w miarę pełny obraz ostatnich wydarzeń w kraju i na świecie, a dopiero na drugim planie znajdowały się wiadomości z regionu i Giżycka. Informacje ze świata i Niemiec obejmowały pierwsze dwie strony. Naczelne miejsce zajmowały - co oczywiste - doniesienia o ówczesnych władcach Niemiec Hilterze i Göringu. I tak ten ostatni wygłosił właśnie w Berlinie referat o zadaniach gospodarki niemieckiej w ciągu najbliższych 4 lat przeciwstawiając się ostro polityce liberalnej. O gospodarce wypowiedział się też sam führer zapowiadając szybką rozbudowę niemieckiej gospodarki ("Słowo niemożliwe jest mi nie znane" - krzyczał na zebraniu z przedsiębiorcami). Jeden z artykułów głosił pochwałę dotychczasowych rządów Hitlera, który dał Niemcom pracę i rozpoczął budowę autostrad. Poczesne miejsce zajmowały doniesienia z wojny domowej w Hiszpanii, z wyrazami sympatii dla wojsk generała Franco i negatywnym obrazem "bolszewików" lub anarchistów, jak określano republikanów. Inne doniesienia ze świata mówiły o zbrojeniach sowieckich, o złych stosunkach Włoch z krajami Europy Zachodniej oraz Japonii z Chinami. Przy tym warte jest podkreślenia stosowanie przez gazetę typowego słownictwa używanego przez narodowych-socjalistów: "walka", "bitwa", "cios" (niezależnie od tematu), czy "naród"; czy też pełne egzaltacji zawołania: "Niech żyje Führer", "Sieg Heil".

Trzecia strona gazety przynosiła informacje z prowincji wschodniopruskiej ("Aus der Heimatprovinz"). Otwierała ją wiadomość o przyznaniu nagrody Herdera dla znanej niemieckiej poetki Agnes Miegel. Obok znajdowała się z kolei informacja o skazaniu przez sąd nadzwyczajny w Królewcu wrogów Rzeszy, a byli nimi ... Świadkowie Jehowy, którym zakazano działalności "jako wrogiej państwu wspólnocie". Sąd skazał wyznawców tej sekty (m.in. małżeństwo Kruppke z Darkiejm) na dwa lata więzienia. Czwarta strona była poświęcona młodzieży ("Die junge Generation"), a dokładniej jej części zgrupowanej w Hitlerjugend. Wspomniano m.in. o wypłatach pieniędzy na Boże Narodzenia dla uczniów-praktykantów; zrecenzowano książkę "Dziewczęta w walce", oczywiście o idee nazistowskie i za Hitlera.

Dopiero piąta i szósta strona zostały poświęcone Giżycku i okolicy. Najobszerniejszy artykuł dotyczył topografii osiedli mazurskich, układu osad i architektury wiejskiej. Było to sprawozdanie z referatu wygłoszonego w muzeum na zamku przez nauczyciela giżyckiego Schmidtke. Inny artykuł donosił o budowie nowej szkoły z boiskiem sportowym w Miłkach. W drobnych wiadomościach podano informację o zebraniu giżyckiego Hitlerjugend oraz o uroczystym świętowaniu Bożego Narodzenia przez miejscowe NSDAP w domu uzdrowiskowym nad kanałem. Niestety święta zapowiadały się bez śniegu, temperatura sięgała 6 stopni, a meteorolodzy donosili o ciepłym froncie znad Atlantyku.

Środkowe strony (7-10) przynosiły rozrywkę i ciekawostki. Tutaj był m.in. artykuł poświęcony Monte Carlo, obszerny dziesiąty fragment powieści Viktora Pfeiffera "Ostatni fant" w ramach cotygodniowego działu "Nasza niedzielna opowieść" oraz 46 fragment powieści Marianne von Ziegler "W Seehaus straszy". Tutaj też były krzyżówki, rebusy i dowcipy ("Czy oskarżony nie pomyślał o swojej przyszłości sprzeniewierzając pieniądze" - "Ależ przeciwnie, panie sędzio, przecież natychmiast złożyłem je na swoim koncie w banku").

Strona jedenasta zawierała program radiowy rozgłośni królewieckiej oraz dodatek w postaci biuletynu powiatu giżyckiego, w którym znalazły się najnowsze zarządzenia giżyckiego starosty (landrata), np. w sprawie zobligowania mieszkańców do ubezpieczeń zabudowań od pożaru. Ostatnich pięć stron zajętych było ogłoszeniami, reklamami i nekrologami. Ogłaszały się głównie sklepy, kusząc klientów różnymi promocjami i przypominając o zbliżających się świętach. Właściciel samochodowego salonu opla niejaki Krebs - zupełnie jak współcześnie jego następca - zapraszał do niezobowiązującej jazdy próbnej. W upominkach proponowanych przez sklepy zwracają uwagę portrety führera Adolfa Hitlera.

"Lötzener Zeitung" z 1936 r. nie stanowi ciekawej lektury. Niewątpliwie na jej poziomie zaważył czas, w którym powstała, przecież był to okres rządów totalitarnych Hitlera i jego NSDAP. Zapewne o wiele ciekawiej prezentowała się ona jeszcze kilka lat wcześniej, ale z tym poczekajmy na kolejne odkrycia Redaktora.

Grzegorz Białuński

Wróć
Góra Facebook
Drukuj

TWOIM ZDANIEM

Taka Warszawa w obiektywie J. Urbaniaka

a_to_polska_wlasnie.png
taka-warszawa-3.jpgtaka-warszawa-9.jpga-p-3-97.jpg

Album Jacka Frankowskiego

album_frankowskiego.png
pociagiem_nad_morze_kacik.jpg

... nie tylko od święta

569919bf7f9df39147c695e68d915148.jpg

Giżycki Fotoplastykon

fotoplastykon3_330.png
  0225809057_330.jpg

Rogale marcińskie

rogale_marcinskie_szpar  
Rogal świętomarciński - rogal z nadzieniem z białego maku tradycyjnie przygotowywany w

www.Giżycko-Lötzen.pl

gizycko_lotzen330.jpg

Pokochaj Lubuskie

lubuskie_330_m.jpg

Flagi i

baner_manufakturaflag.pl_330.png

A TO POLSKA WŁAŚNIE...(2)

obiektywem_lapinski_win2.jpga1046208.jpg

Efekt Φ

laterna_nowa.jpg
03kamera_100.jpgNowa wystawa w Muzeum Historii Fotografii  4 grudnia 2013 – 30 marca...
Redakcja - Kontakt - Napisali o nas - Nasze bannery
Copyright © 2002-2019 Wydawnictwo Internetowe Album PolskiWydawnictwo Internetowe ONPowered by Powered by DV
Wszystkie prawa zastrzeżone.