Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał.

Winston Churchill
Polska zawsze blisko
Wtorek, 26.09.2017 r.
Imieniny: Justyny i Cypriana


Wró?Strona g?ówna Drukuj

Opowieść wigilijna - Wczorajszy pociąg

Andrzej Nowak 2010-12-29
Historia ta zdarzyła się w końcówce lat siedemdziesiątych, w czasach dla jednych odległych dla innych znów jakby nie tak dalekich. Było to wtedy, kiedy powszechną praktyką Polskich Kolei Państwowych było nagminne spóźnianie się pociągów dalekobieżnych na dodatek nazywanych pospiesznymi.(teraz mamy to samo)
Jakby tego było mało, natura sprzysięgła się jeszcze przeciwko kolejarzom i postanowiła zafundować im, no i innym też, tzw. zimę stulecia. Faktem jest, że w owych czasach prawie każda zima była jak cię mogę ,ale ta należała do wyjątkowych bo od samego początku zawaliła kraj śniegiem w takiej obfitości, że nie pomagała tradycyjna jak zawsze mobilizacja służb odśnieżania. No ale mniejsza z tym. W każdym razie kilkumetrowe zaspy dawały wszystkim do wiwatu no a kolejarzom w szczególności.

We wczesnych godzinach rannych dalekobieżny pociąg relacji Białystok - Szczecin przez Poznań z symbolicznym zaledwie półgodzinnym opóźnieniem wyruszył na trasę ze wschodnich krańców Polski. Niestety nie prowadził on wagonów z miejscami rezerwowanymi toteż, wszystko co do siedzenia się nadawało było w nim zajęte, że o miejscach stojących za tę samą zresztą cenę, nie wspomnę. Sytuacja była na tyle interesująca, że skorych do integrowania się pasażerów korytarzowych było niewielu, za to ci którym udało się wywalczyć miejsca w przedziałach cementowała radość siedzenia, nie zaćmiona faktem, że dzielić ją trzeba z jedenastoma innymi współpodróżnymi .

No więc jak już powiedziałem pociąg wyruszył „planowo” z bardzo szczytnym zamiarem dowiezienia na czas , do docelowych miejsc, wszystkich chętnych którym zamiast siedzieć w domu zachciało się spędzić wigilię u rodziny na drugim krańcu Polski. Zgodnie z rozkładem jazdy, który w owych czasach był kolejnym świadectwem, że na papierze wszystko gra, nawet ci co jechali do samego końca powinni w godzinach rannych w wigilię dotrzeć na miejsce.

Nie wiem, czy to przez to , że śnieg postanowił zgodnie z hasłami ówczesnej propagandy przekroczyć plan i super skutecznie zasypać tory, czy też maszynista w mglistych zadymkach nie widział dokąd ma jechać, sprawiło, że po przebyciu jednej trzeciej trasy pociąg wypracował sobie kilkugodzinne opóźnienie. A gdy wreszcie pokonał połowę drogi, czasowy poślizg zwiększył się do ponad dwudziestu godzin z okładem. Pogodzeni z losem podróżni, zżyci ze sobą do granic wytrzymałości, oczami wyobraźni widzieli już nieuchronność wspólnego podróżowania w nieskończoność. Kiedy więc tylko zabłysła pierwsza gwiazdka zwiastująca porę siadania do wigilijnej wieczerzy z poustawianych na kolanach walizek pasażerowie uszykowali stoły i wykładali z trudem zdobyte wiktuały. Wszyscy składali sobie życzenia , ściskali się i całowali, częstując kto czym miał. Po życzliwych toastach całe towarzystwo radośniej spoglądało na smutną zimową rzeczywistość. W przedziale chociaż zimno i ciasno było wesoło i świątecznie.

Na jednej ze stacji na której pociąg odstawał kolejne godziny do uchylonych drzwi przedziału dopchało się dwoje nowych amatorów podróży, bardzo zresztą zadowolonych z faktu dostania się do pociągu. Umiejscowili się w progu i rozglądali się ciekawie dookoła. Kiedy już odsapnęli, młoda kobieta bardzo poważnym tonem powiedziała do swojego partnera - zobacz kochanie ten pociąg przyszedł nawet przed czasem !?

Z głębi przedziału dwanaście radośnie roześmianych gęb zgodnym chóralnym zaśpiewam wykrzyknęło ; -„ To wczorajszy pociąg - kolendaaa !!!

PS.Aktualność tekstu jak najbardziej na czasie, mamy własnie taką powtórkę z historii i nie potrzeba komentarza
Wróć
Góra Facebook
Drukuj

TWOIM ZDANIEM

Taka Warszawa w obiektywie J. Urbaniaka

a_to_polska_wlasnie.png
a-p-01.jpg

Album Jacka Frankowskiego

album_frankowskiego.png
zbic_szybe_330.jpg

A TO POLSKA WŁAŚNIE...(2)

obiektywem_lapinski_win2.jpga1046208.jpg

RADIO MAGIAN

czytajac1.jpg
radio_magian_330.jpg

Giżycki Fotoplastykon

fotoplastykon3_330.png
  fontanna2.jpg

Flagi i

baner_manufakturaflag.pl_330.png

www.Giżycko-Lötzen.pl

gizycko_lotzen330.jpg

Efekt Φ

laterna_nowa.jpg
03kamera_100.jpgNowa wystawa w Muzeum Historii Fotografii  4 grudnia 2013 – 30 marca...

Pokochaj Lubuskie

lubuskie_330_m.jpg

LICZY SIĘ KAŻDY DAR SERCA

marta_1_330_edyt.jpg
  Redakcja Albumu Polskiego zwraca się do wszystkich czytelników przyjaciół i ludzi dobrej woli z apelem o wsparcie dla Marty Smolińskiej wnuczki naszych przyjaciół.   Jeśli rozliczając swój PIT macie zamiar...
Redakcja - Kontakt - Napisali o nas - Nasze bannery
Copyright © 2002-2017 Wydawnictwo Internetowe Album PolskiWydawnictwo Internetowe ONPowered by Powered by DV
Wszystkie prawa zastrzeżone.