Piątek, 20.09.2019 r. Imieniny: Filipiny i Eustachego
Trudno jest iść przez życie wieloma drogami jednocześnie.

Pitagoras
Polska zawsze blisko
Wró?Strona g?ówna Drukuj

Plac Grunwaldzki

Grzegorz Białuński 2005-12-25
fotplast_znak.jpgInteresujacym fragmentem zabudowy Placu Grunwaldzkiego są parcele przy dawnym rynku począwszy od hotelu Kaiserhof (dzisiaj siedziby Redakcji Gazety Giżyckiej) do ulicy Wyzwolenia (Seestrasse, potem Ludendorfstrasse).

Pierwsze informacje o właścicielach parcel mieszczących się w tym rejonie rynku mamy w 1832 r. Wówczas po wielkim pożarze z 1822 r. pobudowano tutaj nowe zabudowania, o wiele ładniejsze i solidniejsze niż przedtem. Właścicielem pierwszej parceli (wówczas nr 4) był Johann Drenker z żoną Marią z domu Rohdies. Od zabudowań należących do Drenkera rozpoczął się właśnie ów straszliwy pożar z 1822 r. Wybuchł on o wpół do trzeciej nad ranem 3 kwietnia podczas silnej wichury. Rozprzestrzenił się tak szybko, że w pół godziny płonęło już 2/3 miasta. Jak napisał współczesny kronikarz "najpiękniejsza i zamieszkana przez najzamożniejszych część miasta obrócona została w perzynę. [...] W jednej chwili zniszczony został owoc wieloletniej, niestrudzonej pracy; setki rodzin straciły raptem cały majątek. Nikt w Giżycku nie przypominał sobie podobnie straszliwych wydarzeń". W sumie spłonęło wówczas 205 budynków, w tym kościół i ratusz. Spłonęłoby zapewne całe miasto, gdyby nie to, że o siódmej rano uspokoił się wreszcie wiatr. Ruiny tliły się jeszcze cztery dni i cztery noce.

Drugą parcelę (nr 5) trzymał mistrz garbarski Andreas Liedtke. Kolejne działki zajmowali znani nam już z innych wcześniejszych moich opisów - kupiec Gottlieb Chucholowsky z żoną Eleonorą Amalie z domu Faber (nr 6) oraz aptekarz i rajca miejski Johann Gottlieb Albarus z żoną Elisabeth z domu Eichel (nr 7). Wszystkie te parcele posiadały status patrycjuszowski, z którym wiązały się dodatkowe uposażenia w postaci posiadania ziemi rolnej, ogrodu i pastwisk. Dopiero ostatnia z omawianych tutaj parcel (nr 8) była zwykłą mieszczańską działką. Należała ona także do znanego nam farbiarza Andreasa Doehringa i jego małżonki Karoliny z domu Kalinowsky.

***

Więcej danych o mieszkańcach i wyglądzie domów mamy dla XX w. Jeszcze w XIX w. ponownie przebudowano tutejsze kamienice. Najstarszą pochodzącą z pierwszej połowy XIX w., pamiętająca zapewne czasy po pożarze z 1822 r., była kamienica przy hotelu Kaiserhof (nr 5). Był to najniższy budynek w tej części rynku, zaledwie parterowy, choć z ładnym wysokim i spadzistym dachem. Mieścił się w nim punkt sprzedaży spółdzielni mleczarskiej. Od podwórza znajdowała się natomiast mleczarnia oraz mieszkanie dyrektora spółdzielni Die elberga. Podobno giżyckie masło cieszyło się dużą popularnością i zdobywało liczne nagrody na wystawach rolniczych. Kolejny okazały, dwupiętrowy budynek zajmował bank Vereins-Bank kierowany przez panów Böhm i Vierzig. Szczególną sympatią cieszył się pan Vierzig pełen temperamentu i humoru. Opowiadano w Giżycku związaną z nim anegdotę. Oto pewnego razu do banku zgłosił się klient prowadzący sezonowy interes na pytanie Vierziga: "Co będzie Pan porabiał zimą?" padła odpowiedź "Cóż, będę dobrze palił w piecu!".

W następnym również dwupiętrowym budynku (nr 7) mieściła się siedziba "Lötzener Zeitung", przedwojennego odpowiednika "Gazety Giżyckiej". Wydawcą gazety był Paul Kühnel. Oprócz gazety znajdowało się tutaj wydawnictwo wraz z drukarnią. Tutaj można było zamówić okazjonalne druki, jak też wydrukować poważne książki. Kühnel prowadził też księgarnię (znajdowała się ona po prawej stronie budynku), w której przez lata sprzedawała panna Baud us. W tej księgarni pierwsze swoje prace wystawiała i sprzedawała młoda rzeźbiarka Krakow, potem ceniona artystka w Niemczech Zachodnich. Większym uznaniem miejscowych cieszyli się jednak wówczas malarz artysta Rimmek i fotograf Karl Maslo. Pierwszy słynął z obrazów o pięknych motywach wiejskich i scenach z życia rynku miejskiego; drugi ze zdjęć o pięknie mazurskiego krajobrazu. Rodzina Kühnelów w Giżycku osiadła dopiero gdzieś pod koniec XIX w. Szybko stając się jedną z bardziej poważanych i bogatych rodzin w mieście. Paul w 1902 r. przejął wydawanie wspomnianej "Lötzener Zeitung", udzielał się też społecznie, był m.in. długoletnim radnym miejskim. We wspomnieniach dawnych mieszkańców odnotowano jednak, że syn Paula lubił nocą z głośnym warkotem silnika dostojnie i powoli sunąć na motorze po ulicach miasta. To zapewne nie wszystkim się podobało.

Następna kamienica (nr 8) należała do kupca Gustava Blaseio. Znajdował się w niej sklep spożywczy oraz restauracja, szczególnie popularna - z racji swego położenia - wśród chłopów odwiedzających w dni targowe rynek. Tutaj też odbywały się stypy organizowane przez związek kombatancki po zmarłych towarzyszach broni. Zapadały one głęboko w pamięć mieszkańców, z racji swojej oprawy - głośnej muzyki w rytmie marsza towarzyszącej uczestnikom od cmentarza do restauracji, dużej ilości piwa i braku żałobnego nastroju. Od podwórza tego budynku założono fabrykę lemoniady oraz wody sodowej, zaś w pobliżu znajdował się zakład kamieniarski Gaertego.

Wreszcie na ostatniej parceli (nr 9) przy ulicy Wyzwolenia znajdował się jednopiętrowy dom o wysokim i spadzistym dachu, nieco starszy od trzech sąsiednich kamienic (został rozebrany dopiero niedawno, na jego miejscu powstał obecny gmach PKO). Znajdowała się w nim apteka Adler-Apotheke ("Pod Orłem") należąca do Lasera, a później do Bernharda Eignera.

Grzegorz Białuński

Wróć
Góra Facebook
Drukuj

TWOIM ZDANIEM

Taka Warszawa w obiektywie J. Urbaniaka

a_to_polska_wlasnie.png
taka-warszawa-3.jpgtaka-warszawa-9.jpga-p-3-97.jpg

Album Jacka Frankowskiego

album_frankowskiego.png
pociagiem_nad_morze_kacik.jpg

... nie tylko od święta

569919bf7f9df39147c695e68d915148.jpg

Giżycki Fotoplastykon

fotoplastykon3_330.png
  0225809057_330.jpg

Rogale marcińskie

rogale_marcinskie_szpar  
Rogal świętomarciński - rogal z nadzieniem z białego maku tradycyjnie przygotowywany w

www.Giżycko-Lötzen.pl

gizycko_lotzen330.jpg

Pokochaj Lubuskie

lubuskie_330_m.jpg

Flagi i

baner_manufakturaflag.pl_330.png

A TO POLSKA WŁAŚNIE...(2)

obiektywem_lapinski_win2.jpga1046208.jpg

Efekt Φ

laterna_nowa.jpg
03kamera_100.jpgNowa wystawa w Muzeum Historii Fotografii  4 grudnia 2013 – 30 marca...
Redakcja - Kontakt - Napisali o nas - Nasze bannery
Copyright © 2002-2019 Wydawnictwo Internetowe Album PolskiWydawnictwo Internetowe ONPowered by Powered by DV
Wszystkie prawa zastrzeżone.