Piątek, 20.09.2019 r. Imieniny: Filipiny i Eustachego
Trudno jest iść przez życie wieloma drogami jednocześnie.

Pitagoras
Polska zawsze blisko
Wró?Strona g?ówna Drukuj

POLACY : Jacy Jesteśmy ? - TYTUŁEM WSTĘPU

Alfred Znamierowski 2006-09-05
TYTUŁEM WSTĘPU

Prawdo! Najlitościwszy nieba darze! Jeżeli kiedykolwiek przemieszkiwanie twoje między ludźmi gruntowało szczęście narodów, zstąp dzisiaj do serc wolnych Polaków, oświeć ich rozum i natchnij wspaniałem do wolności przywiązaniem!

Hugo Kołłątaj, 1788.



Niewiele o nas wiedzą cudzoziemcy, którzy nigdy nie zetknęli się osobiście z Polakami. Wprawdzie w ostatnich dziesięcioleciach słyszeli o Janie Pawle II, „Solidarności” i Wałęsie, ale Polskę najczęściej postrzegają jako kraj prymitywny, gdzie na wsi dominującym obrazem jest koń ciągnący wóz, a w mieście szare bloki i ludzie bez uśmiechu na twarzach. Często ocenia się nas na podstawie, mniej lub bardziej słusznych, przylepionych nam dawno temu etykietek. Czechów, którzy stracili niemal całą szlachtę w 1620 r. w bitwie na Białej Górze, razi nasze „wielkopaństwo”, odzwierciedlone w zwracaniu się per „pan” i „pani”. Austriaccy celnicy w każdym Polaku widzą przemytnika. Niemcy bałagan określają powiedzeniem „Polnische Wirtschaft” (polska gospodarka). Mało pochlebne jest powiedzenie francuskie „pijany jak Polak”, a jeszcze mniej przyjemne są rozpowszechniane w Ameryce „Polish jokes” (polskie dowcipy). Chyba jedynie we Włoszech mamy dobrą opinię, bo mówią o nas: „Polacchi sono bravi uomini e veri cattolici” (Polacy to ludzie dzielni i prawdziwi katolicy).

Wygłaszane przez cudzoziemców opinie o Polsce często wiązały się z ich poglądami politycznymi. Większość jednak widziała głównie nasze heroiczne poświęcenie dla sprawy wolności. Oto co o nas i naszym kraju mówili mniej lub bardziej znani: Thomas Carlyle (1795-1881), historyk brytyjski, zafascynowany królem Prus Fryderykiem Wielkim, w czasie Powstania Styczniowego: Żaden czytelnik, który zapoznał się z polską historią, nie może wątpić, że Polska, teraz martwa, dobrze zasłużyła sobie na śmierć. W świecie nie pozwala się na anarchię. Pisarz francuski Victor Hugo (1802-1885), we francuskim parlamencie: Polska będzie triumfować. Gdyby bowiem zginęła na zawsze, to jej śmierć byłaby mniej więcej śmiercią również dla nas wszystkich. Polska jest cząstką serca Europy. W dniu, w którym w Polsce przestałby bić puls ostatni – całą Europę ogarnęłoby zimno grobowe.

Georg Brandes (Morris Cohen, 1842-1927), Żyd duński, historyk literatury i krytyk literacki: Kochać Polskę i wolność to jedno. Polska jest symbolem, symbolem wszystkiego co najszlachetniejsi w ludzkości umiłowali i za co walczyli.

Premier Wielkiej Brytanii Winston Churchill, w przemówieniu radiowym 1 października 1939 roku: Polska została najechana przez dwa wielkie mocarstwa, które utrzymywały ją w niewoli sto pięćdziesiąt lat, ale nie były w stanie złamać ducha narodu polskiego. Bohaterska obrona Warszawy pokazała, że duszy polskiej nie można zniszczyć, i że podniesie się znów jak skała, która może być na jakiś czas zatopiona przez falę przypływu, ale która pozostanie zawsze skałą.

Ten sam Churchill w pamiętnikach, pisanych po II wojnie światowej: Jest tajemnicą i tragedią europejskiej historii, że naród zdolny do wszelkich cnót heroicznych, utalentowany, waleczny, czarujący jeśli chodzi o poszczególne jednostki, tak uporczywie powtarza kolejne błędy w niemal każdym aspekcie ich rządowego życia. Wspaniali w buncie i upadku, nędzni i niegodziwi w triumfie. Najdzielniejsi z dzielnych, którym często przewodzą najpodlejsi z podłych. Henry Kissinger w książce “White House Years” z 1979 roku: Nie ma w Europie państwa, w którym dążenia narodu do niepodległości byłyby tak nierozłączne od jego historii. Przeszłość Polski była równie wspaniała jak tragiczna i tak silnie podnosząca na duchu, jak ogromne było jej cierpienie. Rzadko ludzie łączyli tak podniosłe poświęcenie dla wolności z tak zaciętą odmową podporządkowania się władzy zagranicznej, z taką donkiszoterią stale wystawiając na ryzyko swoją wolność w dążeniu do realizacji romantycznej wizji wolności...
...Na prawie 150 lat, od końca XVIII w. do końca I wojny światowej, państwo polskie, niegdyś jedno z najważniejszych w Europie, całkowicie znikło z mapy Europy; Polskę rozczłonkowały Prusy, Austria i Rosja. Ale w jednym z najbardziej niezwykłych przejawów narodowej wiary, Polska pozostała wyryta w sercach swego ludu, chociaż był rozdzielony przez państwa ościenne. I oto, zgodnie z szalenie romantycznym i indywidualistycznym charakterem narodowym, wkład Polski na rzecz wolności Europy zwiększał się w latach jej niewoli. W XVIII i XIX w. polskich patriotów opanowało bohaterskie i wzruszające poczucie, że mogą przywrócić wolność swemu ludowi tylko przez walkę o wolność wszędzie indziej. I nie było żadnej wojny o niepodległość narodową – włącznie z wojną amerykańską – której nie uszlachetnił udział polskich ochotników, którzy ryzykując własne życie za niepodległość dalekich krajów wierzyli, że w ten sposób dowodzą swego prawa do wolności własnej.
Timothy Garton Ash, profesor uniwersytetu w Okfordzie: Żaden kraj nie uczynił w latach osiemdziesiątych więcej dla sprawy wolności w Europie i żaden nie zapłacił wyższej niż Polska ceny.Ronald Reagan w przemówieniu z okazji 40-ej rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego: Z kart historii płynie ta nauka, że Polska może być podbita, ale nigdy nie będzie pokonana. Może być zmuszona do posłuszeństwa, ale nigdy się nie podda. Może ulec presji, ale nigdy nie pogodzi się z obcym panowaniem i pozbawieniem danej przez Boga wolności... ...Naród polski z jego męstwem i wytrwałością będzie przodował w dążeniu do wolności i niepodległości nie tylko własnej, lecz i wszystkich tych, którzy pragną oddychać wolnością.

W odróżnieniu od cudzoziemców, którzy – poza Żydami - dość rzadko publicznie wyrażali swój niechętny, wrogi lub pogardliwy stosunek do Polski i Polaków, wypowiedzi antypolskie były dość częste w niektórych kręgach inteligencji polskiej. Od połowy XX w. stało się to nawet bardzo modne.

Na emigracji przodowali w tym Witold Gombrowicz i Czesław Miłosz, a w kraju bardzo wielu pisarzy i poetów, którzy chcieli się przypodobać komunie. Po 1989 r. do „dobrego tomu” należy zamieszczanie antypolskiej publicystyki w „Gazecie Wyborczej”, „Rzeczypospolitej” , „Tygodniku Powszechnym”, „Nie”, „Wprost” i w kilku innych pismach. W wypowiedziach polityków z okrągłostołowej oligarchii też często słyszymy, że „Polacy nie dorośli do demokracji”, „trudno jest rządzić takim społeczeństwem”, „społeczeństwo tego nie zrozumie”. To nic nowego – już Gomułka mówił, że gdyby chciał przekląć syna to by powiedział „oby ci przyszło rządzić Polakami”. Rządzić nami rzeczywiście jest trudno, szczególnie gdy się nami rządzi wbrew naszej woli i naszym interesom.

Mamy stare porzekadło, że zły to ptak, który kala własne gniazdo. Niestety okazuje się, że takich ptaszków mieliśmy i mamy w Polsce wielu. A niektórzy z nich chcieliby właśnie nami rządzić.

Miesięcznik „Znak” rozpisał w 1987 r. ankietę „Czym jest polskość” i w numerze 11/12 zamieścił wypowiedź Donalda Tuska, który uznał, że Polska to nienormalność i dopiero kiedy czytamy Brzozowskiego i Gombrowicza stajemy się normalniejsi. A dalej stwierdził: Piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski tej na ziemi, konkretnej, przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia, prowadzi w krainę mitu. Sama jest mitem. Piękna ucieczka Tuska zaprowadziła go w objęcia czystych, bardzo kulturalnych i jeszcze bardziej bogatych panów tego świata, którzy potem nie szczędzili pieniędzy, by mógł zostać prezydentem tej „krainy mitu”.

Inni politycy i publicyści nie posuwają się tak daleko, by nazwać Polskę mitem, ale lubują się w określaniu jej jako zaścianka, w którym żyje kołtuństwo. Stanisław Tym we „Wprost” z 2 sierpnia 1992 r. napisał: Polska ksenofobia, prowincjonalizm, nasz mentalny lamus i zaścianek – to mamy na co dzień i od święta i to są nasze główne artykuły eksportowe. Podobne zdanie o Polsce ma Mieczysław Rakowski i w „Polityce” z 1 marca 1997 r. przedstawił taką receptę: Tylko umocowanie Polski w strukturach Unii Europejskiej może wyzwolić nas z zaściankowego myślenia, zamykania się w narodowych opłotkach, uwolnić od stałych, ale bezproduktywnych westchnień za utracona wielkością, nieustannego zajmowania się przeszłością, wyleczyć z megalomanii narodowej, uodpornić na kołtuństwo, klerykalizm, zminimalizować wszelkiego rodzaju narodowe aberracje. Pisząc z tych samych pozycji, redaktor naczelny „Res Publiki Nowej” i publicysta „Tygodnika Powszechnego” Marcin Król stwierdził, że Polska nigdy w swojej najnowszej historii liczącej dwieście lat krajem normalnym nie była, a więc po to, żeby stać się krajem normalnym – Polska musi zapomnieć samą siebie.

Ale my, Polacy, zapomnieć siebie nie chcemy. Bo gdybyśmy chcieli zapomnieć to co czyniło nasz naród wielkim - wiarę i honor, umiłowanie rodziny i ojczyzny, odwagę i męstwo, tolerancję i gościnność, pomysłowość i zaradność – to bylibyśmy warci niewiele więcej niż wiele narodów Zachodu, które w obliczu zataczającej coraz szersze kręgi rozwiązłości i demoralizacji, tracą swą podmiotowość i charakter.

Jacy więc jesteśmy? Z pewnością mamy takie same przywary i zalety jak większość innych narodów. Jednakże niektóre z tych wad i zalet są silniejsze niż u innych i to one nas od innych odróżniają. Przypomnijmy sobie co o naturze Polaków pisał w XV w. nasz słynny dziejopisarz Jan Długosz: Szlachta polska jest pożądliwa sławy, łupów wojennych chciwa, gardząca niebezpieczeństwami i śmiercią, przyrzeczeń nie dotrzymująca, ciężka dla poddanych i ludzi niższego stanu, w mowie nierozważna, do wydatków ponad stan przyzwyczajona, monarsze swemu wierna, oddana rolnictwu i hodowli bydła, dla obcych i gości ludzka i uprzejma, w gościnności miłująca się i przodująca nad innymi narodami. Lud wiejski zaś jest skłonny do pijaństwa, kłótni, wyzwisk i zabójstw, i nie łatwo znajdziesz inny naród tak skalany rodzinnymi zabójstwami i okaleczeniami. Nie wzdryga się on przed żadną pracą czy ciężarem, na mróz i głód jednako wytrzymały, postępujący w myśl zabobonów i przesądów, na zdobycze również chciwy, kierujący się złośliwością, chciwy nowinek, gwałtowny i cudzego łakomy.

Po dokładnej analizie powyższych słów wydaje się, że niewiele można zmienić w równie krótkim podsumowaniu cech Polaków pięć wieków później. Z pewnością cechy ludu uległy w tym czasie pewnemu złagodzeniu, choć i obecnie bardzo poważnym problemem społecznym jest pijaństwo i przemoc w rodzinie. Długosz nie wspomniał jednak o kilku innych cechach, które są bardzo istotne dla pełnego obrazu naszej natury. Spróbujmy więc – choć zupełnie nie naukowo – przypatrzeć się naszym ważniejszym wadom i zaletom.

W kolejnych odcinkach opiszemy to czym Polacy sie wyrózniają.

ALZNA

Wróć
Góra Facebook
Drukuj

TWOIM ZDANIEM

Taka Warszawa w obiektywie J. Urbaniaka

a_to_polska_wlasnie.png
taka-warszawa-3.jpgtaka-warszawa-9.jpga-p-3-97.jpg

Album Jacka Frankowskiego

album_frankowskiego.png
pociagiem_nad_morze_kacik.jpg

... nie tylko od święta

569919bf7f9df39147c695e68d915148.jpg

Giżycki Fotoplastykon

fotoplastykon3_330.png
  0225809057_330.jpg

Rogale marcińskie

rogale_marcinskie_szpar  
Rogal świętomarciński - rogal z nadzieniem z białego maku tradycyjnie przygotowywany w

www.Giżycko-Lötzen.pl

gizycko_lotzen330.jpg

Pokochaj Lubuskie

lubuskie_330_m.jpg

Flagi i

baner_manufakturaflag.pl_330.png

A TO POLSKA WŁAŚNIE...(2)

obiektywem_lapinski_win2.jpga1046208.jpg

Efekt Φ

laterna_nowa.jpg
03kamera_100.jpgNowa wystawa w Muzeum Historii Fotografii  4 grudnia 2013 – 30 marca...
Redakcja - Kontakt - Napisali o nas - Nasze bannery
Copyright © 2002-2019 Wydawnictwo Internetowe Album PolskiWydawnictwo Internetowe ONPowered by Powered by DV
Wszystkie prawa zastrzeżone.