Piątek, 20.09.2019 r. Imieniny: Filipiny i Eustachego
Trudno jest iść przez życie wieloma drogami jednocześnie.

Pitagoras
Polska zawsze blisko
Wró?Strona g?ówna Drukuj

Poligrafia wojskowa - okruchy z historii

Andrzej Nowak 2008-05-21
Prapoczątki

(A.Nowak) Polskie drukarstwo wojskowe sięga swymi korzeniami niezwykle odległych czasów i rozwija się od ponad czterystu lat. Pierwsze wiadomości o wojskowej drukarni obozowej pochodzą z 1579 roku, z czasów króla Stefana Batorego. W tej to właśnie polowej drukarni niejaki Walenty Łapka - typograf, tłoczył druki dotyczące wojska i wszelkich spraw związanych z prowadzeniem wojen przez króla. Za wojenne zasługi drukarskie uzyskał w roku 1581 szlachectwo i zmianę nazwiska na Łapczyński. Podczas wielkich wypraw wojennych pod Połock i Wielkie Łuki, towarzyszył królowi wraz ze swoją obozową drukarnią. Drukował w niej manifesty królewskie, sprawozdania dotyczące przebiegu wojen, opisy bitew, zdobywania zamków, relacje o rokowaniach pokojowych itp. Można powiedzieć, że była to pierwsza typowa polowa drukarnia wojskowa ale także swoisty początek funkcjonowania prasy wojskowej dostarczającej na bieżąco informacji frontowych.

Należy tu w tym miejscu zwrócić uwagę, na bardzo ważny moment; rozgraniczający początek dziejów książki wojskowej i wojskowego drukarstwa. Są to bowiem dwa odrębne tematy chociaż ściśle ze sobą związane. Książki o treści wojskowej były drukowane także w prywatnych oficynach drukarskich wiele lat wcześniej, drukowane były też później i w chwili obecnej. Dlatego okres ten przyjmuje się za początek typowego wojskowego drukarstwa polowego, czy jakby ktoś dzisiaj powiedział - poligrafii wojskowej.

Wraz z rozwojem sztuki poligraficznej na przestrzeni wieków pojawiały się w Polsce i inne ośrodki drukarskie.

W latach 1768 - 1794 funkcjonowała w Warszawie Drukarnia Korpusu Kadetów. Drukowała podręczniki, instrukcje, druki i inne pomoce szkoleniowe na użytek Szkoły Rycerskiej. Zajmuje ona poczesne miejsce w historii i tradycji polskiego drukarstwa wojskowego. Zakończyła ona swoja działalność z chwilą upadku Powstania Kościuszkowskiego, w konsekwencji którego nastąpił III rozbiór i utrata niepodległości państwowej .

W latach 1818 - 1831 istniała w armii Królestwa Polskiego specjalna drukarnia wojskowa. Funkcjonowała w Warszawie, a efekt jej działalności to wiele drukowanych instrukcji wojskowych, regulaminów, podręczników i innych druków. Prawdziwym zabytkiem polskiego drukarstwa wojskowego z owych czasów są Roczniki Wojskowe Królestwa Polskiego, wydawane w latach 1820 - 1830. Większość z nich znajduje się dziś w zbiorach Centralnej Biblioteki Wojskowej. Niezależnie od historycznych wartości ich treści stanowią one dowód niezwykle wysokiego kunsztu sztuki drukarskiej, litograficznej i introligatorskiej .

Po upadku Powstania Listopadowego na bardzo długo zamarła działalność drukarń wojskowych. Działalność edytorsko wydawnicza przeniosła się na emigrację.
W okresie Powstania Styczniowego ( 1863 - 1864 ) drukowano wiele instrukcji, przepisów, regulaminów, odezw władz powstańczych, różnego rodzaju druków ulotnych. Działo się to jednak w zakonspirowanych drukarniach.

Od upadku powstania do pierwszej wojny światowej drukarstwo wojskowe w Polsce prawie przestało istnieć. Reaktywuje się intensywnie wraz z rozpoczęciem pierwszego światowego konfliktu zbrojnego. W tym czasie własne drukarnie polowe posiadały Wydział Bojowy PPS ( Frakcja Rewolucyjna) i Polska Organizacja Wojskowa.

Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę, całokształt wydawnictwa wojskowego przejął Wojskowy Instytut Wydawniczy. Druki ściśle wojskowe wydawano od 1919 roku w Zakładach Graficznych Ministerstwa Spraw Wojskowych. Oprócz tego istniały Zakłady Graficzne Naczelnego Dowództwa Wojsk Polskich oraz wiele mniejszych drukarń i drukarenek wojskowych. W wyniku reorganizacji powstała w 1930 roku Główna Drukarnia Wojskowa i Drukarnia Sztabu Głównego oraz warsztaty drukarskie przy dowództwach okręgów wojskowych, w szkołach oficerskich i innych ośrodkach wojskowych.

Wojna obronna 1939 roku zniszczyła cały majątek drukarń wojskowych, zmuszając do zejścia do konspiracyjnego podziemia. Tajne drukarnie organizowane były przez funkcjonujące wtedy ugrupowania wojskowo - polityczne. W samej tylko Warszawie istniało wtedy około 30 tajnych drukarń. Spełniały one niezwykle ważną rolę tak w zakresie powielania informacji jak również i procesie podtrzymywania morale walczącego społeczeństwa polskiego.

W okresie działań wojennych drukarnie polowe funkcjonowały przy poszczególnych związkach taktycznych Wojska Polskiego . Pod koniec 1943 roku w 1 Dywizji Piechoty im. T. Kościuszki uruchomiono drukarnię i redakcję, inicjując w ten sposób wydawanie gazety dywizyjnej “Żołnierz Wolności” . Było to skromne dwustronicowe pismo niewielkiego formatu, składane ręcznie, drukowane na bardzo słabym wojennym papierze , ukazujące się cztery razy w tygodniu w nakładzie 2000 egzemplarzy. Gazeta ta była drukowana na tzw. “pedałówce” nr 273, wyprodukowanej przez Maszzynostroitielnyj Zawod “Mołot” . Egzemplarz tej maszyny znajduje się dziś w Muzeum Wojska Polskiego. Po sformowaniu I Korpusu Polskich Sił Zbrojnych w ZSRR utworzono redakcję korpuśnej gazety “Zwyciężymy” wyposażając ją w otrzymaną od Armii Radzieckiej, drukarnię polową zainstalowaną na dwóch samochodach ciężarowych. Z czasem jej potencjał zwiększył się o dwa następne pojazdy na których rozmieszczono zecernię, maszynę drukującą płasko-dociskową, stereotypię i introligatornię. W związkach taktycznych I i II Armii WP funkcjonowało jeszcze kilka innych polowych drukarń w których drukowano inne gazety frontowe takie jak: Głos Żołnierza, Orzeł Biały, W marszu na Zachód, Do Boju, Pancerni, Biuletyn Informacyjny, Biuletyn Praski, Do Broni, Ostatnie Wiadomości.

Z tego bardzo ogólnego zarysu polskiego drukarstwa wojskowego, na przestrzeni ostatnich dziejów, niezbicie wynika fakt, że poligrafia wojskowa była i jest nieodłączną częścią tradycji naszych sił zbrojnych. Siłą napędową jej rozwoju była potrzeba zaspakajania stale rosnących potrzeb wojska w drukowane, pomoce szkoleniowe oraz wszelkiego rodzaju akcydensy niezbędne w procesie dowodzenia, działalności administracyjnej i gospodarczej a także materiały publicystyczne, dzieła naukowe i prace z zakresu literatury pięknej o tematyce wojskowej.

Lata 1945 - 1947

W początkach tego okresu większość prasy wojskowej drukowana była w Łodzi. Naczelne dowództwo Wojska Polskiego życzyło sobie oby jednak pismo centralne “Polska Zbrojna” było drukowane w stolicy. Uważano wtedy, że wymaga tego prestiż a ponadto jak wszystko w tamtych czasach była to oczywiście sprawa o aspiracjach politycznych. Zaczęto więc w Warszawie przygotowywać bazę techniczną do drukowania tego dziennika . Zwożono do stolicy wyszukane na terenie całego kraju, nierzadko wydobywane z gruzów, maszyny i urządzenia poligraficzne. W ten to sposób przy ulicy Królewskiej 2, powstała drukarnia Oddziału Propagandy Głównego Zarządu Polityczno - Wychowawczego Wojska Polskiego.

W początkach roku 1946 zakończono urządzanie zecerni, zmontowano dwa linotypy oraz maszynę rotacyjną . Drugiego kwietnia pierwszy numer “Polski Zbrojnej” zszedł z maszyny. W tym samym czasie z gruzów dawnej drukarni przy ulicy Pańskiej wydobyto jeden linotyp, dwie maszyny typograficzne z ręcznym nakładaniem oraz wiele części zapasowych. zardzewiałych, zakurzonych i brudnych. Trzeba było wszystko dokładnie rozbierać , czyścić i konserwować a następnie składać w działające podzespoły. W końcówce roku 1947 drukarnia mogła poszczycić się zecernią ręczną, dwoma linotypami, stereotypią, pięcioma maszynami drukującymi ( dwie płaskie, dwie dociskowe - “pedałówki” i jedna rotacyjna ), maszyną litograficzną, chemigrafią, introligatornią i ekspedycją. Jak na owe czasy było to niezwykle bogate wyposażenie dające możliwość wykonywania nawet skomplikowanych druków na potrzeby armii.

Drukarnia zajmowała część parteru i sutereny. Z braku odpowiednich pomieszczeń maszyny offsetowe ustawiono w dwóch bramach budynku, przekształcając je w hale produkcyjne. Maszynę rotacyjną postawiono na podwórzu w przygotowanym do tego celu acz, prowizorycznym baraku. Załoga liczyła 60 osób pracujących na dwie zmiany.

W październiku 1947 roku Wydawnictwo MON “Prasa Wojskowa” przejęło “Graficzną Spółdzielnię Pracy - Grochów” wraz z wyposażeniem i całym personelem.
Drukarnia na Grochowie mieściła się w dawnym budynku Zakładu Wychowawczego dla Młodzieży prowadzonym przez Zakon Braci Albertynów. Tam też zakonnicy prowadzili w okresie międzywojennym własną drukarnię. Budynek ten w czasie kampanii wrześniowej został w wyniku bombardowania zburzony a w jego ruinach bracia zakonni ukryli przed Niemcami wszystkie urządzenia poligraficzne. Po wyzwoleniu prawobrzeżnej Warszawy ukryte maszyny wydobyto z gruzów i zorganizowano spółdzielnię pracy. W wyniku różnych perturbacji , zawirowań politycznych a także i ekonomicznych wojsko przejęło grochowską drukarnię i tym sposobem powiększyło swój park techniczny a liczba pracowników wzrosła do 350 zatrudnionych. W strukturach wojska drukarnia na Grochowie funkcjonowała do końca 1949 roku.

Lata 1947 - 1951

Umiejscowienie drukarni w dwóch odległych punktach miasta, sprawiał sporo problemów. Nie było to zbyt wygodne zwłaszcza , że magazyny papieru, warsztaty i park samochodowy znajdowały się jeszcze na ulicy Bema. Sytuacja sprawiała, że nie można było w owym czasie urządzić drukarni w jednym z tych miejsc. Na Królewskiej powierzchnia była ograniczona, na Grochowie zwrotu budynku domagali się Albertyni a rozwijający się zakład poligraficzny i coraz bardziej skomplikowany cykl produkcyjny wymagały znacznie większej powierzchni. W 1947 roku rozpoczęto przeprowadzkę do potężnych rozmiarów baraku garażowego Wojskowego Instytutu Geograficznego przy ulicy Nowogrodzkiej 66. Po dokonaniu odpowiednich adaptacji przeniesiono tam działy produkcyjne z wyjątkiem introligatorni oraz kierownictwo i administrację zakładu. Powstało wtedy samodzielne przedsiębiorstwo mimo, iż pracowało na rzecz Wydawnictwa “Prasa Wojskowa” .

Dysponowało ono już dziesięcioma linotypami , dziesięcioma maszynami typograficznymi i działami przygotowali .
O samodzielności świadczył również fakt przyjęcia nazwy: “Prasa Wojskowa - Zakłady Graficzne w Warszawie” . Ten właśnie moment, październik 1947 roku przyjęty został jako początek istnienia i funkcjonowania Wojskowych Zakładów Graficznych. Oficjalnie jednak potwierdzono samodzielność zakładu dopiero w 1949 roku i co warte odnotowania w tym też roku sprowadzono z Włoch rotograwiurową maszynę “Cerutti” otrzymaną w ramach reparacji wojennych. Ten ówczesny szczyt techniki zainstalowany przez włoskich specjalistów, by spełniać swoje zadanie wymagał jednak odpowiednio wysokiej klasy przygotowalni i fachowców do obsługi. Obu tych składowych niestety brakowało. W oparciu o istniejące możliwości urządzono przygotowalnię, trawialnię i galwanizernię i rozpoczęto druk. Warunki były jednak niezwykle trudne. Ważące około 300 kg cylindry obsługa przenosiła w rękach a temperaturę wody podczas wywoływania kopii mierzono domowym sposobem “na łokieć” . Również i w innych działach drukarnia przypominała bardziej manufakturę niż zakład produkcyjny. Większość prac introligatorskich wykonywano ręcznie a krajarki do papieru napędzane były kołem zamachowym. Mimo tego entuzjazm i zaangażowanie załogi - a tego w tamtych czasach nigdy nie brakowało - sprawiały, że produkcja szła. Z niecierpliwością też oczekiwano momentu przeprowadzki do nowej siedziby.

Lata 1951 - 1953

Tylko półtora roku budowano specjalnie zaprojektowany na potrzeby nowoczesnej drukarni budynek u zbiegu ulic Grzybowskiej i Towarowej w którym to do dziś WZGraf się znajduje. W 1951 roku rozpoczęto sprowadzać nowoczesne maszyny i urządzenia poligraficzne niezbędne dla zakładu. Również sam zakład wzbudzał podziw, przestronny, klimatyzowany z doskonałym oświetleniem nowymi regałami kasztami i szerokimi alejami specjalizacyjnymi na zecerni. Zainstalowano szesnaście linotypów, z czego sześć to najnowsze maszyny typu N -4 sprowadzone z Leningradu. Hala maszyn typograficznych wyposażona była prawie całkowicie w nowy sprzęt. Z Nowogrodzkiej sprowadzono tylko trzy maszyny : “Mill”, “Europa”, i “Mann” z ręcznym nakładaniem. 11 nowoczesnych całkowicie zautomatyzowanych maszyn typu “ Wizbrant”, “Planeta” i “Gudron” przywieziono z Niemiec, jak prawie zresztą wszystko, w ramach reparacji wojennych. Na hali maszyn offsetowych ustawiono dwie maszyny przetransportowane z Królewskiej a pozostałe trzy “Planety” sprowadzono również z Niemiec. Znacznie gorzej prezentowały się jednak zasoby przygotowalni offsetowej. Ustawiono również przeniesioną z Nowogrodzkiej rotacyjną maszynę gazetową typu “Albert Frankenta”. Najnowocześniej jednak prezentowała się introligatornia w której funkcjonowały najnowocześniejsze na owe czasy elektryczne krajarki, trójnoże, falcerki, blokówki, niciarki, zszywarki wielogłowicowe, maszyny do zbierania i oklejania książek. Trzeba również podkreślić , że drukarnia ta była jedną z najnowocześniejszych w Polsce a ponadto co wtedy było ewenementem, wyposażona była we wszelkiego rodzaju udogodnienia socjalne dla załogi.

W 1953 roku rozkazem nr 015/MON z dnia 20 kwietnia utworzone zostało przedsiębiorstwo państwowe o nazwie Wojskowe Zakłady Graficzne funkcjonujące do kwietnia 2006.

Lata 1953 - 1987

Lata pięćdziesiąte to niezwykle szczególny okres totalnego krajowego zrywy produkcyjnego. W zakładzie wypracowywane są nowe modele organizacyjne a zadania produkcyjne załoga wykonuje ponadplanowo i przedterminowo. W 1954 roku wprowadzono instrukcję techniczno - produkcyjną określająca procesy technologiczne i organizacyjne na wszystkich szczeblach. Sprawdziła się ona w działaniu bowiem na jej podstawie z czasem ujednolicono charakter produkcji w całym przemyśle poligraficznym. Mimo ograniczonych nakładów finansowych na inwestycje systematycznie w miarę możliwości wysłużone maszyny zastępowano nowszymi. W 1954 roku dokupiono jeszcze dwie maszyny rotograwiurowe - arkuszowe typu “Planeta PET-6” . Funkcjonowały one do 1974 roku . W 1955 roku wymieniono stare taśmowe linotypy zastępując je nowymi N-7, N-14, N-15. Zakupiono i zainstalowano także maszynę do toczenia, szlifowania i polerowania cylindrów rotograwiurowych firmy “ Polimikra”. Dzięki temu uzyskano znacznie lepszą gładź cylindrów co pozwalało osiągnąć lepszą jakość druku wklęsłego. Ogromną ilość unowocześnień i modernizacji wprowadzali również sami pracownicy zakładów. W ramach akcji racjonalizatorskich zmodernizowano system do oprawy twardej, unowocześniono wiele z podzespołów w maszynach rotograwiurowych , wprowadzono reorganizację podnosząc wydajność w systemach produkcyjnych.

W 1962 roku WZGraf przejmuje zadania i drukarnię MSW z Golędzinowa uruchamiając nowy wówczas wydział specjalny nazywany także “drukarnią wydzieloną” która przejmuje zadania drukowania materiałów o charakterze niejawnym.

W początkach lat siedemdziesiątych ogromnym osiągnięciem zakładu było opracowanie i wdrożenie nowej technologii produkcji płyt aluminiowych do druku offsetowego na co otrzymano patent. Do roku 1986, Wojskowe Zakłady Graficzne były pierwszą i jedyną drukarnią która takie płyty produkowała , stosowała i dostarczała innym zakładom poligraficznym. W owym czasie było to osiągnięcie bardzo znaczące ze względu na to , iż eliminowało ono konieczność sprowadzania bardzo drogich płyt z zagranicy, czyli jak się wtedy mawiało z drugiego obszaru płatniczego. Zakończenie tej produkcji wiązało się z nasileniem procesu ochrony środowiska naturalnego i konsekwentnym wyeliminowaniem trujących ścieków, jak również przejściem techniki offsetowej na płyty presensybilizowane oraz bimetalowe.

W latach 1974 - 75 zakupiono w Szwajcarii nowoczesną maszynę rotograwiurową “Wifag Rotomaster - 1000” dzięki której wydajność drukowania znacznie wzrosła. Wyeliminowane zostały bowiem przerwy na wymianę zwojów papieru który w tej maszynie odbywa się automatycznie w trakcie druku.
W 1985 roku przeprowadzono zakrojoną na szeroką skalę modernizację parku maszynowego. Zdemontowano najstarsze , najdłużej pracujące maszyny typograficzne, między innymi “Planetę ZT 2b” i “Planetę ZT-100”. W ich miejsce zainstalowano “Planety” P26-35W i P24-65W oraz dwukolorowy “Heidelberg 102 -ZP” z możliwością przestawiania na druk dwustronny. Zmodernizowano także introligatornie dodając nowe falcerlki i maszynę do zbierania i oprawiania drutem Zainstalowano nowe trójnoże “Wohlenberg 44fm / Rot i “Perfecta SDY - 1” . Rok później uruchomiono linię do oprawy bezszwowej “Starbinder” firmy MÜller-Martini” Wprowadzono również nowatorskie w tym czasie technologie z zastosowaniem fotopolimerów ograniczając tym samym stosowanie szkodliwego ołowiu.

W kolejnych etapach modernizacyjnych zakładu podjęto produkcję gazetową co zmusiło zakład do kupna nowych maszyn rolowych “Plamag Rondoset- Petit” i zorganizowania kompletnego działu produkcji gazetowej z systemem fotoskładu firmy “Adressograph Multigraph International”

Andrzej Nowak, Warszawa



Od autora: w kwietniu 2006 roku zakłady przestały istnieć a na działce kupionej przez Ghelamco dwa lata temu od syndyka Wojskowych Zakładów Graficznych stanie kolejny biurowiec. Wieżowiec będzie mieć podwójną szklaną fasadę, której tafle mają wznosić się nawet ponad ostatnim piętrem.. Za dwuhektarowy teren pomiędzy Grzybowską, Wronią, Łucką i Towarową firma zapłaciła astronomiczną wówczas kwotę 85 mln zł. - 180-metrowy budynek stanie w narożniku Łuckiej i Towarowej. Doliczając antenę, będzie mieć około 200 metrów.
Wróć
Góra Facebook
Drukuj

TWOIM ZDANIEM

Taka Warszawa w obiektywie J. Urbaniaka

a_to_polska_wlasnie.png
taka-warszawa-3.jpgtaka-warszawa-9.jpga-p-3-97.jpg

Album Jacka Frankowskiego

album_frankowskiego.png
pociagiem_nad_morze_kacik.jpg

... nie tylko od święta

569919bf7f9df39147c695e68d915148.jpg

Giżycki Fotoplastykon

fotoplastykon3_330.png
  0225809057_330.jpg

Rogale marcińskie

rogale_marcinskie_szpar  
Rogal świętomarciński - rogal z nadzieniem z białego maku tradycyjnie przygotowywany w

www.Giżycko-Lötzen.pl

gizycko_lotzen330.jpg

Pokochaj Lubuskie

lubuskie_330_m.jpg

Flagi i

baner_manufakturaflag.pl_330.png

A TO POLSKA WŁAŚNIE...(2)

obiektywem_lapinski_win2.jpga1046208.jpg

Efekt Φ

laterna_nowa.jpg
03kamera_100.jpgNowa wystawa w Muzeum Historii Fotografii  4 grudnia 2013 – 30 marca...
Redakcja - Kontakt - Napisali o nas - Nasze bannery
Copyright © 2002-2019 Wydawnictwo Internetowe Album PolskiWydawnictwo Internetowe ONPowered by Powered by DV
Wszystkie prawa zastrzeżone.