Niedziela, 15.09.2019 r. Imieniny: Albina i Nikodema
Najwięcej nieporządku robią ci, co robią porządek.

Tadeusz Kotarbiński
Polska zawsze blisko
Wró?Strona g?ówna Drukuj

Polscy drukarze : Michał Gröll

Andrzej Zaranek 2005-11-18
Michał Gröll W 1759 roku przybył do Warszawy drezdeński księgarz, Michał Gröll. W 1762 roku zorganizował w stolicy biuro informacyjne. Było to w istocie pierwsze w Warszawie biuro ogłoszeń, w którym zajmował się również pośrednictwem handlowym. Na potrzeby biura rozpoczął wydawanie gazety „Warszawskie Extraordynaryjne Tygodniowe Wiadomości”. „Tygodniowe Wiadomości…” były tygodnikiem ogłoszeniowym. W 1763 roku założył na Marywilu ksiegarnię pod nazwą „Księgarnia Poetów Narodowych”. Nad szyldem umieścił medalion z portretami Macieja Sarbiewskiego i Adama Naruszewicza. W księgarni sprzedawano nowości literatury polskiej i dzieła naukowe, a także książki, które sprowadzał z Francji, Niemiec, Włoch i Anglii. Księgarnia działała w niezwykle nowoczesny sposób. Gröll wydawał katalog, w którym informował swoich klientów o książkach znajdujących się w księgarni, o nowościach wydawniczych i książkach znajdujących się w druku. Katalog księgarski był na owe czasy nowinką; przysporzył on Gröllowi wielu klientów. Uzupełnieniem oferty książkowej były w księgarni Grölla sztychy angielskie, francuskie, mapy a także papiery w najprzeróżniejszych gatunkach i kolorach. Prócz tego przy księgarni otworzył czytelnię i wypożyczalnię książek. W XVIII wieku (tak jak i dziś!) z prowadzenia księgarni trudno było wyżyć. Toteż szybko księgarnia Grölla zamieniła się w skład typu „hurt, detal, import, eksport, mydło i powidło”. W księgarni można było kupić: zwierciadła, porcelanę saską, stoliki i biurka z Anglii, zegary stołowe sprowadzane z Wiednia. Był również duży wybór medykamentów „extra na każdą okazyję”. Był więc: „sławny proszek laksujący pana d’Aihland”, „pigułki bardzo sławne bólów w krzyżu i w plecach uśmierzające, na hemoroidy bardzo skuteczne”, byłą także „esencja cudowna nie tylko Najjaśniejszego cesarza, lecz także od Najjaśniejszych królów francuskiego, pruskiego etc. uprzywilejowaną, skuteczną nadzwyczajnie na wszystko”. Sprzedaż leków przyniosła Gröllowi spory majątek, czemu nie można się dziwić skoro na przykład cena „sławnego proszku laksującego” wynosiła 24 złote, a „Przypadki Robinsona Crusoe” w dwóch tomach kosztowały tylko 6 złotych. „Sławny proszek laksujący” kupował prawie każdy, książki zaś najczęściej zalegały półki. No cóż – najpierw ciało, później duch. Księgarnia pod godłem „Poetów Polskich” cieszyła się więc sławą i opiewana byłą w grafomańskich wierszydełkach przez różnych rymopisów. Oto próbka twórczości, pióra Józefa Epifaniego Minasowicza: I tyś także ku swojej mieć godzien chwale Wiersz od Muzy tu mojej, cny Gröllu Michale, Co Polskę rzadkim w obcych Kochając przykładem, Tyleś wydał ksiąg polskich swym Znacznym nakładem. (brr! Straszne!) W sierpniu 1775 roku otrzymał Gröll przywilej królewski na założenie drukarni. Jedynym warunkiem było zobowiązanie nowego właściciela, żeby „dbał o wysoki poziom typograficzny” wydawanych dzieł. Drukarnię otworzył dopiero w 3 lata później. Nie spieszył się: posiadał bowiem umowy z drukarniami pijarów i jezuitów, które drukowały dla niego gazety i ksiązki. Pracowały na jego zamówienia również drukarnie w Dreźnie i Lipsku. To właśnie w Lipsku, w drukarni Breitkopfa wydrukowano dla Grölla jedno z najpiękniej wydanych polskich dzieł. Były to „Sielanki polskie z różnych autorów zebrane i kopersztychami ozdobione”. Książkę wydrukowano na znakomitym papierze, piękną czcionką. Ozdobiono ją miedziorytowanymi winietami i ośmioma ilustracjami, które opracował francuski rysownik królewski Karol Essen, a rytował jego rodak De Longueil. Drukarnię otworzył Gröll – jako się rzekło – dopiero w 1778 roku. Zainstalował w niej cztery prasy. Warszawski giser, Piotr Zawadzki wykonał dla niego wiele zestawów czcionek. W papier zaopatrywał się w młynie w Jeziornie. Oprócz grupy drukarzy, zatrudniał Gröll kilkunastu zawodowych korektorów, biegle posługujących się obcymi językami. Głównym grafikiem drukarni, był syn właściciela, Karol, który sztuki sztychowania uczył się u Daniela Chodowieckiego. Z drukarni Grölla wyszło prawie 1000 druków. Wśród nich podręczniki dla dla szkół Komisji Edukacji Narodowej. Drukowano również dzieła wybitnych pisarzy doby Oświecenia: Kniaźnina, Kołłątaja, Staszica, Karpińskiego, Krasickiego, Naruszewicza, Trembeckiego, Zabłockiego, Niemcewicza, Racina, Monteskiusza, Rousseau, Moliera, Woltera. Oficynę Grölla opuściły najważniejsze dzieła epoki: „Kodeks” Andrzeja Zamojskiego i „Konstytucja 3 Maja”. Największą poczytnością cieszyły się jednak „Kalendarze polityczne dla Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego”, które rozchodziły się w kilkudziesięciotysięcznych nakładach. Najpopularniejsze dzieła z drukarni Grölla często przedrukowywano, nie pytając zazwyczaj o zgodę. Prym w tym „pirackim” procederze wiedli lwowscy drukarze. Po I rozbiorze Lwów znalazł się w granicach zaboru austriackiego – nie miał więc Gröll szans na uzyskanie odszkodowań od nieuczciwych drukarzy. Umieszczał natomiast na ostatniej stronie swoich druków mocno naiwną inskrypcję: „Siódme przykazanie nie kradnij. Cóż to znaczy? Powinniśmy się Boga bać i jego kochać, ażebyśmy bliźniemu naszemu jego pieniędzy ani żadnej własności nie odbierali, ani też fałszywym towarem lub zakazanym handlem sobie ich nie przywłaszczali, ale owszem powinniśmy mu dopomagać, jego dobra i pożywienia polepszać i od wszelkiej szkody bronić. Kto kradł, niech więcej nie kradnie”. Jaki skutek takie apele odnosiły, niech odpowiedzą ci, którzy dziś z „piractwem” walczą! Drukarnia Grölla wydawała nie tylko książki. To właśnie u niego drukowano „Zabawy Przyjemne i Pożyteczne”. Pismo ukazywało się w latach 1770-1777. Było to pierwsze polskie pismo literackie. Redagowali je kolejno: Altenbrandy i Naruszewicz. Swoje utwory zamieszczali tu najwybitniejsi literaci, poeci i naukowcy. „Zabawy…” prezentowały również twórczość klasyków starożytnych. Ukazywały się tu utwory współczesnych pisarzy włoskich, francuskich i angielskich. Oprócz „Zabaw…” drukował Gröll osiem innych pism, z których najwartościowszym był „Pamiętnik Polityczny i Historyczny” redagowany przez Piotra Świtkowskiego. Michał Groll jako jeden z pierwszych wydawców wprowadził instytucję honorariów autorskich. Nie były to stawki wysokie; pojecie „chudy literat” pochodzi z tego właśnie okresu. Anonimowa fraszka najlepiej opisuje sposób traktowania autorów: Mój poeto, co u kata, Za sto wierszy, chcesz dukata? Tytuł ryty i okładki, Druki nowe, papier rzadki, A więc wiersze, policz proszę, Nie wypadną po dwa grosze! Stanisław August wysoko cenił zasługi Michała dla polskiej kultury. W 1777 roku przyznał mu tytuł konsyliarza nadwornego i odznaczył medalem „Merentibus”, którym wyróżniano tylko najbardziej zasłużonych dla kraju. W okresie insurekcji kościuszkowskiej, stary już Gröll (miał wówczas 72 lata) przystąpił do powstania. Na użytek władz powstańczych oddał swoją drukarnię. Wydawał w tym czasie gazetę „Warschauer Zeitung für Polent freie Bürger” w celu zjednania dla powstańczego zrywu, mieszkających w Polsce Niemców. W 1795 roku przekazał drukarnię zięciowi, Jerzemu Rakoczemu. Pozostawił sobie jedynie księgarnię, którą prowadził z synem, aż do śmierci w 1798 roku.
Wróć
Góra Facebook
Drukuj

TWOIM ZDANIEM
Proszę uprzjmie Autorów o informację czy mogę mieć coś wspólnego z M.Grollem.Jestem córką Cz.Grolla...
~ Boróweczka 2011-11-28 18:34
Niestety nie posiadamy takiej wiedzy o kolejnych pokoleniach Michała Grölla. Nie zajmujemy się...
~Redakcja 2011-11-28 22:17
Dziękuję za odpowiedz,wiem na pewno,że Rudolf Groll ze Lwowa to mój dziadek ze strony ojca.
~boroweczka 2011-12-06 19:28
Piszę pracę na temat działalności Michała Grolla, zamieszczony artykuł bardzo mi pomógł mam pytanie...
~Weronika 2013-11-30 18:46

Taka Warszawa w obiektywie J. Urbaniaka

a_to_polska_wlasnie.png
taka-warszawa-3.jpgtaka-warszawa-9.jpga-p-3-97.jpg

Album Jacka Frankowskiego

album_frankowskiego.png
pociagiem_nad_morze_kacik.jpg

... nie tylko od święta

569919bf7f9df39147c695e68d915148.jpg

Giżycki Fotoplastykon

fotoplastykon3_330.png
  0225809057_330.jpg

Rogale marcińskie

rogale_marcinskie_szpar  
Rogal świętomarciński - rogal z nadzieniem z białego maku tradycyjnie przygotowywany w

www.Giżycko-Lötzen.pl

gizycko_lotzen330.jpg

Pokochaj Lubuskie

lubuskie_330_m.jpg

Flagi i

baner_manufakturaflag.pl_330.png

A TO POLSKA WŁAŚNIE...(2)

obiektywem_lapinski_win2.jpga1046208.jpg

Efekt Φ

laterna_nowa.jpg
03kamera_100.jpgNowa wystawa w Muzeum Historii Fotografii  4 grudnia 2013 – 30 marca...
Redakcja - Kontakt - Napisali o nas - Nasze bannery
Copyright © 2002-2019 Wydawnictwo Internetowe Album PolskiWydawnictwo Internetowe ONPowered by Powered by DV
Wszystkie prawa zastrzeżone.