Do najpiękniejszych cnót człowieka należy zdolność przebaczania. Zemsta niszczy zarówno wroga, jak i nas samych, nas samych o tyle groźniej, że pustoszy naszą duszę, gdy wrogowi możemy odpłacić tylko szkodą cielesną. Przebaczanie nas pomnaża.Jan Parandowski
Polska zawsze blisko
Niedziela, 24.09.2017 r.
Imieniny: Gerarda i Teodora


Wró?Strona g?ówna Drukuj

POLSKIE TAJEMNICE:Bolesław Zapomniany-król, którego nie było

Andrzej Zaranek 2011-01-05
mieszko_2_100.jpgHistoria i jej muza Clio kojarzy mi się nieodmiennie z damą podejrzanej konduity. Kocham historię, pasjonuję się nią od niemal półwiecza i... pogardzam nią głęboko. Nie tyle być może samą historią co ludźmi, którzy ją opisują lub interpretują. Może to zbyt surowy osąd, a może nie? Historia tworzenia historii zdaje się wskazywać, że jest to osąd wyważony!

Historia była od zawsze kobietą lekkich obyczajów. Wynajmował ją i niewolił każdy kto tego chciał, pod warunkiem, że było go na to stać. W tym sensie była dziwką możnych, którzy akurat sprawowali władzę.

Jak świat światem kupowano więc Historię, płacąc śmierdzącymi mocno pieniędzmi. A skoro płacono, to też robiono z nią wszystko, na co kupującym przyszła ochota. Niszczono dokumenty, mordowano świadków Historii, zmieniano głowy posągom bohaterów, retuszowano archiwalne zdjęcia. Historię pisano wciąż i wciąż od nowa. I nigdy nie miało znaczenia czy Historia była gwałcona i poniewierana. Pan płacił, więc dziwka dawała. Takie są zasady gry.

Znawców historii polskiego średniowiecza intrygował i intryguje po dziś dzień krótki, bo zaledwie pięcioletni okres po śmierci Mieszka II, a przed wstąpieniem na tron Kazimierza Odnowiciela. Mieszko II zmarł w 1034 r., a w 1039 r. do Polski wkroczył jego syn Kazimierz Karol, o przydomku Odnowiciel, by z niemiecką pomocą odzyskać dziedzictwo.

Najsłynniejsi kronikarze: Gall Anonim, Wincenty Kadłubek, Jan Długosz, a także sławni historycy: Joachim Lelewel i Adam Naruszewicz nie zamieścili w swoich dziełach żadnych informacji o tym, by ktokolwiek w Polsce panował w ciągu wspomnianych pięciu lat. Czy możliwe jest, żeby młode polskie państwo mogło się przez pięć lat obyć bez centralnej władzy? Trudno to sobie wyobrazić. Tym bardziej, że o władcy, który w latach 1034-1039 panował wspominają źródła zagraniczne. Jego postać występuje w wielu źródłach obcych, m.in. w niemieckiej „Kronice z Braunweiler”, w „Kronice Czechów” Kosmasa i w „Kronice węgierskiej Chartiritusa Biskupa”.

Również kilka polskich źródeł zawiera informacje o tajemniczym władcy. W rocznikach „Kapituły Krakowskiej” pod datą 1038 r. umieszczono zapis dotyczący zgonu króla Bolesława.
Przypomnijmy, że Chrobry zmarł w 1025 r., a Śmiały ponad pół wieku później. Roczniki „Kapituły Krakowskiej” muszą wspominać o ich nieobecnym w polskiej historiografii imienniku.

Pośrednio jego istnienie potwierdza także „Rocznik małopolski”, w którym Bolesław Krzywousty nazwany jest Bolesławem IV, oraz zniszczony w XIX w. „Kodeks tyniecki”, w którym Bolesława Śmiałego obdarzono cyfrą III. Skoro Chrobremu przyznano rzymską jedynkę, a Śmiałemu i Krzywoustemu trójkę i czwórkę, wniosek jest oczywisty: był między nimi jeszcze jeden Bolesław. W Polsce po raz pierwszy wspomniano o Bolesławie II w „Kronice Wielkopolskiej”, napisanej w XIII w. przez biskupa poznańskiego Boguchwała II, przeredagowanej później przez biskupa Janka z Czarnkowa. „Gdy zmarł w roku Pańskim 1033 (mowa o Mieszku II – S.L.), nastąpił po nim pierworodny syn jego Bolesław. Skoro ten został ukoronowany na króla, wyrządził swej matce wiele zniewag. Matka jego pochodząca ze znakomitego rodu, zabrawszy syna swego Kazimierza, wróciła do ziemi ojczystej w Saksonii, do Brunszwiku, i umieściwszy tam syna dla nauki miała wstąpić do jakiegoś klasztoru. Bolesław zaś z powodu srogości i potworności występków, zbrodni okrutnych i nieludzkich, których się dopuszczał, źle skończył swe życie, i choć odznaczony został koroną królewską, nie policzony został nawet w liczbie królów i książąt polskich dla wielkiej nieprawości swojej. Po śmierci jego wielkie zaburzenia i wojny domowe wszczęły się w królestwie”. Wincenty z Kielczy w połowie XIII w. napisał: „Zostało po nim (Mieszku II) dwóch synów, starszy Bolesław i małoletni Kazimierz. ... Nie panował długo, ale nagromadził tyle zbrodni, że śród nich stracił życie”.

Informacje zawarte w „Kronice Wielkopolskiej” zostały po licznych przeróbkach, powtórzone w późniejszych „Rocznikach Mazowieckich” i „Rocznikach Świętokrzyskich”, jednak w obu tych dziełach imię Bolesław, nie wiadomo czemu, zmieniono na Włodzisław. Znamienne jest także zdanie zamieszczone w „Tabula regnum Poloniae” z końca XIV w. „Jeden waleczny król wymazany został z rzędu panujących”.

Co wiemy i czego możemy się domyślać o osobie tajemniczego władcy? Nosił imię Bolesław. Był najprawdopodobniej pierworodnym synem Mieszka II i Rychezy, wnuczki cesarza Ottona II, starszym bratem Kazimierza Karola i Włodzisława. niewykluczone, że jego matką była poprzednia żona króla lub jedna z jego nałożnic. Urodził się w 1014 r. lub 1015 r., zmarł zapewne krótko przed najazdem na Polskę czeskiego Brzetysława w 1039 r.

W XIX w. dla wielu historyków fakt istnienia Bolesława II był bezsporny. Pisali o nim w swoich książkach Szajnocha, Lewicki, Smolka, Wojciechowski.

Tadeusz Wojciechowski poświęcił Bolesławowi utwor „O Kazimierzu Mnichu”. Rozprawił się tu z wieloma argumentem sceptyków podających w wątpliwość istnienie Bolesława. Podał również dowody, bądź przesłanki dowodów na istnienie Bolesława. Z faktu, iż Kazimierz Odnowiciel oraz jego brat Włodzisław zostali oddani przez ojca do klasztoru, Wojciechowski wysnuł wniosek, iż niepodobna przyjąć, aby panujący uczynił zakonnikami swoich jedynych synów. Musiał zatem mieć jeszcze innego potomka, dla którego przeznaczył królewską koronę, a tym przyszłym królem miał być Bolesław II.

Jakie były przyczyny, dla których Bolesław II zniknął z kart historii, a w zasadzie został z nich wykreślony? Za co odebrano królowi Bolesławowi miejsce w naszej historii? Wiele wskazuje, że Bolesław bezpardonowo zaatakował Kościół, zagrażając jego istnieniu.

Wprowadzone za Mieszka I chrześcijaństwo przeżywało przez kilkadziesiąt lat ciężkie chwile. Bunty zwolenników starych plemiennych bogów wybuchały w różnych częściach państwa. Po śmierci Mieszka II doszło w Polsce do powszechnej rebelii przeciwko Kościołowi. Tak opisuje te wydarzenia niemiecka kronika „Roczniki z Hildesheim”: „Chrześcijaństwo tamże (w Polsce) przez jego (Mieszka II) poprzedników dobrze zaczęte, a przez niego bardziej umocnione, żałośnie upadło”.

To właśnie wtedy doszło do owych wielkich zaburzeń i wojen domowych, o których wspomina „Kronika Wielkopolska”. „Znęcano się nad księżmi, zabijając ich różnymi sposobami. Jednych przebijano nożami lub dzidami, innym podrzynano gardła, jeszcze innych kamienowali, jakby jakieś ofiary”.

Walczący o władzę Bolesław opowiedział się po stronie przeciwników Kościoła (a może wręcz wywołał rebelię?). Być może właśnie za to zapłacił najwyższą cenę – skazanie na wieczny niebyt i przydomek Zapomniany. Arcybiskup gnieźnieński Bossuty obłożył Bolesława uroczystą klątwą, która spadła nie tylko na samego władcę, ale także na całą Polskę.

Co stało się z Bolesławem, który był i nie był? Bolesław II prawdopodobnie został skrytobójczo pozbawiony życia i wykreślony z pamięci, a Polska powrót na łono Kościoła okupiła szeregiem ciężkich obowiązków, za cenę których pozwolono księciu Kazimierzowi Odnowicielowi opuścić klasztorne mury i przybyć do Polski.

mieszko_2.jpg

Mieszko II wg Jana Matejki - prawdopodobny ojciec Bolesława Zapomnianego.
Wróć
Góra Facebook
Drukuj

TWOIM ZDANIEM

Taka Warszawa w obiektywie J. Urbaniaka

a_to_polska_wlasnie.png
a-p-01.jpg

Album Jacka Frankowskiego

album_frankowskiego.png
zbic_szybe_330.jpg

A TO POLSKA WŁAŚNIE...(2)

obiektywem_lapinski_win2.jpga1046208.jpg

RADIO MAGIAN

czytajac1.jpg
radio_magian_330.jpg

Giżycki Fotoplastykon

fotoplastykon3_330.png
  fontanna2.jpg

Flagi i

baner_manufakturaflag.pl_330.png

www.Giżycko-Lötzen.pl

gizycko_lotzen330.jpg

Efekt Φ

laterna_nowa.jpg
03kamera_100.jpgNowa wystawa w Muzeum Historii Fotografii  4 grudnia 2013 – 30 marca...

Pokochaj Lubuskie

lubuskie_330_m.jpg

LICZY SIĘ KAŻDY DAR SERCA

marta_1_330_edyt.jpg
  Redakcja Albumu Polskiego zwraca się do wszystkich czytelników przyjaciół i ludzi dobrej woli z apelem o wsparcie dla Marty Smolińskiej wnuczki naszych przyjaciół.   Jeśli rozliczając swój PIT macie zamiar...
Redakcja - Kontakt - Napisali o nas - Nasze bannery
Copyright © 2002-2017 Wydawnictwo Internetowe Album PolskiWydawnictwo Internetowe ONPowered by Powered by DV
Wszystkie prawa zastrzeżone.