Poniedziałek, 18.12.2017 r. Imieniny: Gracjana i Bogusława
Szlachetny człowiek wymaga od siebie, prostak od innych

Nikos Kazandzakis
Polska zawsze blisko

Wró?Strona g?ówna Drukuj

Poznawanie Pekinu cz. 3

Jacek Frankowski 2013-05-04
chiny_53_100.jpgDzień czwarty zapowiadał się niezwykle atrakcyjnie. Najpierw nekropolia cesarzy z dynastii Ming, później zwiedzania fabryki miedzianych naczyń emaliowanych i wreszcie wyprawa na Wielki Chiński Mur. Miałem najmniej przekonania do zwiedzania fabryki, ale w rzeczywistości okazało się jak błędne było takie założenie. Wracając do Grobowców Mingów. Wiedzie do nich siedmiokilometrowa Droga Duchów obsadzona 12 parami kamiennych zwierząt na przemian stojących i klęczących oraz 6 parami kamiennych wojowników strzegących złym duchom dostępu do grobowców. Z trzynastu grobowców dostępne do zwiedzania są trzy. My kierujemy się do grobowca Changling. Przekraczamy czerwoną murowaną Bramę Grobowca za którą odkrywamy ozdobną drewnianą Bramę Szczególnej Łaski prowadząca do okazałego Pawilonu o takiej samej nazwie, architektonicznie zbliżonego do budynków z Zakazanego Miasta. We wnętrzu Pawilonu Szczególnej Łaski posag siedzącego cesarza Chengzu i ekspozycja grobowych insygniów władzy, biżuterii, elementów strojów i przedmiotów użytkowych niezbędnych, wg. ówczesnych wierzeń, w życiu pozagrobowym. W drodze do Wieży Duszy przechodzimy przez kolejną murowaną bramę, za którą na drodze stoi samotna niewielka kamienno-drewniana Brama Ling Xing i dalej kamienne Pięć Ofiar. Z wyniosłej Wieży Duszy rozciąga się widok na rozległą górska okolicę. W drodze na Chiński Mur wstępujemy do fabryki miedzianych emaliowanych naczyń. Uważając ten punkt programu za zbędny popełniałem wielki błąd. Zobaczyłem tworzone w wielkim czaso i pracochłonnym trudzie, artystyczne arcydzieła wymagające prawdziwie chińskiej cierpliwości. Na naszych oczach powstawały kształtowane z miedzianej taśmy precyzyjne wzory kwiatów, ptaków, fantazyjnych smoków naklejane następnie na miedziane wazy i dzbany przeróżnych kształtów. Inne pracownice, a powinienem powiedzieć artystki, nanosiły pędzelkami różnokolorową emalię w rowki wyznaczone ukształtowaną w przeróżne wzory miedzianą taśmą. Do męskich zadań należało finalne polerowanie pomalowanych wyrobów. Nie mogłem oderwać się od tych magicznych działań wyczarowujących artystyczne cudeńka. Ceny tych arcydzieł w zależności od wielkości, nieraz dorównującej wzrostowi ludzi, dochodzą nawet w przeliczeniu do kilkuset tysięcy złotych.

Chiński Mur zwiedzaliśmy w miejscowości Badaling. Jest to ponoć jedno z najliczniej odwiedzanych miejsc w Chinach. Muszę przyznać, że robi wrażenie to inżynierskie przedsięwzięcie w niezwykle trudnym terenie, gdzie nawet chodzenie po szerokim trakcie wybudowanego muru, na niektórych stromych odcinkach wymaga dobrej kondycji, a cóż dopiero można powiedzieć gdy w grę wchodziło dostarczanie do tych miejsc ciężkich kamiennych bloków budulca i samo budowanie na surowych grzbietach górskich. Do naszej chińskiej przewodniczki Jackie powiedziałem: Great Wall is really great. Warto było to naocznie i dotykowo stwierdzić. Dzień piąty naszej wyprawy poświęcony został zaznajomieniu się z chińską religijnością.

Mieliśmy zaplanowane zwiedzanie trzech pekińskich świątyń: taoistycznej, konfucjańskiej i buddyjskiej lamaistycznej. Chińska przewodniczka Jackie i nasz pilot Marcin starali się rozjaśnić moje zamglone, w tym zakresie, horyzonty. Czy skutecznie? Jednak po kolei. Rozpoczęliśmy od taoistycznej Świątyni Białego Obłoku. Przekraczamy wysoką zewnętrzną bogato zdobioną drewnianą bramę zwaną Filarem Obłoku. Dalej murowana Górska Brama, za którą rozpościerają się świątynne zabudowania. Obszar świątyni Białego Obłoku, podobnie jak innych chińskich świątyń różnych wyznań, podzielony jest na dziedzińce odgrodzone murami. Wewnątrz dziedzińców pawilony kultowe, w których oddawana jest cześć bóstwom i świętym. W osi głównej świątyni zorientowanej południe północ pawilony poświęcone szczególnie ważnym dla danego wyznania bóstwom. Po bokach pawilony świętych. Przejścia do kolejnych dziedzińców przez ozdobne trzyportalowe bramy. Za Górską Bramą most Wofeng, pod przęsłem którego zawieszono mosiężne dzwony, w które wyznawcy próbują trafić miedzianymi żetonami. Dźwięk trafionego żetonem dzwonu ma zapewnić pomyślność rzucającemu. Chętnych jest wielu, nawet z naszej wycieczki. Moja małżonka Ela trafia kilkakrotnie, szczęściara. Przed Pawilonem Lingguan wyznawcy w ciekawym rytuale oddawania hołdu taoistycznym świętym. Pokłony w cztery strony świata z płonącymi wiązkami kadzidlanych słomek trzymanymi nad głowami. Wonny dym zasnuwa dziedziniec. W potężnym, ozdobnym metalowym palniku buzuje płomień dopalających się ofiarnych wiązek kadzidlanych. Jest w tych obrzędach połączonych z ogniem i snującym się dymem, w otoczeniu orientalnej zabudowy, jakiś szczególny bajkowo metafizyczny nastrój. Kolejny Pawilon Nefrytowego Cesarza Yuhuang z blisko dwumetrowym posagiem ubóstwionego cesarza. W następnym Pawilonie Laolv przeznaczonym do głoszenia doktryny taoistycznej odbywa się nabożeństwo z licznym udziałem mnichów w liturgicznych czerwonych szatach grających na piszczałkach i uderzających rytmicznie w mosiężne gongi. Kolejny dziedziniec i Pawilon Nieśmiertelnego Qiu założyciela szkoły Longmen. Ostatni w osi głównej Pawilon jako jedyny w tej świątyni jest dwupoziomowy. Parterowy Pawilon nazwany Si Yu Deity poświęcony jest Czterem Cesarzom a Pawilon na piętrze, zwany San Qing, kultowi Taoistycznej Trójcy: Taiqing Tode czyli Mistrza Laozi, Yuqing Yuanshi i Shangqing Lingbao. Wracając zwróciłem uwagę na liczną grupę skupioną przed bocznym pawilonem Yao Wang Deity, wydawałoby się mniej znaczących taoistycznych świętych. Sprawa wyjaśnia się gdy czytam tablicę informacyjną przed obleganym Pawilonem Króla Medycyny, za którego uznawany jest Sun Simiao mający wielki wkład w rozwój tradycyjnej medycyny chińskiej i farmacji. W Pawilonie czczeni są także dwaj inni wybitni medycy z taoistycznego kręgu: Zhang Zhongjing i Hua Fuo. Tym trzem świętym mężom przypisuje się nawet zdolność ożywiania zmarłych. Jeszcze jeden, chociaż boczny, ale licznie oblegany Cai Shen Deity Hall, Pawilon Boga Bogactwa, w którym oddawana jest cześć trzem bóstwom, z których najszerszym gronem oddających cześć cieszy się Zhao Gongming z ołtarzem w lewej części Pawilonu, któremu przypisuje się odpowiedzialność za szeroko pojętą pomyślność majątkową. Pozostali czczeni w tym Pawilonie: Bóg Wiosny Błękitny Cesarz i Wojskowy Bóg Bogactwa Guan Yu cieszą się także liczną grupą wyznawców. Szkoda, że zabrakło mi czasu, żeby na podstawie liczby składających hołdy określić co jest w Chinach bardziej cenione: zdrowie czy bogactwo?

Przechodząc do Świątyni Konfucjańskiej wstąpiliśmy do sąsiadującej Akademii Cesarskiej utworzonej w 1306 r. i funkcjonującej do upadku monarchii w 1911r. uczelni kształcącej kadry państwowe cesarstwa w myśl filozofii i doktryny mistrza Kong Fuzi. Centralnym budynkiem Akademii Cesarskiej jest otoczony stawem Pawilon Bijong, w którym cesarze udzielali wykładów, zasiadając na zachowanym ozdobnym tronie. Do Świątyni Konfucjusza prowadzi Brama Wielkiego Nauczyciela, za którą wita przybywających dobroduszna postać Mistrza uosobiona w marmurowym pomniku. Kamienne stele z wypisanymi absolwentami konfucjańskiej Cesarskiej Akademii. Dalej Brama Wielkich Osiągnięć i główny świątynny Pawilon Wielkich Osiągnięć, w którym sprawowane są obrzędy ku czci Konfucjusza. Przed Pawilonem potężny liczący 700 lat cyprys. Na terenie świątyni znajduję się także kamienne stele rozmieszczone w pawilonach ekspozycyjnych z inskrypcjami zawierającymi wiele cennych informacji z historii Chin. To co zwróciło moją uwagę w porównaniu do wcześniej odwiedzanych świątyń, był wielki spokój i cisza. Tak chyba wyraża się praktycznie mądrość nauki mistrza Kong Fuzi.

Przejście do Świątyni Lamaistycznej, najbardziej radykalnego odłamu buddyzmu znowu wprowadziło nas w obszar aktywnej obrzędowości podobnej do taoistycznej. Modły z płonącymi wiązkami kadzidełek, wonne dymy, figury świętych. W Pawilonie Bramy Niebiańskich Królów statua siedzącego Buddy w otoczeniu czterech królów skierowanych w cztery strony świata, na stoliku ofiarne pokarmy. Przed Pawilonem duża grupa wiernych oddających hołd w sposób zbliżony do opisanego w Świątyni Taoistycznej. W głównym świątynnym Yonghe Gong Hall, w tłumaczeniu Pawilonie Harmonii i Pokoju, trzy bogato zdobione pozłacane rzeźby błękitnowłosego Buddy: Sakyamuni Budda teraźniejszości, Dipamkara Budda przeszłości i Maitreya Budda przyszłości. Boczny wschodni Pawilon Ezoteryczny jest jedną z sal gdzie studiujący lamaizm pobierają nauki buddyjskie, ucząc się medycyny tybetańskiej, matematyki, astronomii i geografii. W kolejnym Pawilonie Yongyou czyli Wiecznego Błogosławieństwa trzy wyobrażenia Buddy, wśród których jest także Budda Leczący . Pawilon Koła Prawa Falun Dian poświecony jest wielkiemu nauczycielowi buddyzmu Tsongkhapa. Najciekawszy architektonicznie jest trzypoziomowy Pawilon Wanfuge czyli Wiecznej Szczęśliwości, w którym jest ogromny 18 metrowy posąg Buddy Maitreji, wyrzeźbiony z jednego 26 metrowego pnia drzewnego, częściowo wkopany w ziemię. Wiele podanych wyżej informacji zdobyłem dopiero po powrocie. W czasie zwiedzania miałem potężny mętlik w głowie. Jednak kiedy w następnym dniu wycieczki dotarliśmy do szóstej już pekińskiej świątyni zwanej Białą Dagobą wiedziałem czego mogę oczekiwać w kolejnych odsłonach miejsc kultowych. Świątynia ta położona na wzgórzu wysepki jeziora zwanego Morzem Północnym jest znakomitym punktem obserwacyjnym, z którego rozciąga się widok na ogromny obszar Pekinu z Zakazanym Miastem i sąsiadującą enklawą mieszkalną aktualnych dygnitarzy, która otoczona murem i zakazami wjazdu przejęła rolę współczesnego zakazanego miasta. Niestety w dniu naszego zwiedzania Białej Dagoby nad Pekinem rozpostarła się lekka mgiełka, która nadawała niezwykłego uroku miejskiemu pejzażowi ale ograniczała widoczność. Coś za coś.

Hutong zwiedzałem objazdem rowerową rykszą. Wąskie czterechsetletnie uliczki, niska parterowa zabudowa z szarej cegły, małe zakratowane okienka. Ludzie pieszo i na rowerach a także powszechnych elektrycznych motorowerach i skuterach. Znalazłem się jakby w innym wymiarze wolno przepływającego czasu, gdzie pośpiech jest zjawiskiem nieznanym. Można pozazdrościć. Na staromiejskich ulicach handlowych życie jednak toczy się w europejskim tempie. Na koniec moich pekińskich doświadczeń przyznam, że szczególnym odkryciem była nauka tradycyjnego parzenia herbaty. Liście herbaty Chińczycy zalewają gorąca wodą a nie wrzątkiem. Kto by pomyślał. Jeden z uczestników wycieczki jednak stwierdził, że tak naprawdę to parzenia herbaty Chińczycy mogliby się uczyć od naszego rodaka, który spędził kilka lat „pod celką” Po siedmiodniowym zwiedzaniu Pekinu wracaliśmy pełni wrażeń do Warszawy, tym długim blisko jedenasto godzinnym lotem. Widoczność była dobra dzięki czemu lot był nowym ciekawym doświadczeniem. Rozległa pustynia Gobi, pasmo górskie Sajany na granicy Mongolii i Rosji, rozległe obszary bezśnieżnej tym razem Syberii, chociaż w Polsce przed Wielkanocą 2013 szalała zima w pełni. Gdy wylądowaliśmy na naszym rodzimy lotniczym porcie Chopina, wydał mi się teraz miniaturowym. Pekin-Capital przeskalował moje wyobrażenia. Muszę przetrawić tą masę wrażeń i zabrać się za film przy wsparciu syna Adriana, dla własnych wspomnień, a praca będzie żmudna bo mam 23 godziny zapisu filmowego, więc samo wybieranie fragmentów do montażu zajmie dużo czasu, ale będzie do czego wracać w długie zimowe wieczory.

Kwiecień 2013
Krótsza wersja reportażu pierwotnie opublikowana w Tygodniku Ciechanowskim.


chiny_33.jpg
33. Grobowce Dynastii Ming. Droga Duchów

chiny_34.jpg
34. Grobowiec Changling. Pawilon Szczególnej Łaski

chiny_35.jpg
35. Grobowiec Changling. Pomnik cesarza Chengzou w Pawilonie Szczególnej Łaski

chiny_36.jpg
36. Grobowiec Changling. Brama Ling Xing

chiny_37.jpg
37. Grobowiec Changling. Wieża Duszy i Kamienne Pięć Ofiar

chiny_38.jpg
38. Fabryka emaliowanych naczyń. Nanoszenie wzorów

chiny_39.jpg
39. Fabryka emaliowanych naczyń. Emaliowanie

chiny_40.jpg
40. Fabryka emaliowanych naczyń. Gotowe wyroby

chiny_41.jpg
41. Chiński Mur w Badaling

chiny_42.jpg
42. Chiński Mur w Badaling

chiny_43.jpg
43. Chiński Mur w Badaling

chiny_44.jpg
44. Świątynia Taoistyczna Białego Obłoku. Brama Filar Obłoku

chiny_45.jpg
45. Świątynia Białego Obłoku. Palnik ofiarny przed Pawilonem Lingguan

chiny_46.jpg
46. Świątynia Białego Obłoku. Przed Pawilonem Uzdrowicieli

chiny_47.jpg
47. Akademia Cesarska. Pawilon Bijong

chiny_48.jpg
48. Akademia Cesarska. Tron w Pawilonie Bijong

chiny_49.jpg
49. Świątynia Konfucjańska. Pomnik Mistrza przed Bramą Wielkich Osiągnięć

chiny_50.jpg
50. Świątynia Konfucjańska. Pawilon Wielkich Osiągnięć. Po lewej 700-letni cyprys

chiny_51.jpg
51. Świątynia Konfucjańska. Wnętrze Pawilonu Wielkich Osiągnięć

chiny_52.jpg
52. Świątynia Lamaistyczna. Brama wejściowa i mnisi

chiny_53.jpg
53. Świątynia Lamaistyczna. Pawilon Brama Niebiańskich Królów

chiny_54.jpg
54. Świątynia Lamaistyczna. Palnik ofiarny Pawilonu Bramy Niebiańskich Królów

chiny_55.jpg
55. Świątynia Lamaistyczna. Trzykondygnacyjny Pawilon Wiecznej Szczęśliwości Wanfuge mieszczący 18 metrową statuę Buddy

chiny_56.jpg
56. Świątynia Lamaistyczna. 18 metrowy pomnik Buddy Maitreja

chiny_57.jpg
57. Biała Dagoba most Yong an

chiny_58.jpg
58. Biała Dagoba. Taras widokowy

chiny_59.jpg
59. Widok z Białej Dagoby na Okrągłe Miasto i dalej zamglone współczesne zakazane miasto zamieszkane przez aktualnych dygnitarzy

chiny_60.jpg
60. Hutong. Zabudowa mieszkalna

chiny_61.jpg
61. Pekińska staromiejska ulica antykwariatów

chiny_62.jpg
62. Pekińska staromiejska ulica handlowa

chiny_63.jpg
63. Chińska sztuka parzenia herbaty

chiny_64.jpg
64. Lot Pekin – Warszawa. Pasmo górskie Sajany

Zdjęcia autorstwa Elżbiety i Jacka Frankowskich
Wróć
Góra Facebook
Drukuj

TWOIM ZDANIEM

Taka Warszawa w obiektywie J. Urbaniaka

a_to_polska_wlasnie.png
taka-warszawa-4.jpg

Album Jacka Frankowskiego

album_frankowskiego.png
autozkapeluszem_330.jpg

Giżycki Fotoplastykon

fotoplastykon3_330.png
  0225809057_330.jpg

Rogale marcińskie

rogale_marcinskie_szpar  
Rogal świętomarciński - rogal z nadzieniem z białego maku tradycyjnie przygotowywany w

www.Giżycko-Lötzen.pl

gizycko_lotzen330.jpg

Pokochaj Lubuskie

lubuskie_330_m.jpg

Flagi i

baner_manufakturaflag.pl_330.png

A TO POLSKA WŁAŚNIE...(2)

obiektywem_lapinski_win2.jpga1046208.jpg

Efekt Φ

laterna_nowa.jpg
03kamera_100.jpgNowa wystawa w Muzeum Historii Fotografii  4 grudnia 2013 – 30 marca...

RADIO MAGIAN

czytajac1.jpg
radio_magian_330.jpg
Redakcja - Kontakt - Napisali o nas - Nasze bannery
Copyright © 2002-2017 Wydawnictwo Internetowe Album PolskiWydawnictwo Internetowe ONPowered by Powered by DV
Wszystkie prawa zastrzeżone.