Sprawy ludzkie nie idą aż tak dobrze, żeby się podobało większości to co lepsze.

Lucjusz Anneusz Seneka
Polska zawsze blisko
Poniedziałek, 16.10.2017 r.
Imieniny: Gawła i Ambrożego


Wró?Strona g?ówna Drukuj

Twierdza Zegrze odkrywa tajemnice...

Andrzej Karski 2008-04-17
KAPONIERY, POTERNY I TRADYTORY
Twierdza Zegrze kryje wiele zagadek, niespodzianek oraz niespotykanych nigdzie rozwiązań architektonicznych i konstrukcyjnych, zwłaszcza jeżeli chodzi o sztukę forteczną. Właśnie o nich kilka interesujących spostrzeżeń, uwag i opisów.

Stojąc na moście w Zegrzu z łatwością dostrzec można betonowe przyczółki mostowe z wieżyczkami strażniczymi oraz dalej, u podnóża wysokiej skarpy, fragmenty fortu głównego zegrzyńskiej twierdzy. Widoczne w gęstych zaroślach betonowe ściany, okna i drzwi to jednak nie umocnienia bojowe, jak na pierwszy rzut oka można by przypuszczać, ale fragmenty łaźni żołnierskiej. Nieprzypadkowo zbudowano je na brzegu rzeki. Łatwiej tu było o wodę, a żołnierze w lato mogli popluskać się w chłodnych nurtach bardzo czystej wówczas Narwi. Wędrując dalej wzdłuż brzegów Zalewu Zegrzyńskiego od mostu w kierunku osiedla wojskowego w Zegrzu, po pokonaniu tzw. ”grobelki” i ośrodka Wojskowej Akademii Technicznej, na terenie Uczelnianego Wojskowego Klubu Sportowego dostrzec można dawny skład nabrzeżny twierdzy z wieloma ozdobnymi elementami, w tym trzema charakterystycznymi betonowymi wieżyczkami. Tu , podobnie jak w dwóch pozostałych składach, do których niebawem dojdziemy, gromadzono niegdyś zapasy prowiantu i amunicji dla załogi twierdzy. Wejścia do składu osłonięte grubymi betonowymi ścianami oraz zabezpieczone stalowymi wrotami, usytuowano z obu jego stron, Metalowe drzwi, widoczne na ścianie czołowej, zamontowane zostały dużo później i zamykają obecnie wejście do magazynu sprzętu wodnego oraz warsztatu szkutniczego. Wewnątrz składu znajduje się pięć dużych komór składowych połączonych stosunkowo szerokimi przejściami. Komory przykryte są betonowym łukowym sklepieniem o kilkumetrowej grubości. Pomieszczenia wentylowane są powietrzem atmosferycznym doprowadzanym grawitacyjnie przez grube stalowe rury wbetonowane w strop.

Drugi betonowy skład, usytuowany około 200 metrów dalej, chociaż dużo mniejszy, jest równie ciekawy. Jednak z zupełnie innych względów. Różni się od pierwszego zdecydowanie najgrubszymi ścianami i sklepieniami oraz oryginalnym systemem wentylacyjnym. Ściany i stropu osiągają w niektórych miejscach do pięciu metrów grubości. Prawdopodobnie tu właśnie przechowywano dostarczaną barkami do twierdzy amunicję, proch i materiały wybuchowe. Stąd wentylacja, z systemem wymuszonego obiegu wzorowanego na urządzeniach okrętowych, ze zrozumiałych względów musiała być niezawodna i bardzo wydajna. Do naszych czasów zachowały się w dość dobrym stanie prawie wszystkie jej elementy, w tym zamontowane na specjalnych łożyskach, na kopule składu, stalowe elementy w postaci, z jednej strony, rubej stalowej fajki z dużym pionowym sterem odwracającym wlot fajki zawsze pod wiatr. Z drugiej, zaś zwężającą się w środkowej części tuleję osadzoną na stalowej rurze. Obydwa te elementy stanowiły w sumie system wentylacyjny wytwarzający ciśnienie i podciśnienie, pozwalające wtłaczać i wyciągać powietrze do środka i na zewnątrz składu.

Do składu wchodziło się przez dwoje stalowych wrót, usytuowanych za betonowymi osłonami z dwóch stron budowli. One także zachowały się w doskonałym stanie. Wewnątrz budowli, wzdłuż ściany czołowej ciągnie się biegnie szeroki i wysoki korytarz, z którego z jednej strony wychodzą okna na zalew, zabezpieczone stalowymi okiennicami otwieranymi i zamykanymi przy pomocy specjalnego, mechanizmu, z drugiej natomiast dwa wejścia do dużych pomieszczeń magazynowych, zabezpieczone grubymi, stalowymi drzwiami. Obecnie obiekt ten stoi pusty i praktycznie niewykorzystany. Czasami tylko wykorzystywany jest przez miejscową jednostkę wojskową, jako magazyn i naturalna chłodnia do przechowywania ziemniaków oraz warzyw i owoców.

Podobne urządzenia wentylacyjne znajdują się także na trzecim ze składów, ozdobionym wykonaną w betonie datą - 1907. Skład ten, podobnie jak pierwszy, służy jako magazyn sprzętu wodnego ośrodka szkoleniowo-wypoczynkowego Sił Powietrznych.

Na pozostałych bunkrach, tzw. Umocnienia Małego, które jest dostępne do zwiedzania – a jest ich jeszcze, co najmniej cztery, w tym duże forteczne koszary szyjowe – również zauważyć można systemy wentylacyjne, jednak o konstrukcji najprostszej jaką sobie można wyobrazić, mianowicie w postaci długich, grubych, stalowych rur wbetonowanych wprost w stropy budowli. One to, podobnie jak w pierwszym z opisywanych składów, doprowadzały powietrze do kanałów wentylacyjnych otaczających komory użytkowe.

Imponujące wrażenie robi zwłaszcza rura wpuszczona w strop tzw. „bunkra flankującego”, zamykającego fałszywe wejście do twierdzy od strony południowej. Rura ta ma około metra średnicy i około 7 metrów długości. Zajrzeć do niej można zarówno od góry, z kopuły bunkra, jak i od dołu, z wnętrza kanału wentylacyjnego. Widok ten robi na każdym duże wrażenie. Warto się tam wybrać choćby na małą wycieczkę, oczywiście, najlepiej z miejscowym przewodnikiem, gdyż samemu, ze względu na wyjątkowo bujną roślinność, raczej trudno tam trafić i dostrzec opisywane ciekawostki. „Umocnienie Małe” jest ciekawe z wielu względów. Chociażby dlatego, że wzniesione zostało na planie nieregularnym, dostosowanym do warunków terenowych i potrzeb. Główna część tego fortu otoczona jest wałem, ze stanowiskami dla artylerii i dwoma schronami. U jego podnóża od strony wschodniej wzniesiono drugi, niższy wał dla piechoty. Znajdował się na nim mały schron bojowy. Dodatkowo, przy samej rzece wzniesiono trzeci wał, dla artylerii i piechoty. W czole fortu znajduje się fosa, broniona przez kaponierę o nietypowej konstrukcji. (kaponiera - zakryty obiekt fortyfikacyjny betonowy lub drewniany przeznaczony do prowadzenia ognia skrzydłowego lub skośnego w dwóch przeciwległych kierunkach). Wykonana została ona w kształcie ślimaka tak, że z części niższej można było ostrzeliwać fosę, natomiast z wyższej bronić fortu. Kaponiera ta jest połączona z fortem za pomocą poterny (poterna - główny korytarz wiodący z pomieszczeń koszarowych do schronu), która zaczyna się w prochowni pod wałem głównym. W szyi fortu znajdują się koszary, pełniące również funkcje kaponiery i tradytorów (tradytor – opancerzone stanowisko strzeleckie w ścianie bunkra lub wystające ponad umocnienie). Dodać jeszcze należy, iż w pobliżu kaponiery, na przeciwstoku, znajduje się stanowisko obserwacyjne zbudowane przez Niemców w czasie I wojny światowej. Fort zachował się w dobrym stanie, głównie dlatego, że od lat znajduje się pod kuratelą wojska. Nie zachował się tylko mały schron na niższym wale piechoty, który został wysadzony oraz cały trzeci wał ziemny, zalany i zniszczony wskutek powstania zalewu. Resztę można podziwiać, a warto.

Szkoda, że nie można wejść i zwiedzić największej budowli obronnej Twierdzy Zegrze, jaką jest Umocnienie Duże zwane popularnie Fort „Ordon”, ulokowane w zachodniej części twierdzy, oparte szyją o Narew a barkiem o Trakt Kowieński, obecnie drogę krajową Nr 61i zlokalizowanej przy drodze krajowej Nr 61, po prawej stronie tuż za mostem na Narwi, połączonego niegdyś z Umocnieniem Małym za pomocą wału z suchym rowem fortecznym oraz drogą forteczną i linią kolejki wąskotorowej wzdłuż tego wału.

Budowla ta zakupiona została przed kilku laty przez Narodowy Bank Polski z myślą o usytuowaniu tam Skarbca Narodowego i znajduje się obecnie pod opieką firmy ochroniarskiej. Mimo jednak, że Umocnienie Duże nie jest w tej chwili dostępne, warto wiedzieć, jak obecnie wygląda i co się tam znajduje.

Cały fort robi ogromne wrażenie. Szczególnie niezwykłe są bardzo wysokie wały, nasypy na schronach i koszarach oraz bardzo głęboka fosa. Nietypowe są zwłaszcza widoczne z drogi rozwiązania kaponiery czołowej oraz przeciwskarpy. Umocnienie to posiada niesymetryczny narys typowy dla fortyfikacji górskiej. Zaprojektowano je w ten sposób, aby można było prowadzić obronę na kierunkach północnym i północno-wschodnim. Fort otoczony jest ziemnym wałem artyleryjskim oraz głębokim rowem fortecznym. Wał z prawego czoła, wyposażony w tradytor z trzema działobitniami, łączył się niegdyś z wałem prowadzącym do Umocnienia Małego. Jego duże fragmenty są doskonale widoczne do dzisiaj. Wewnątrz Umocnienia zachowały się cztery schrony koszarowe, rozlokowane wzdłuż lewego czoła i barku. Koszary są bardzo przestronne i zachowały do dnia dzisiejszego oryginalny układ ścianek działowych. Każdy blok koszarowy był niegdyś połączony torami kolejki wąskotorowej, której główna linia wiodła wzdłuż wałów obronnych. Zachowały się jej ślady w postaci nasypów. Zachowały się także tunele, gdzie skład mógł się ukryć w razie ostrzału. Do fortu prowadzą trzy bramy. Dwie w prawym barku bezpośrednio z drogi Nr 61 oraz jedna w szyi bezpośrednio z mostu kolejowego. Wszystkie bramy miały formę krótkiego chodnika pod wałem i bronione były przez niewielkie kaponiery. Dodatkowo przy południowej bramie widnieje wolnostojąca półkolista działobitnia, poniżej, której, jak wspomniałem na wstępie, wybudowano łaźnię dla żołnierzy. Wewnątrz fortu, w pobliżu południowej bramy, umiejscowiono dwie prochownie. Jedna z nich jest połączona z wjazdem tunelem, przez który prowadziła kiedyś linia wąskotorówki.

Umocnienie Duże przetrwało obie wojny światowe w idealnym stanie (zarówno beton jak i pancerz). Stało się tak dzięki temu, że teren ten zawsze należał do wojska i prawie nie uczestniczył w działaniach wojennych. W 2001 roku, w ramach budowy nowego mostu przez Narew, częściowo zasypana została fosa wzdłuż części prawego barku. W latach zamierzchłego PRL-u fort został przekształcony na rezerwowe stanowisko dowodzenia Sztabu Generalnego. Koszary zostały wyposażone w śluzy składające się z czterech sztuk pancernych drzwi każda. Dobudowano nowe pomieszczenia (pod nasypem na koszarach), powstał także duży zbiornik wody oraz stacja uzdatniania. W kojcu przecinającym fosę wstawiono trzy silniki od czołgów, pełniących rolę zasilania do generatorów prądu. Co ciekawe jedyne widoczne na zewnątrz ślady przebudowy, to nasyp ziemny nad wejściami do koszar. Wojsko dobrze obeszło się z fortem, np. do dzisiaj dotrwały oryginalne elementy pancerne. Na zakończenie jeszcze jedna ciekawostka. Każdego, kto przejeżdża przez most drogowy na Narwi w Zegrzu, intrygują dobrze widoczne cztery betonowe wieżyczki wystające tuż obok z wody. Każdy też zadaje sobie pytania: – Kto je zbudował? W którym roku? W jakim celu? Warto to, więc wyjaśnić!

Otóż, w 1894 roku, w związku z budową rosyjskiej twierdzy zaporowej w Zegrzu, pod kierunkiem inż. Mieczysława Marszewskiego projektanta Mostu Poniatowskiego w Warszawie, zbudowano, prowadzący do Umocnienia Dużego, tzw. most łyżwowy na drewnianych filarach, osłonięty drewnianymi izbicami obitymi blachą. Z obu jego stron na betonowych filarach postawiono po dwie betonowe wieżyczki strażnicze, które właśnie zachowały się do dziś. Po moście tym, oprócz ruchu pieszego i kołowego, kursowała kolej wąskotorowa, którą przewożono żołnierzy i zaopatrzenie dla twierdzy. W roku 1897, obok mostu łyżwowego, pod kierunkiem tego samego inżyniera, wybudowano solidniejszy stalowy most kratowy, stał do 1915 roku, kiedy to został wysadzony przez Rosjan w związku z naciąganiem armii niemieckiej. Ponownie odbudowany został dopiero w 1926 roku. Niestety, przetrwał tylko do 1939 roku, kiedy to jedno z przęseł wysadzili polscy saperzy. Most odbudowano w 1947 roku i służył mieszkańcom i przejezdnym aż do 2003 roku, kiedy to rozebrano go i zastąpiono nowoczesną przeprawą mostową.

Tekst i zdjęcia: Andrzej Karski, Zegrze



pierwsza_prochownia_zegrze_380.jpg
druga_prochownia_zegrze_380.jpg
trzecia_prochownia_zegrze_380.jpg
koszary_szyjowe_w_umocnieniu_ma_380.jpg
element__urz_380.jpg
Wróć
Góra Facebook
Drukuj

TWOIM ZDANIEM

Taka Warszawa w obiektywie J. Urbaniaka

a_to_polska_wlasnie.png
a-p-01.jpg

Album Jacka Frankowskiego

album_frankowskiego.png
zbic_szybe_330.jpg

A TO POLSKA WŁAŚNIE...(2)

obiektywem_lapinski_win2.jpga1046208.jpg

RADIO MAGIAN

czytajac1.jpg
radio_magian_330.jpg

Giżycki Fotoplastykon

fotoplastykon3_330.png
  fontanna2.jpg

Flagi i

baner_manufakturaflag.pl_330.png

www.Giżycko-Lötzen.pl

gizycko_lotzen330.jpg

Efekt Φ

laterna_nowa.jpg
03kamera_100.jpgNowa wystawa w Muzeum Historii Fotografii  4 grudnia 2013 – 30 marca...

Pokochaj Lubuskie

lubuskie_330_m.jpg

LICZY SIĘ KAŻDY DAR SERCA

marta_1_330_edyt.jpg
  Redakcja Albumu Polskiego zwraca się do wszystkich czytelników przyjaciół i ludzi dobrej woli z apelem o wsparcie dla Marty Smolińskiej wnuczki naszych przyjaciół.   Jeśli rozliczając swój PIT macie zamiar...
Redakcja - Kontakt - Napisali o nas - Nasze bannery
Copyright © 2002-2017 Wydawnictwo Internetowe Album PolskiWydawnictwo Internetowe ONPowered by Powered by DV
Wszystkie prawa zastrzeżone.