Wtorek, 17.09.2019 r. Imieniny: Justyna i Franciszki
Małżeństwo jest jedyną formą rzeczywistego niewolnictwa uznaną przez prawo

John Stuart Mill
Polska zawsze blisko
Wró?Strona g?ówna Drukuj

Ulica Warszawska (fragment do ul. Kętrzyńskiego)

Grzegorz Białuński 2005-12-25
fotplast_znak.jpgUlica Warszawska była od zawsze główną ulicą miasta. Wpierw zwano ją jednak ulicą Margrabowską (tj. Olecką), potem od końca XIX w. Lyckerstrasse (tj. Ełcką). Tak opisywał ją Wojciech Kętrzyński wspominając swoje dzieciństwo w Giżycku (połowa XIX w.): "w kierunku wschodnim wyłaniała się krótka a szeroka ulica zwana wówczas powszechnie Margrabowską". Powstała ona najpewniej już w momencie lokacji miasta, jednak wpierw sięgała jedynie gdzieś po ulicę Kętrzyńskiego. Ten właśnie najstarszy fragment ulicy zostanie dzisiaj Państwu przedstawiony. Ograniczę się przy tym tylko do lewej strony ulicy (idąc od pl. Grunwaldzkiego). Znajdowało się w tej części jedynie pięć parcel, w tym pierwsza i ostatnia patrycjuszowskie, zaś pozostałe zwykłe mieszczańskie. Konkretne informacje o ich właścicielach mamy dopiero z 1832 r. Pierwszą parcelę (nr 70) zajmował wówczas Jakob Baumann ze swoją małżonką Charlotte z domu Drigalski. Obie rodziny Baumann i Drigalski przybyły do Giżycka w drugiej połowie XVIII w. (w 1790 i 1762 r.) i obie kultywowały tradycje szklarskie. Zapewne ślub Charlotte z Jakubem pozwolił na połączenie rodzinnych interesów. Kolejną zaś parcelę (nr 71) zajmowała piekarzowa Louise Maurach (urodzona Grenda). Wkrótce obie te działki nabył inny piekarz Lendzian. Z kolei dalszy dom (nr 72) zajmował Michael Tribukait z żoną Susanne (z domu Wendt), a kolejny dom (nr 73) mistrz ciesielski Ernst Radziwill z żoną Marią (z domu Ebner). Wreszcie ostatnią parcelę przy późniejszej Karlstrasse zajmował kowal Johann Eckert z żoną Louise (z domu Leipholz), którą niedługo potem przejął ich syn Friedrich Wilhelm. Rodzina ta osiadła w Giżycku dopiero w 1806 r., a pierwszym jej przedstawicielem był piwowar Friedrich Eckert.

Wielkie przemiany przyniósł przełom XIX i XX w. W tym czasie nastąpiła zmiana właścicieli poszczególnych parcel (czasami wielokrotna), a również zmieniły się budynki, które stały się okazalsze i ładniejsze. Powstały typowe murowane kamienice małomiasteczkowe. Wówczas pierwszą parcelę zajmował cukiernik Erich Coehn. Tutaj znajdowała się należąca do niego kawiarnia, cukiernia i restauracja, mająca w mieście i poza nim wielu zwolenników. Niektórzy nazywali ją "centrum miasta", "miejscem spotkań dla wszystkich". Popołudniami i wieczorami przygrywała tutaj gościom orkiestra tworząc podobno niesamowity kawiarniany nastrój. Często zaglądał tu właściciel ziemski Schrötter i sączył powoli kufle piwa. Następny dom trzymali kolejno Czybulka, Woycuck a wreszcie Meyer i Gutowski, którzy mieli tam sklep żelazny. Sąsiedni budynek zajmował dom handlowy należący do Johanna Sareyka (później Piepereita). Tutaj oprócz sklepów, znajdował się zakład zegarmistrzowski i optyczny Altmanna (potem Griguscheita). Z tyłu za budynkiem znajdowała się mała piekarnia Augusta Brocka (którą jego syn Otto zamienił na sklep z materiałami biurowymi) oraz plac dla chłopskich wozów konnych przyjeżdżających na zakupy lub w interesach.

Następną parcelę zajmował chyba najokazalszy budynek w mieście należący do Daniela Jacobyego, wzorowany na renesansowych kamieniczkach gdańskich. Jacoby pochodził z bogatej i znanej rodziny żydowskiej. W okresie cesarstwa był on m.in. oficjalnym dostawcą dworu. W lutym 1915 r. (na osiem miesięcy) dom jego został przeznaczony przez głównodowodzącego wojskami niemieckimi Hindenburga i jego szefa sztabu Ludendorfa na główną siedzibę dowództwa wojsk niemieckich w Prusach. Na ten cel wyznaczono reprezentacyjny salon zwany "pokojem gdańskim". W czasach pokoju oprócz mieszkania rodziny Jacoby znajdował się tutaj po prostu dom handlowy, w którym można było kupić praktycznie wszystko, a w tym najsłynniejsze kolekcje futer, czy też najmniejszy ówcześnie motocykl, który bezskutecznie usiłował sprzedać giżycczanom Bruno Jacoby. Ostatni parterowy dom, przy ulicy Kętrzyńskiego (Karlstrasse), był najstarszy a zarazem najmniejszy i najmniej reprezentacyjny. Jego właścicielem był Walter Boguschewski - mechanik i sprzedawca rowerów.

Grzegorz Białuński

Wróć
Góra Facebook
Drukuj

TWOIM ZDANIEM

Taka Warszawa w obiektywie J. Urbaniaka

a_to_polska_wlasnie.png
taka-warszawa-3.jpgtaka-warszawa-9.jpga-p-3-97.jpg

Album Jacka Frankowskiego

album_frankowskiego.png
pociagiem_nad_morze_kacik.jpg

... nie tylko od święta

569919bf7f9df39147c695e68d915148.jpg

Giżycki Fotoplastykon

fotoplastykon3_330.png
  0225809057_330.jpg

Rogale marcińskie

rogale_marcinskie_szpar  
Rogal świętomarciński - rogal z nadzieniem z białego maku tradycyjnie przygotowywany w

www.Giżycko-Lötzen.pl

gizycko_lotzen330.jpg

Pokochaj Lubuskie

lubuskie_330_m.jpg

Flagi i

baner_manufakturaflag.pl_330.png

A TO POLSKA WŁAŚNIE...(2)

obiektywem_lapinski_win2.jpga1046208.jpg

Efekt Φ

laterna_nowa.jpg
03kamera_100.jpgNowa wystawa w Muzeum Historii Fotografii  4 grudnia 2013 – 30 marca...
Redakcja - Kontakt - Napisali o nas - Nasze bannery
Copyright © 2002-2019 Wydawnictwo Internetowe Album PolskiWydawnictwo Internetowe ONPowered by Powered by DV
Wszystkie prawa zastrzeżone.