Niedziela, 19.08.2018 r. Imieniny: Bolsława i Juliana
Doświadczenie uczy nas, że dzięki długiemu błądzeniu odkrywamy krótszą drogę.

Thomas Hardy
Polska zawsze blisko
Wró?Strona g?ówna Drukuj

XXIX Międzynarodowy Kongres Genealogiczno - Heraldyczny

Norbert Wacławczyk 2010-09-27
rozmaitosci1.jpg

norbert_waclawczyk_70.jpgW dniach od 13 d0 17 września 2010 roku w Stuttgarcie w Niemczech odbył się XXIX międzynarodowy kongres heraldyczno-genealogiczny na który zjechało ponad 150 heraldyków i genealogów z całego niemalże świata. Gospodarzem tegorocznego spotkania było Niemieckie Towarzystwo Badawcze Heraldyki i Genealogii - Pro-Heraldika ze Stuttgartu . Nie zabrakło również przedstawicieli z Polski Miedzy innymi. Sławomir Górzyński z Warszawy, pan Krzysztof Józef Guzek z Łowicza oraz mieszkający w Niemczech Norbert Wacławczyk twórca roli herbowej Nova Heroldia i oraz prezes stowarzyszenia Polska Wspólnota Heraldyczna w Jeleniej Górze. Pan Sławomir Górzyński reprezentujący Polskie Towarzystwo Heraldyczne wystąpił z interesującym referatem ,,Polsniche Grabdenkmaler Wappendarstelungen,, czyli ,,Polskie herby przedstawiane na pomnikach nagrobnych.

Pan Krzysztof Józef Guzek członek polskiego towarzystwa weksykologicznego w swym referacie przestawił teraźniejszość polskiej heraldyki samorządowej na przykładzie miasta Łowicza oraz ościennych gmin. Ukazując problematykę tworzenia herbów gmin nawiązał do trudności występujących w realizowaniu nie do końca jasnych zasad tworzenia herbów samorządowych jak też procedury ich zatwierdzania.

Obecność pana Norberta Wacławczyka prezesa nowo zawiązanego stowarzyszenia Polska Wspólnota Heraldyczna, który został zaproszony przez organizatorów na XXIX światowy kongres heraldyczny była oznaką uznania za wkład w popularyzację nowatorskiego ruchu heraldycznego w Polsce jakim jest powołanie roli herbowej Nova Heroldia zajmującej się tworzeniem i pielęgnacją tradycji rodzinnej w postaci fundacji herbów obywatelskich. Odświeżone stare i nawiązane nowe kontakty z otwartymi na heraldykę żywą przedstawicielami różnych krajów, w których tradycja heraldyki obywatelskiej jest pieczołowicie pielęgnowana, zaowocowały wyrażeniem chęci współpracy z Polską Wspólnota Heraldyczną.

Bogactwo i różnorodność tematów poruszonych na kongresie była imponująca. Przedstawiano zagadnienia heraldyk narodowych ich odmienności , ciekawostki heraldyczne, sposoby badań genealogicznych z zastosowaniem nowoczesnych środków docierania do źródeł archiwalnych i wiele innych interesujących zagadnień. Na uwagę zasłużyły między innymi referaty zaprezentowane przez heraldyków francuskich i angielskich oraz wystąpienia genealogów niemieckich. Rozmowy w kuluarach pozwoliły na przedstawienie i przybliżenie heraldyki państw byłego bloku wschodniego, problemów tam występujących i sposobu ich rozwiązywania. Do tak zwanych odnowicieli heraldyki środkowoeuropejskiej należy bez wątpienia zaliczyć heraldyków ze Słowacji, Słowenii i Rosji. Do grona heraldyków dążących do ujednolicenia zasad heraldycznych na naszym obszarze zaliczamy takie osoby jak: dr. Stanislaw Dumin z Rosji, dr. Ladislav Vrtel ze Słowacji oraz Wlat. F. Jurecic ze Słowenii.

Myślą przewodnią XXIX międzynarodowego kongresu genealogiczno-heraldycznego było hasło tożsamość i identyfikacja jednostki w społeczeństwie dawniej i dziś. Bardzo trafnie w swych słowach nawiązał do tego tematu dr.Sutter vice prezydent kongresu, który w sposób mistrzowski powiązał zagadnienia genealogii i heraldyki w sensowny ciąg wydarzeń z życia jednostki i społeczeństwa ukazując i potwierdzając w ten sposób zasadność istnienia genealogii i heraldyki. Tożsamość człowieka możliwa jest do określenia na wiele sposobów. Nawiązując do jego słów można powiedzieć że nowo narodzony człowiek nie posiada od razu własnej tożsamości a jedynie jest częścią tożsamości własnej matki i ojca. Dopiero z wiekiem tworzy swoją własną biografię która daje mu konkretną tożsamość. Złożoność własnego życiorysu określonego wewnętrznymi jak i zewnętrznymi uwarunkowaniami tworzy właśnie taką własną tożsamość która jest indywidualna i niepowtarzalna dla każdego z nas. Składa się na to wiele czynników, między innymi genetyczne uwarunkowania określające naszą płeć, barwę skóry, włosów, oczu czy też konkretnych cech naszego charakteru. Jest to pierwsza warstwa naszej tożsamości, drugą jest nasze życie socjalne wynikające z stosunków panujących w naszym otoczeniu, przynależności religijnej czy światopoglądowej obciążonej nieraz sposobem przejęcia pewnych wartości wyniesionych z rodzinnego domu. Jednak istnieje jeszcze trzecia warstwa wynikająca z naszego pochodzenia narodowego lub etnicznego która zależnie od intensywności warstw poprzednich odgrywa ogromną rolę w określeniu końcowego obrazu własnej tożsamości. Opierając się na tezie szwajcarskiego psychoanalityka C.G. Junga rozwinięto interesująca teorie mówiącą o uwarunkowaniach powiązań indywidualnej tożsamości z etniczną lub narodową identyfikacją będącą wynikiem wpływu świadomej i nieświadomej zależności powiązań indywidualnej tożsamości od kolektywnego życia w grupie i tożsamością takiej grupy. To właśnie te czynniki wchłaniane przez pojedynczego osobnika ugruntowują jego charakterystyczne cechy uznawane jako tożsamość indywidualną. Oznaczenie to występuje często w postaci stereotypu stosowanego dla określenia mentalności narodowej lub etnicznej określonych grup.

Jak tożsamość indywidualna wpływa na otoczenia oraz jak oddziałuje tożsamość kolektywna grup narodowych i etnicznych na tożsamość indywidualną pojedynczej osoby można wywnioskować analizując wydarzenia historyczne w których ścierają się i oddziałują na siebie te dwie tożsamości, zarówno na płaszczyźnie świadomych jak i nieświadomych oddziaływań i zależności. Szerokie spektrum tworzenia i oddziaływania na siebie tych dwóch tożsamości, obok twórczej siły wykazuje również swoje negatywne oblicze działające wyniszczająco na obcą tożsamość. Szczególnie widoczne jest ścieranie się nurtów w religijnym i politycznym fanatyzmie i nietolerancji gdzie tożsamości zbiorowe wpływają i kształtują tożsamość pojedynczych osób.

I tutaj mała dygresja. W tym kontekście można nawiązać do nietolerancji w uznaniu istnienia herbów mieszczańskich jaka wytworzyła się w heraldyce polskiej gdzie nietolerancja ta wyrażająca się w nazwaniu herbów mieszczańskich gmerkami lub herbikami nie ma żadnych racjonalnych podstaw. W wielu rozmowach prowadzonych w kuluarach natrafiałem na niezrozumienie ze strony dyskutantów co do zajętego stanowiska przez środowisko polskich heraldyków nieuznających herbów mieszczańskich a tym bardziej nowo fundowanych. Okazało się również że dzisiejsza polska heraldyka żywa nie jest wcale tak znana na arenie międzynarodowej jak by się mogło nam wydawać. Wielu heraldyków zainteresowało się działaniem roli herbowej Nova Heroldia w kwestii fundacji herbów obywatelskich jak też sprawą słownika heraldyki polskiej i polskiego blazonu którym zajęli się członkowie nowo powstałego stowarzyszenia Polska Wspólnota Heraldyczna. Ale pójdźmy za myślami dr. Suttera który wprowadził w swych rozważaniach nad tworzeniem się tożsamości wiele nowatorskich myśli. To właśnie zmienność oddziaływania na siebie dwóch tożsamości a więc indywidualnej i zbiorowej już od zarania ludzkości wpływała na kształtowanie i rozwój ewolucyjny naszego gatunku. Świadomość własnego ja oraz przenikanie do siebie tożsamości indywidualnej i zbiorowej spowodowało że pierwsi ludzie w swym rozwoju zauważyli siebie jako indywiduum w łańcuchu ewolucji. Pierwsze proste czynności w grupie jako indywiduum, począwszy od okazywania uczuć, zrozumienia mechanizmów rozwoju życia socjalnego poprzez kult grzebania zmarłych do umacniania swojej pozycji na tym świecie sprawiały że ludzie stawiali sobie pytania o sens życia jak też w kwestii wiedzy skąd pochodzę, dlaczego istnieję i co będzie po mojej śmierci. Mieszane uczucia towarzyszące tym pytaniom mimo zwątpienie i świadomości ograniczoności własnej egzystencji, kodowanej w indywidualnej tożsamości były i są motorem napędowym w poszukiwaniach sposobu rozwiązania tych problemów. Jedną z tych prób jest odkrycie w swojej świadomości, egzystencji własnych przodków jak też świadomość bycia częścią tego łańcuch w którym nasi potomkowie będą kontynuatorami woli o przetrwania takiej formy życia jaka aktualnie reprezentujemy. Odkrycie to kodowane z pokolenia na pokolenie powoduje nieodpartą chęć kontynuacji naszego gatunku gdzie ścisłe związki duchowe z przodkami tworzą w naszej tożsamości mechanizmy ich przekazu dla następnych generacji. Ogólnie mówiąc tworzy się w ten sposób poczucie własnej małej nieśmiertelności. Im więcej wiadomości i doświadczeń zaczerpniętych od minionych pokoleń przyswajamy sobie i przekazujemy dalej następnym generacjom prze to coraz bardziej rozwija się nasza własną tożsamość i chęć przekazania jej naszym potomkom. W gruncie rzeczy odbywa się to w naszej podświadomości która aktywuje się w poczuciu związku z historią własnej rodziny szczególnie w chwili kiedy nadchodzi obrachunek z własnym życiem.

Pozostawienie własnego śladu oraz przekazanie własnych doświadczeń dla potomnych jest jednym z dążeń każdego człowieka, które realizuje się szczególnie praktycznie w poszukiwaniach genealogicznych. Odnalezienie własnej tożsamości w połączeniu z tożsamością naszych przodków, podobnie jak szukanie namiastki nieśmiertelności pozwala uspokoić nasze obawy w kwestii skończoności naszego własnego życia. Chęć przekazania cząstki własnej tożsamości na naszych potomków jest tak stara jak stara jest ludzkość. Od niepamiętnych czasów istnienie własnej tożsamości stoi w ścisłym związku z innym pragnieniem człowieka a mianowicie ze sposobu przekazania informacji o własnej egzystencji w postaci rysunku czy symbolu. Prostym przykładem są prehistoryczne obrazy człowieka jaskiniowego pozostawione na ścianach jaskiń. Przesłania zawarte w takich obrazach oprócz świadomego działania mistycznego były również świadomymi intencjami pozostawienia śladów egzystencji a więc określenia tożsamości zbiorowej i indywidualnej. W tej kwestii możemy posłużyć się przykładami z okresu średniowiecznego kultu rycerskiego na przykładzie legendy Parsiwala stworzonej około 1200 roku przez Wolframa von Eschenbach. Opisanie w tej legendzie 14 herbów które ułożone są w określonej kolejności i według określonych kryteriów symboliki życia i śmierci, pokrywające się dokładnie z protagonistycznym przedstawieniem przykładów negatywnych i pozytywnych ukazanych tam bohaterów. Można pokusić się o stwierdzenie ze była to świadoma inscenizacja autora ale czy jest to jedynie przypadek iż charakterystyczne cechy właścicieli tych znaków herbowych pokrywają się z symboliką znaków naniesioną na tarczach herbowych. Raczej nie, gdyż każdą cechę charakteru można przyporządkować podobnym przykładom z otaczającego nas świata. W takim samym wymiarze w jakim człowiek wzrasta w swoją tożsamość świadomie lub nieświadomie ukazuje ją na zewnątrz.

Można przytoczyć wiele przykładów potwierdzających taki stan rzeczy chociażby poprzez obranie symbolu krzyża który stosujemy jako chrześcijanie, noszenie koszulki z emblematami klubu sportowego tak samo jak stosowanie tatuażu. Swoją symbolikę w znakach graficznych stosują afrykańskie szczepy, emblematy japońskiej rodziny czy wreszcie herby w tradycji europejskiej. Wiele z tych znaków i symboli będzie przejściowych i z biegiem czasu zastaną one zastąpione przez inne ale niektóre przetrwają stulecia tak że i w przyszłości potwierdzą swoją ważną funkcję jako nosiciela informacji i tradycji. We wszystkich tych znakach i symbolach przedstawionych za pomocą artystycznych środków przekazu nieraz prymitywnych, przemawia określone przesłanie które wypływało z zakorzenionej kulturowej i etnicznej tożsamości ich nosicieli. Wynika z tego że heraldyka wychodzi z prastarego języka symboli istniejącego już w epoce kamienia co potwierdza odwieczny związek człowieka z natura i wychodzące z niej doświadczenie stosowania symboliki. Obrazy i znaki występujące także w konstrukcji herbu które poprzez swoja symbolikę pozwalają na przekazanie konkretnych informacji są właściwie nieświadomym działaniem prahistorycznych przeżyć zakodowanych w naszej podświadomości. Nie jest więc przypadkowe wizualne przedstawienie stanu świadomości twórcy takich symboli . Potrzeba ta realizowana jest poprzez zastosowanie konkretnych porównawczych środków jakimi są kolor, formy znaku kreskowego czy figur. Można więc bez obaw stwierdzić że krystalizacja własnej identyfikacji w formie wspólnego znaku do którego należy także herb jest z jednej strony ciągiem odwiecznej mistycznej potrzeby ustalenia indywidualnego znaku identyfikacyjnego z drugiej strony poprzez szczególny rozwój takiej symboliki prowadzi do potrzeby stworzenia i przekazania symbolu rodzinnego jako psychologicznej i kulturowej roli którą symbol taki ma do spełnienia. Szczególność takiego związku co już powyżej zostało przytoczone jest odpowiedzią na świadomość własnej nicości i koniec własnej egzystencji oraz chęć przedłużenia własnego gatunku. Tutaj też należy szukać powodów dla których historia rodziny oraz herb rodowy są ze sobą tak ściśle związane. Stosunek ten jest komunikacją pomiędzy przeszłością własnych przodków a wizualna manifestacją która szczególnie dla ludzi szukających sensu własnej egzystencji odnajdują potrzebę i sens takiej koegzystencji.

prezydenci.jpg

Od prawej: prezydent XXIX Kongresu Genealogiczno Heraldycznego w Stuttgarcie dypl. inż. Harald Heimbach, dalej zaproszony na zjazd prezes Polskiej Wspólnoty Heraldycznej Norbert Wacławczyk oraz drugi prezydent kongresu dr.Rolf E.Sutter.

rosja.jpg

Wśród uczestników kongresu byli także przedstawiciele Rosji. Powyżej prezes Polskiej Wspólnoty Heraldycznej pan Wacławczyk w towarzystwie dr. Stanilawa W. Dumina prezydenta towarzystwa genealogicznego Federacji Rosyjskiej oraz prezesa rosyjskiej cesarskiej roli herbowej.

szkot.jpg

Na kongres zaproszono również przedstawicieli szlachty europejskiej. Powyżej Charles Ross of Biggar, baron of Biggar ze Szkocji

afryka.jpg

Honorowym gościem był przedstawiciel rodziny królewskiej Khoisan Nation z Afyki Południowej król Calvin Denver John Cornelius III

Wróć
Góra Facebook
Drukuj

TWOIM ZDANIEM

Taka Warszawa w obiektywie J. Urbaniaka

a_to_polska_wlasnie.png
wawa-1_800.jpgwawa-2_800.jpgwawa-3_800.jpg

Album Jacka Frankowskiego

album_frankowskiego.png
pociagiem_nad_morze_kacik.jpg

... nie tylko od święta

569919bf7f9df39147c695e68d915148.jpg

Giżycki Fotoplastykon

fotoplastykon3_330.png
  0225809057_330.jpg

Rogale marcińskie

rogale_marcinskie_szpar  
Rogal świętomarciński - rogal z nadzieniem z białego maku tradycyjnie przygotowywany w

www.Giżycko-Lötzen.pl

gizycko_lotzen330.jpg

Pokochaj Lubuskie

lubuskie_330_m.jpg

Flagi i

baner_manufakturaflag.pl_330.png

A TO POLSKA WŁAŚNIE...(2)

obiektywem_lapinski_win2.jpga1046208.jpg

Efekt Φ

laterna_nowa.jpg
03kamera_100.jpgNowa wystawa w Muzeum Historii Fotografii  4 grudnia 2013 – 30 marca...
Redakcja - Kontakt - Napisali o nas - Nasze bannery
Copyright © 2002-2018 Wydawnictwo Internetowe Album PolskiWydawnictwo Internetowe ONPowered by Powered by DV
Wszystkie prawa zastrzeżone.