Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał.

Winston Churchill
Polska zawsze blisko
Wtorek, 26.09.2017 r.
Imieniny: Justyny i Cypriana


Wró?Strona g?ówna Drukuj

Z dziejów polskiej symboliki wojskowej (2)

Tomasz Pietras 2008-10-16
NASZE NAJSTARSZE ZNAKI WOJSKOWE

(T.Pietras) Choć brak na to bezpośredniego potwierdzenia w źródłach pisanych czy ikonograficznych, wydaje się, że najstarsze polskie znaki bojowe, które towarzyszyły wojom przodków Mieszka I, jednoczących w IX i X w. pokrewne plemiona lechickie pod władzą Polan, przypominały owe wieleckie czy ruskie stanice. Pewnie także dedykowane były różnym pogańskim bogom, w czasie pokoju przechowywane w ich świątyniach, zaś na polu bitwy otaczane szczególną czcią i chronione przez doborowe oddziały wojowników.

Można się zastanawiać, czy w ślad za chrystianizacją państwa polskiego przez Mieszka I w 966 r. poszło też schrystianizowanie owych znaków bojowych. Myślę, że tak. Ich prawdopodobne związki z pogańskimi kultami i kapłanami skłaniają do przypuszczeń, że były niszczone przez urzędników książęcych w pierwszej kolejności. Może niektóre z nich ukryto i podniesiono po raz ostatni w czasie reakcji pogańskiej po śmierci Mieszka II? Wojsko nie mogło jednak obyć się bez swych symboli. Zapewne więc za czasów Mieszka I i Bolesława Chrobrego stopniowo weszły w użycie nowe znaki bojowe, o chrześcijańskiej już symbolice, najpierw w najbliższym otoczeniu monarchów. Mogły one od razu otrzymać nowocześniejczą formę – malowanych płacht rozpiętych na drzewcach. Zapewne malowano lub wyszywano teraz na nich rozmaite symbole chrześcijańskie, np. znane z ówczesnej numizmatyki krzyże, prawicę Opatrzności, zwieńczony krzyżem dach kościoła czy gołębicę Ducha Świętego. Anonim zwany Gallem, relacjonując w początkach XII w. walki toczone przez Bolesława Krzywoustego w Czechach, opisuje wygląd jednej z polskich chorągwi. Towarzyszyła ona oddziałowi gnieźnieńskiemu i przedstawiała namalowaną lub wyszytą na barwnym płótnie podobiznę św. Wojciecha, patrona Polski. Nie można wykluczyć, że początki tej chorągwi sięgają czasów Chrobrego, kanonizacji św. Wojciecha i zjazdu w Gnieźnie w roku 1000. Wtedy to, jak opisuje Gall, cesarz Otto III Rudy, urzeczony wspaniałością przyjęcia przygotowanego przez księcia Bolesława „zdjąwszy z głowy swój diadem cesarski, włożył go na głowę Bolesława na zadatek przymierza i przyjaźni, i za chorągiew triumfalną dał mu w darze gwóźdź z krzyża Pańskiego wraz z włócznią świętego Maurycego, w zamian za co Bolesław ofiarował mu ramię świętego Wojciecha”. Jeśli wierzyć odkrywcom sensacyjnego znaleziska archeologicznego dokonanego niedawno nad Jeziorem Lednickim koło Gniezna – rzekomej bulli Chrobrego, podobiznę tej właśnie chorągwi, czy raczej proporca, przymocowanego do włóczni św. Maurycego, wkrótce po zjeździe gnieźnieńskim polecił Bolesław umieścić na stemplu swej nowej pieczęci. Widnieje na niej symbol Chrystusa – złożony z nałożonych na siebie liter X oraz P, którego początki starożytna jeszcze legenda wiąże z pierwszym chrześcijańskim cesarzem – Konstantynem Wielkim. Byłby to zatem pierwszy znany symbol Polski, a zarazem uniwersalnego chrześcijańskiego Cesarstwa Rzymskiego. Nawet jeśli odrzucimy tę, opartą na bardzo wątłych podstawach, interpretację tajemniczego zabytku z Lednicy jako ołowianej pieczęci Bolesława Chrobrego, odciśnięty tam proporzec może posłużyć za przykład typowej dla XI czy XII wieku symboliki chorągiewnej. Podobne znaki musiały towarzyszyć oddziałom Mieszka I pod Cedynią, czy wojom Chrobrego pod Miśnią, Pragą, Niemczą i Kijowem. Opisując oblężenie grodu Niemczy na Dolnym Śląsku przez oddziały niemieckie w 1017 r. biskup Thietmar wspomina: „Nigdy nie słyszałem o oblężonych, którzy by z większą od nich wytrwałością i bardziej przezorną zaradnością zabiegali o swoją obronę. Naprzeciw pogan [Wieletów] wnieśli krzyż święty w nadziei, iż pokonają ich z jego pomocą”.

To dowód na wykorzystywanie już w początkach XI stulecia przez Polaków symboliki chrześcijańskiej w czasie działań wojennych. Czy już wtedy piastowscy władcy umieszczali na swych proporcach znak orła? Wydaje się to wątpliwe. Co prawda prawdopodobnie to właśnie orzeł kryje się pod postacią tajemniczego ptaka na jednym z denarów Bolesława Chrobrego, jednak motywy doboru tego symbolu były raczej doraźne, okolicznościowe. Orzeł ten nawiązywał pewnie do symboliki cesarskiej Ottona III albo do postaci czy rodziny świętego męczennika Wojciecha, przy którego grobie w Gnieźnie spotkali się w 1000 r. obaj władcy. Jeśli nawet jakiś orzeł trafił na któryś z wojskowych proporców wojów z drużyny Chrobrego, to najwyżej jako jednen z wielu symboli chrześcijańskich. Mógł on oznaczać np. Chrystusa, sąd ostateczny, religijną kontemplację albo atrybut któregoś ze świętych. Mistrz Wincenty zwany Kadłubkiem, opisując na przełomie XII i XIII wieku walki, jakie książę Kazimierz Sprawiedliwy toczył z Rusinami pod Brześciem w 1182 r., wspomniał o „znaku zwycięskiego orła” przyświecającym Polakom. Myślę jednak, że nie chodzi tu o żaden autentyczny proporzec z orłem, tylko opis ten stanowi jeden z wielu przykładów antycznej erudycji pierwszego kronikarza – Polaka, nawiązanie do znaków rzymskich legionów.

Proporce przytwierdzano w X-XII w. do bojowych włóczni, służących zarówno pieszym, jak i konnym wojownikom do kłucia i rzucania podczas walki. Na jednej z monet przypisywanych Bolesławowi Szczodremu znajdziemy wyobrażenie konnego rycerza z proporcem w ręku. Proporce przytwierdzano przede wszystkim do włóczni książąt i dowódców oddziałów. Znak umieszczony na proporcu takiego dowódcy stawał się jednocześnie symbolem całego podległego mu oddziału. Proporzec księcia czy króla stawał się chorągwią całego wojska. Podczas bitwy proporce były ważnym środkiem łączności. Ich ruchy, stosunkowo dobrze widoczne nawet z daleka, w zamęcie walki, przekazywały walczącym wojownikom rozkazy zwierzchników. Były też świadectwem obecności na polu bitwy wodza, którego osobę symbolizowały. Otaczano je, zwłaszcza te ważniejsze, swoistym kultem, z poświęceniem broniono przed upadkiem i utratą, jednocześnie starając się zawładnąć znakami przeciwników traktowanymi jako szczególnie cenne trofea. Aby uczynić proporce bardziej widocznymi w warunkach pola walki, zaczęto zwiększać rozmiary niektórych z nich i umieszczać już nie na włóczni, lecz na specjalnym drzewcu, niczym dawne stanice. Opiekę nad nimi powierzano wybranemu rycerzowi towarzyszącemu dowódcy, czyli chorążemu. Kilka wzmianek o chorągwiach i znakach bojowych określanych jako „polskie” znajdziemy we wspomnianej już kronice Galla Anonima z początku XII w. Mianem chorążego określa on wojewodę Skarbimira, głównego doradcę i współpracownika Bolesława Krzywoustego w tym okresie, była więc to funkcja bardzo zaszczytna i ważna.

Z czasów panowania synów tego władcy pochodzi cała galeria monet i pieczęci przedstawiających tego, lub innego księcia, w postaci pieszego albo konnego rycerza z włócznią i proporcem w ręku. Najstarszy jest denar z popiersiem Władysława II zwanego potem Wygnańcem z lat 1138-1146. Z proporcami zostali sportretowani na monetach jego bracia – Bolesław i Mieszko. Ten ostatni władca został także uwieczniony w podobnej pozie na pieczęci z 1145 r. Z powodu miniaturowego rysunku i niedoskonałości ówczesnej techniki rytowniczej na żadnym z tych proporców książęcych nie można dopatrzyć się jakichkolwiek znaków. Może pozostawiano je wtedy puste, a elementem wyróżniającym pozostawała tylko barwa? W następnym pokoleniu Piastów, działającym w 1 połowie XIII w., niemal każdy książę pozostawił po sobie pieczęć z wizerunkiem pieszego lub konnego rycerza dzierżącego włócznię z proporcem. Interesujące są tu chrągwie z pieczęci Konrada I księcia mazowieckiego i jego syna Bolesława. Widzimy na nich bowiem znak krzyża równoramiennego. Obok symboli chrześcijańskich zapewne umieszczano na ówczesnych proporcach osobiste znaki własnościowe książąt i dowódców oddziałów – wojewodów, rekrutujących się z grupy możnowładców. Te znaki kreskowe z motywami geometrycznymi, rozmaitymi strzałami, podkowami, krzyżykami itp., znane z najstarszych polskich pieczęci i interpretowane przez dawną historiografię błędnie jako znaki runiczne pochodzenia skandynawskiego, bardzo często później, z chwilą gdy przywędrował do nas z Zachodu obyczaj heraldyczny, stawały się godłami herbowymi najstarszych rodów rycerskich. Włócznia wraz z proporcem w XII i XIII w. była drugim obok miecza insygnium książęcym. Symbolizowała przede wszystkim, na wzór zachodniego prawa lennego, władztwo terytorialne, ale także władzę wojskową i zwycięstwo. W pontyfikale biskupów krakowskich zachowała się modlitwa, którą odmawiano przy wręczaniu księciu proporca w chwili inauguracji panowania. Wraz z rozpowszechnieniem ciężkozbrojnej konnicy rycerskiej, w XII-XIV w., dawne uniwersalne włócznie zastąpiły cięższe i masywniejsze kopie służące wyłącznie do rażenia wroga na wprost przez rozpędzonego jeźdźca. Utrzymał się, a nawet rozwinął zwyczaj umieszczania na nich symbolicznych proporców.

Obok proporców na polu walki używano długo jeszcze innych znaków bojowych o dawnej metryce. Podczas oblężenia pomorskiego grodu Białogard przez Krzywoustego, za znaki dla wojska służyły np. trzy tarcze – dwie czerwone i jedna biała. Inna, czerwona tarcza, posłużyła za znak do ataku dla załogi oblężonego Poznania podczas walk domowych między synami Bolesława Krzywoustego w 1145 r. Warto zwrócić uwagę na dobór barw tych tarcz. Być może dowodzi to pewnych upodobań barwnych naszych przodków, lub wysokich konotacji symbolicznych obu barw czerwonej i białej już w Polsce wczesnośredniowiecznej, w epoce przedheraldycznej. Gdy 100 lat później dotarły do nas z Zachodu herby, mogło to mieć pewien wpływ na dobór takich właśnie, a nie innych, barw godła i pola polskiego herbu państwowego.

Wróć
Góra Facebook
Drukuj

TWOIM ZDANIEM
Nie mogę nic znaleźć na temat co symbolizował miecz Mieszka I?
~Skarpetka5 2009-05-06 15:50
Bardzo ciekawy artykuł. Kolor czerwony z białym orłem wywodzi się z czerwonej miedzi używanej przez...
~ble ble ble 2012-07-10 14:33

Taka Warszawa w obiektywie J. Urbaniaka

a_to_polska_wlasnie.png
a-p-01.jpg

Album Jacka Frankowskiego

album_frankowskiego.png
zbic_szybe_330.jpg

A TO POLSKA WŁAŚNIE...(2)

obiektywem_lapinski_win2.jpga1046208.jpg

RADIO MAGIAN

czytajac1.jpg
radio_magian_330.jpg

Giżycki Fotoplastykon

fotoplastykon3_330.png
  fontanna2.jpg

Flagi i

baner_manufakturaflag.pl_330.png

www.Giżycko-Lötzen.pl

gizycko_lotzen330.jpg

Efekt Φ

laterna_nowa.jpg
03kamera_100.jpgNowa wystawa w Muzeum Historii Fotografii  4 grudnia 2013 – 30 marca...

Pokochaj Lubuskie

lubuskie_330_m.jpg

LICZY SIĘ KAŻDY DAR SERCA

marta_1_330_edyt.jpg
  Redakcja Albumu Polskiego zwraca się do wszystkich czytelników przyjaciół i ludzi dobrej woli z apelem o wsparcie dla Marty Smolińskiej wnuczki naszych przyjaciół.   Jeśli rozliczając swój PIT macie zamiar...
Redakcja - Kontakt - Napisali o nas - Nasze bannery
Copyright © 2002-2017 Wydawnictwo Internetowe Album PolskiWydawnictwo Internetowe ONPowered by Powered by DV
Wszystkie prawa zastrzeżone.