Każda praca jest możliwa do wykonania jeśli podzielić ją na małe odcinki.

Abraham Lincoln
Polska zawsze blisko
Środa, 22.11.2017 r.
Imieniny: Marka i Cecylii


Wró?Strona g?ówna Drukuj

Z dziejów polskiej symboliki wojskowej (5)

Tomasz Pietras 2008-10-16
POCZĄTKI MUNDURU I ORŁA WOJSKOWEGO

(T.Pietras) Zdaniem nowszych badaczy (Tadeusza Jeziorowskiego), genezy późniejszej specyficznej formy polskiego orła wojskowego należy szukać wśród niektórych nietypowych XVII-wiecznych przedstawień Orła Białego, z królewskimi regaliami w łapach. Pierwszym z tej serii był zaprojektowany przez augsburskiego złotnika Heinricha Mannlicha pełnoplastyczny ukoronowany Orzeł z paradnej zastawy stołowej króla Jan Kazimierza Wazy z 1666 r. Ptak, stojąc na podstawie na lewej łapie, prawą zgiętą łapą trzymając miecz z berłem, opiera się nią na nieproporcjonalnie dużym jabłku królewskim. Jabłko to symbolizuje świat i Polskę, chronioną piersią zbrojnego królewskiego orła. Trzeba więc przyznać, że nasz dumny orzełek wojskowy przeszedł niezwykłą drogę zaczynając od ozdoby stołowej porcelany aby po ponad 100 latach stać się stałym emblematem na żołnierskich czapkach.

Niespokojne czasy wojen 2 połowy XVII stulecia sprzyjały tego typu militarnym przedstawieniom polskiego godła. Już 3 lata później wyhaftowano innego orła na kapturze kapy koronacyjnej króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego. Utrzymany w niezgrabnej, barokowej stylistyce orzeł ten posiada regalia królewskie – na piersi jabłko (symbol świata, panowania) a w lewej łapie berło (symbol rządzenia i dowodzenia oraz rządów sprawiedliwych). W prawej, a więc ważniejszej łapie dzierży ponadto miecz (znak gotowości do obrony kraju). Elementy symboliki wojskowej spotkały się tu z symbolami religijnymi (kapa to element stroju liturgicznego). Jedyny syn uwielbianego kniazia Jaremy nie spełnił jednak pokładanych w nim oczekiwań, nie stał się wzorem króla – rycerza w trudnych, wojennych czasach. Określenie to można za to śmiało i bez specjalnej przesady połączyć z postacią jego następcy – Jana III Sobieskiego – pogromcy Turków zwanego „Lwem Lechistanu”. Nic więc dziwnego, że z okresu panowania tego władcy pochodzi kilka podobnych przedstawień królewskiego godła, utrzymanych w wojskowej stylistyce. Spotykamy je np. w kilku dedykowanych królowi drukowanych dziełach. Do symboli regaliów i miecza dołączyła tu rodowa Janina Sobieskich przedstawiana jako rycerska tarcza. Orzeł z mieczem, tarczą i regaliami to oczywiście personifikacja króla - rycerza, obrońcy chrześcijaństwa.

Podobne przedstawienia symboliczne Orła Białego z mieczem i regaliami zna także następne panowanie – Augusta II Mocnego. Jedną z niewielu zasług tego władcy było wprowadzenie znaku orła na stałe do polskiej symboliki wojskowej. Pierwszym orłem z całą pewnością już wojskowym jest ptak umieszczony na karmazynowej chorągwi trzymanej nad królem jako naczelnym wodzem armii na przedstawieniu przegranej bitwy ze Szwedami pod Kliszowem w 1702 r. Trzyma on w łapach berło i jabłko królewskie. Podobną chorągiew widzimy na obrazie Jana Chrystiana Mocka przedstawiającym popis wojsk polskich i saskich pod Warszawą w 1732 r.

August II na początku panowania przeprowadził reformę umundurowania polskiej armii, oddziałów tzw. cudzoziemskiego autoramentu. Piechota, artyleria i dragoni otrzymali wówczas jednolite umundurowanie zwane barwą. W jednym rodzaju broni pułki i oddziały różniły się szczegółami barwnymi munduru – kolorem wyłogów, wypustek, guzików. Na czarnych, trójgraniastych kapeluszach zaczęto umieszczać na wzór francuski i saski białe kokardy – jedwabne wstążki marszczone do środka. Biel stała się kolorem wojska królewskiego. Niektóre formacje już w latach 30-tych XVIII w. używały z rzadka kokard biało-czerwonych. Zwyczaj ten, który utrzymał się do powstania listopadowego, miał pewien wpływ na spopularyzowanie polskich barw narodowych w następnym stuleciu.

Wraz z unifikacją umundurowania żołnierskiego nastąpiło ujednolicenie symboliki i rozdział terminologiczny między znakami formacji pieszych i konnicy. Słowo chorągiew pozostało odtąd wyłącznie na oznaczenie znaków wojskowych używanych przez piechotę, analogiczne symbole kawalerii zaczęto zaś nazywać sztandarami. Z czasem, w XIX w., to ostatnie określenie rozszerzono na oznaczenie wszystkich chorągwi wojskowych. Chorągwie piechoty królewskiej z czasów Augusta II miały wielkie białe płachty z czerwonym obramowaniem, na których, na tle rozpiętego płaszcza gronostajowego, zwieńczonego zamkniętą koroną, umieszczano herby Polski, Litwy i Saksonii oraz monogram królewski AR („Augustus Rex”). Nieco mniejsze sztandary kawalerii narodowej, były także białe, lecz obszyte frendzlą, z tzw. chwastami, czyli sznurami ozdobnymi u szczytu drzewca. Na płachcie umieszczano monogram królewski w otoku z wieńca palmowego. Płachty przybijano wtedy do drzewca srebrnymi gwoździami. Chorągwie i sztandary mogły być tak jednolite, gdyż wraz z reformą umundurowania straciły swą dawną funkcję identyfikacyjną. Odtąd odróżniano przynależność do tego lub innego oddziału dzięki szczegółom umundurowania.

Kiedy w 1710 r., po zawierusze wielkiej wojny północnej, król August II utworzył na nowo regiment gwardii pieszej koronnej, postanowił wprowadzić na ozdobne blachy czołowe ich kaszkietów znak orła. Był to orzeł biało emaliowany, na błękitnym tle, z berłem i jabłkiem królewskim oraz tarczą herbową Wettynów na piersi. Na blasze powyżej umieszczano królewski monogram. Znalazł się tu także maszkaron otoczony półkoliście pięcioma płonącymi granatami. Całość wykonana była z ażurowej posrebrzanej blachy, której tło stanowiło czerwone sukno. Te pierwsze polskie orły wojskowe na czapkach żolnierskich zachowały się do dziś w kilku zaledwie egzemplarzach. Najstarsze zachowane w muzeach kaszkiety z orłami datuje się na około 1730 r. Orzeł ten nie jest prostą emanacją polskiego godła państwowego. Nie chodzi tu o błękitną barwę tła, którą narzuciła kolorystyka mundurowa, lecz o królewski herb rodowy i insygnia. Symbolizuje on bezpośrednie zwierzchnictwo sasko - polskiego monarchy nad formacją grenadierów. Była to formacja doborowa, złożona z najsprawniejszych i najwyższych wzrostem żołnierzy, przeznaczonych głównie do ochrony monarchy i ataków na bagnety, saska odpowiedź na „pułk olbrzymów” Fryderyka Wilhelma I pruskiego. Umundurowanie i symbolika wojskowa z czasów Augusta II przetrwała bez specjalnych zmian przez 80 lat, aż do reform Sejmu Czteroletniego. Wojskowego charakteru nie miał jednak ustanowiony mniej więcej w tym samym czasie, bo w 1705 r., przez Augusta II Order Orła Białego. Było to od początku, i jest do dziś, najwyższe polskie odznaczenie cywilne. Dowodzi tego nie tylko praktyka jego przyznawania władcom, politykom i działaczom polskim i obcym, ale i stylizacja orła na tym odznaczeniu, która nawiązuje wyraźnie do oficjalnego godła państwowego, a nie do orła wojskowego.

Z początków panowania Stanisława Augusta Poniatowskiego pochodzi kilka innych zabytków przedstawiających motyw wojskowego orła. Na ryngrafie oficerskim oficera gwardii pieszej koronnej z początku panowania tego władcy widzimy pod wspólną koroną dwie tarcze herbowe złączone niżej królewskim monogramem. Na prawej tarczy widoczny jest Orzeł Biały z, tradycyjnymi już dla symboliki militarnej regaliami. Na lewej – oczywiście litewska Pogoń. Na kapie ładownicy szeregowego żołnierza tej samej formacji widzimy tarczę pięciopolową z królewskim herbem rodowym Ciołek na tarczy sercowej oraz Orła Białego skwadrowanego z Pogonią. Tutaj także Orzeł dzierży królewskie regalia. Nieco inne jest ujęcie heraldyczne orła wojskowego na ładownicy żołnierza regimentu pieszego ordynacji rydzyńskiej. Spotykamy tu królewskiego orła z regaliami i herbem Ciołek na piersi na owalnej, ukoronowanej tarczy. Tej samej wersji orła z Ciołkiem i insygniami królewskimi używał na swej pieczęci jeden z rotmistrzów kawalerii narodowej. Spotykamy je także na ówczesnych chorągwiach piechoty i sztandarach jazdy.

Ujednolicone już pół wieku wcześniej chorągwie i sztandary wojskowe, cieszyły się nadal szczególnym szacunkiem. Regulamin z 1786 r. nakazuje: „Na każdym popasie i noclegu, przy wprowadzaniu i wyprowadzaniu sztandarów czyli chorągwi, kawaleria dobywa pałasze, piechota broń prezentuje. Przy złożeniu zaś na wyznaczonym miejscu trębacz lub dobosz marsz bije”. Chorąży, zwany sztandarowym: „zawsze jeździ za sztandarem i nie opuszcza go nigdy, choćby miał życie stracić”.

Charakterystyczna była symbolika wojskowa antykrólewskiej konfederacji barskiej z lat 1768-1772. Ten ultrakatolicki, konserwatywny, ale i patriotyczny ruch, uznawany przez wielu za pierwsze polskie powstanie narodowe, wykorzystywał oczywiście na swych sztandarach przede wszystkim symbolikę religijną. Na głównej chorągwi konfederackiej widzimy krzyż kawalerski, a w nim podobiznę Matki Boskiej oraz napis „Pro fide, rege et lege” („Dla wiary, króla i prawa”). Jeśli chodzi o kolorystykę znaków, kokard i umundurowania – odrzucali oni barwę białą, związaną z królem, pozostawiając narodowy karmazyn i dokładając doń maryjny błękit. Ta symbolika maryjna będzie odtąd stale powracać w trakcie kolejnych polskich zrywów niepodległościowych, zwłaszcza tych skierowanych przeciw zaborcom – niekatolikom, czyli Rosji i Niemcom w XIX w. i ateistycznej władzy w XX w. Konfederaci barscy wprowadzili też pierwszy w Polsce krzyż zasługi wojskowej, tzw. krzyż konfederacji z motywem orła wojskowego z regaliami.

Jedną z pierwszych prac Sejmu Wielkiego było uchwalenie 8 października 1789 r. nowego etatu wojska. Zlikwidowano wtedy ostatecznie podział na wojska krajowego i obcego autoramentu, pułki przemianowano na regimenty. Już rok wcześniej sejm zalecił dla całego wojska: „ubiór oszczędny, a do podobieństwa stroju polskiego zbliżony”. Wzorem było, unowocześnione już kilka lat wcześniej, umundurowanie konnicy narodowej. Zrywał on z obcymi wzorami i, przynajmniej w teorii, nawiązywał do polskich tradycji. Polski mundur narodowy składał się odtąd z kurtki, w kolorze granatowym dla piechoty i jazdy, a ciemnozielonym dla artylerii i saperów, z wyłogami w kolorach zróżnicowanych w zależności od formacji, z przewagą jednak barwy karmazynowej lub pąsowej.

11 marca 1791 r. zakończono reformę umundurowania wprowadzeniem w regimentach piechoty, w miejsce trójrożnego kapelusza z czasów saskich, wysokich kaszkietów. Na ich blasze czołowej miano umieszczać polskiego orła specjalnego, wojskowego wzoru. Zachowało się kilka egzemplarzy orłów wojskowych z tego okresu. Są one masywnymi odlewami mosiężnymi o wymiarach około 60 x 80 mm. Orzeł na czapce dzierży w łapach królewskie regalia, a na piersi lub specjalnej owalnej tarczy, zamiast herbowego Ciołka, umieszczono królewski monogram Stanisława Augusta – litery SAR (skrót od „Stanislaus Augustus Rex”). Cechą charakterystyczną orłów z ówczesnych wojskowych czapek jest mało heraldyczny kształt, nieregularne rozwarcie skrzydeł i przegięcie szyi ku lewemu boku, a przez to naturalistyczne ukazanie ptaka jak gdyby w locie. Istnieją drobne, lecz istotne różnice w detalach tych orłów. Na głowie większości spoczywa zamknięta gotycka korona, ale niektóre mają koronę otwartą, nie stosowaną już w oficjalnej heraldyce państwowej od dobrych 150 lat. Ta korona nie posiada krzyżyka, może więc to próba celowego zeświecczenia? W łapach orły te dzierżą berło i tarczę lub berło i wieniec wawrzynu. Mniej więcej w tym samym czasie na klamrze pasa jeźdźca z kawalerii narodowej pojawił się nietypowy orzeł – skręcony w drugą stronę, z mieczem i jabłkiem w łapach. Ten miecz to symboliczny dowód na wzrost nastrojów wojennych i przygotowania do obrony dzieł Sejmu Czteroletniego przed spodziewaną agresją ościennych potęg. Ostatecznie sejmowi temu nie udało się sformować, wyposażyć i wyszkolić wymarzonej stutysięcznej armii – zabrakło czasu i pieniędzy. Nie dokończono też zapewne reformy umundurowania i wymiany czapek wojskowych we wszystkich oddziałach do chwili wybuchu wojny z Rosją w obronie Konstytucji 3 maja na wiosnę 1792 r. Zdążono jednak przekazać świeżo sformowanym oddziałom nowe chorągwie, na których wojskowy orzeł, bez żadnych dodatkowych znaków na piersi, trzyma w łapach miecz i berło. Drzewca tych chorągwi zwieńczono ażurowymi grotami ze złoconego brązu, wewnątrz których znajdowały się posrebrzane orły, w stylizacji podobnej jak na chorągwiach. Wymieniono na nowe także groty drzewców starych chorągwi (stare posiadały inicjał królewski SAR). Te, zdawałoby się kosmetyczne zmiany, dowodzą wyśmienicie, w jaki sposób zaczęto wtedy postrzegać wojsko polskie – jako narodowe, a nie królewskie.

Wojna 1792 r., choć w obliczu przeważających sił wroga bez szans na zwycięstwo, była jednak doskonałym sprawdzianem dla świeżo zreformowanej i powiększonej armii polskiej. Świeżo wyprodukowane blaszane orły wojskowe okryły się wtedy po raz pierwszy chwałą w kilku bitwach, np. pod Dubienką czy Zieleńcami. W związku z tymi wydarzeniami król Stanisław August ustanowił pierwsze polskie, funkcjonujące do dziś, odznaczenie wojskowe, przyznawane za zasługi na polu bitwy, order określany łacińskimi słowami Virtuti Militari („Cnocie wojskowej”). Po bitwie pod Zieleńcami 18 czerwca 1792 r. król rozdał zasłużonym owalne medale złote i srebrne z monogramem królewskim SAR zwieńczonym zamkniętą koroną na awersie, a dewizą orderową „Virtuti Militari”. Po obu stronach medalu umieszczono u dołu gałązki palmowe przewiązane wstążką – symbol zwycięstwa, radości, powitania. Jednym z pierwszych nagrodzonych był dowódca spod Zieleniec, królewski bratanek, książę Józef Poniatowski. Po zniesieniu tych odznaczeń przez Targowicę, król wydał odznaczonym antydatowane patenty zmieniające nieco kształt odznaczenia. Order otrzymał wtedy kształt polskiego krzyża kawalerskiego, nawiązujący oczywiście do znaków husarskich. Miał on być czarno emaliowany, a na środku mieścić polskiego Orła Białego w tradycyjnej stylizacji wojskowej, a więc z regaliami – berłem i jabłkiem w szponach. Na odwrocie umieszczono litewską Pogoń i królewskie inicjały wraz z tytulaturą SARP („Stanislaus Augustus Rex Poloniae”).

Insurekcja Kościuszkowska 1794 r. to ostatni moment swobodnego manifestowania polskiej symboliki narodowej w wojsku przed ostateczną klęską rozbiorów. Regularne jednostki wojska polskiego poszły do powstania pod dawnymi sztandarami i z blaszanymi orzełkami na czapkach. Widać jednak już wtedy pewien chwilowy odwrót od tradycyjnej symboliki narodowej, być może pod wpływem rewolucji francuskiej. Na pieczęci powstańczej Naczelnik Kościuszko kazał umieścić tylko dewizę „Wolność, Całość i Niepodległość”. Zabrakło tu orła. Nie ma go także na sławnej karmazynowej chorągwi kosynierów krakowskich z napisem „Żywią y bronią”. Godło państwowe zastąpił tu stylizowany snop zboża oraz skrzyżowane kosa i pika, otoczone wieńcem laurowym. Są to oczywiste odniesienia do chłopskiego pochodzenia tych żołnierzy. W radykalnie republikańskich środowiskach miejskich doby Insurekcji 1794 r. posługiwano się także symboliką importowaną z jakobińskiej Francji – trójkolorowymi kokardami (błękitno-biało-czerwonymi) oraz motywem czapki frygijskiej, która w polskich warunkach szybko stała się krakowską czapką rogatywką.

Legiony polskie utworzone w 1797 r. we Włoszech, formalnie podlegały władzy marionetkowej Republiki Lombardzkiej i dlatego nie mogły w sposób wyraźny nawiązywać do polskiej przedrozbiorowej symboliki wojskowej. Pozostawiono im tylko polski mundur, komendę i organizację, przy szlifach w barwach włoskich i francuskiej kokardzie z pękiem włosia zamiast orzełka na kaszkietach. Na sztandarach odziałów legionowych dawne polskie symbole zastępowały teraz np.: czapka frygijska, kogut galijski ciskający gromy czy narzędzie do ustalania poziomu – symbol równości w wieńcu laurowym. Ich dowódca, generał Jan Henryk Dąbrowski na klamrze pasa umieścił jednak wizerunek polskiej rogatej czapki i szabli z orlą rękojeścią – taką namiastkę narodowej symboliki.

Rok 1807 – rok nadziei na odbudowę niepodległej Polski po zwycięstwie Napoleona nad Prusami, zaowocował odrodzeniem polskiej symboliki narodowej w formowanym wtedy spontanicznie wojsku. Na chorągwi kwatery głównej generała Dąbrowskiego, który jako pierwszy przystąpił do odbudowy narodowej armii, umieszczono Orła Białego w stylizacji klasycystycznej z mieczem i jabłkiem. Książę Józef Poniatowski, zwierzchnik tworzonej armii Księstwa Warszawskiego podtrzymał tę decyzję, zmieniając jednak miecz w szponach orła na, mające dłuższą tradycję w wojsku przedrozbiorowej Rzeczpospolitej - berło. Sztandary pułkowe, wyświęcone i uroczyście rozdane oddziałom 3 maja 1807 r., posiadały znak orła w dwu różnych wersjach. Na niewielkich rozmiarów amarantowych płachtach widniał opisany już orzeł wojskowy z insygniami, aplikowany z sukna lub haftowany jedwabiem oraz napisy z nazwą i numerem pułku, zaś na szczycie drzewca – duży, pełnoplastyczny, srebrny orzeł w koronie. Nawiązuje on oczywiście do dawnego polskiego godła państwowego, ale także do, popularnych w tej wojennej epoce, orłów rzymskich legionistów. Całe sztandary nazywano wtedy orłami. Blaszany orzełek, początkowo w stylizacji zbliżonej do tej na sztandarach, powrócił też od razu na czapki wojskowe. Było to zjawisko raczej oddolne, nie normowane żadnymi przepisami, które mówiły tylko o kokardach i krzyżach. W oddziałach artylerii umieszczano go na skrzyżowanych lufach armatnich. Czasami orła otaczano wieńcem laurowym lub umieszczano w centralnym polu tzw. kokardy, wykonanej również z blachy metalowej na wzór tych jedwabnych. Kiedy indziej umieszczano orły na tzw. półsłońcach. W 1807 r. przywrócono w Księstwie Warszawskim order wojskowy Virtuti Militari według poprawionego wzoru z 1792 r., a więc z orłem i regaliami. Symbolikę polskiego orła wojskowego eksponowano także w tym okresie na innych przedmiotach, np. winietach patentów orderowych, odznace Korpusu Kadetów, klamrach pasów, ładownicach, ryngrafach, pieczęciach pododdziałów, szpadach, siodłach i innych elementach umundurowania i wyposażenia żołnierzy oraz oficerów. To dowód na wyraźne manifestowanie czysto polskiego charakteru wojska Księstwa Warszawskiego. Oficjalne pieczęcie państwowe i monety zawierały bowiem herb podwójny sasko - polski. Polskie były także barwy mundurów żołnierzy, granatowo – amarantowe oraz białe kokardy. Nowe przepisy mundurowe z 1810 r. wprowadziły po raz pierwszy orła (w wersji z regaliami) na guziki, na razie tylko generałów i sztabowców. Ta tradycja się utrzymała.

Ostatnie lata istnienia Księstwa Warszawskiego przyniosły jeszcze jedną bardzo istotną zmianę w kształcie polskiego orła wojskowego. Utracił on insygnia królewskie i złączonymi nogami przysiadł na specjalnej tarczy, tzw. tarczy amazonek. Motyw ten nawiązuje do tzw. pelty, czyli małej i lekkiej tarczy pochodzenia azjatyckiego, wykonywanej z drewna lub plecionki wierzbowej obciągniętej skórą, okrągłej, z jednym lub dwoma charakterystycznymi wycięciami w kształcie półksiężyca. Od V w. pne. tarcz takich używała lekkozbroja piechota grecka, czyli tzw. peltaści. Mitologia połączyła je z legendarnymi kobietami – wojowniczkami. Motyw tarczy amazonek przypomniało francuskie malarstwo kalsycystyczne już za czasów Ludwika XIV. Nie znamy przepisów wprowadzających tę zmianę w wojsku polskim. Z pewnością wzorem były tu francuskie orły cesarskie na czapkach wojskowych, które przeszły podobną drogę w latach 1810-1812. Być może reformę tę da się powiązać ze wzrostem nastrojów patriotycznych w przeddzień wyprawy Napoleona na Rosję w 1812 r. Oficjalnym celem tej wojny w cesarskiej propagandzie miała być wszak odbudowa dawnego Królestwa Polskiego. Zmianę kształtu orła francuskiego i polskiego na wojskowych nakryciach głowy wywołała praktyczna chęć lepszego wyeksponowania numerów pułkowych i powiązania ich z naczelnym symbolem wojskowym. Reforma ta była stopniowa. Na czapce podoficera 2 pułku piechoty Księstwa widzimy orła wojskowego w starym stylu, a więc z regaliami, a pod nim – wspaniałą, dużą, złoconą tarczę amazonek. Na rogach ma ona dwie lwie głowy oraz spadające do dołu gałązki wawrzynu. Szlaki ozdobione są gwoździami.

Owe lwie głowy, oczywisty symbol męstwa i gałązki symbolizujące zwycięstwo występują także na kilku innych zachowanych egzemplarzach polskich orłów wojskowych z lat Księstwa Warszawskiego. Zniknęły z tarczy amazonek z chwilą jej miniaturyzacji, zmieniając się w okrągłe czwórlistne zakończenia. Sam kształt pelty, po zmniejszeniu lepiej pasujący do rozmiarów orła wojskowego, podobnie jak jego klasycystyczna stylizacja i sposób połaczenia z tarczą pozostały. Ten wzór polskiego orła wojskowego przetrwał klęski Napoleona pod Moskwą, Lipskiem i Waterloo i powrócił na kaszkiety żołnierzy armii Królestwa Polskiego z lat 1815-1831. Jego, dopracowana wtedy forma, w niemal niezmienionej postaci obowiązuje do dziś. Obrosła chwałą kolejnych powstań i wojen, przetrwala narodowe klęski oraz zmiany oficjalnego godła państwowego. Skromny, lecz ładny klasycystyczny orzełek wojskowy siedzący na tarczy amazonek, w trzech odmianach – orła piechoty, marynarki i lotnictwa, po przywróceniu mu korony przepisami z 1993 r. nadal służy polskim żołnierzom za naczelny symbol wojskowy.

Wróć
Góra Facebook
Drukuj

TWOIM ZDANIEM
Ciekawy artykuł.Gratulacje dla Autora.Nasz Orzełek wojskowy rzeczywiście jest jednym z ładniejszych...
~Korwin 2009-12-31 13:33

Trzymajmy się zasad

rozpacz1.jpg

Taka Warszawa w obiektywie J. Urbaniaka

a_to_polska_wlasnie.png
ap-31.jpg

Album Jacka Frankowskiego

album_frankowskiego.png
plug_sniezny.jpg

Giżycki Fotoplastykon

fotoplastykon3_330.png
  0225809057_330.jpg

Rogale marcińskie

rogale_marcinskie_szpar  
Rogal świętomarciński - rogal z nadzieniem z białego maku tradycyjnie przygotowywany w

www.Giżycko-Lötzen.pl

gizycko_lotzen330.jpg

Pokochaj Lubuskie

lubuskie_330_m.jpg

Flagi i

baner_manufakturaflag.pl_330.png

A TO POLSKA WŁAŚNIE...(2)

obiektywem_lapinski_win2.jpga1046208.jpg

Efekt Φ

laterna_nowa.jpg
03kamera_100.jpgNowa wystawa w Muzeum Historii Fotografii  4 grudnia 2013 – 30 marca...
Redakcja - Kontakt - Napisali o nas - Nasze bannery
Copyright © 2002-2017 Wydawnictwo Internetowe Album PolskiWydawnictwo Internetowe ONPowered by Powered by DV
Wszystkie prawa zastrzeżone.