Wtorek, 17.09.2019 r. Imieniny: Justyna i Franciszki
Małżeństwo jest jedyną formą rzeczywistego niewolnictwa uznaną przez prawo

John Stuart Mill
Polska zawsze blisko
Wró?Strona g?ówna Drukuj

Zachodnia strona placu Grunwaldzkiego.

Grzegorz Białuński 2005-12-25
fotplast_znak.jpgDzisiaj zachodnia część dawnego rynku a dzisiaj placu Grunwaldzkiego stanowi najmniej ciekawą stronę tego centralnego punktu miasta. W wyniku ostatniej wojny nie przetrwał bowiem ani jeden budynek. Pozostał jedynie nieciekawy pusty plac. A niegdyś było to jedno z najciekawszych i jednocześnie ważnych miejsc Giżycka. Tutaj przecież mieścił się m.in. ratusz miejski, o czym szerzej wspominałem już wcześniej.

Wszystkie miasta podczas lokacji otrzymywały centralny punkt w postaci rynku. Wokół niego swoje domostwa budowali najbogatsi mieszczanie. Tutaj znajdowały się najpiękniejsze domy i na ogół wszystkie ważniejsze instytucje miejskie. Także podczas lokacji dzielono miasto na parcele, które jak się okazuje stanowią jeden z najbardziej trwałych i stałych elementów miejskich. Domostwa i rodzaj zabudowy ulegały częstej zmianie np. w wyniku pożarów, czy działań wojennych, ale parcele pozostawały ciągle te same. Więc w 1612 r. na zachodniej pierzei rynku wytyczono zaledwie 5 parcel, w tym dwie patrycjuszowskie (zwane też piwowarskimi), dwie mieszczańskie i jedną budnicką, czyli w posiadaniu biedniejszego pospólstwa.

W 1832 r. poczynając od ul. Królewieckiej (obecnie Olsztyńskiej) pierwszą parcelę posiadali: mistrz piekarski Johann Ollech i jego żona Wilhelmina z domu Monneck. Następną parcelę piwowarską posiadała wdowa po rajcy Iwanoviusie Charlotte ( z domu Roehl), wcześniej do 1826 żona ówczesnego burmistrza Gottlieba Hoffmanna. Tenże jednak niespodziewanie zmarł w wieku zaledwie 53 lat i wówczas majątek przejęła jego żona. Charlotta, która musiała być interesującą kobietą, bowiem już wcześniej miała męża niejakiego Thiela, z którym jednakże rozwiodła się, poślubiając właśnie Gottlieba Hoffmanna. W tegoż zaś posiadaniu znajdowała się również kolejna, sąsiednia parcela. Tak więc Charlotta należała niewątpliwie do najbogatszych kobiet w Giżycku i najlepszych partii w mieście. Czwarta parcela należała do patrycjusza Christopha Milthalera, posiadającego nadto domy na ulicy Nowowiejskiej. Wreszcie ostatnia parcela z tej strony rynku, schowana już za budynkami z przeciwległej strony ulicy Węgorzewskiej (al. 1 Maja), to dawniej własność kuśnierza Jakuba Krolla, a w 1832 wdowy po zdunie Alawskim. Parcela ta posiadała status budnicki.

Warto przypomnieć, że naprzeciwko parcel Charlotte Hoffmann po drugiej stronie ulicy stał wtenczas reprezentacyjny ratusz. Większe zmiany nastąpiły w tej części rynku na przełomie wieków. Wówczas pobudowano tutaj nowe okazałe budynki, które w większości przetrwały z niewielkimi zmianami do 1945 r. Na rogu z ulicą Królewiecką, dawnej parceli Ollecha zbudowano ładny dwupiętrowy budynek banku Girozentrale (nr 15). Do 1914 r. budynek od strony narożnej z ulicą Królewiecką zdobiła ładna wieżyczka. W tym budynku miał również gabinet dentystyczny i mieszkanie niejaki Kalisch. Tenże Kalisch został później przewodniczącym Giżyckiego Związku Sportowego. W kolejnym, przylegającym do banku, wąskim budynku (nr 16) znajdowała się restauracja (bezalkoholowa). Zaś na następnej parceli (nr 17), niegdyś własności Charlotte Hoffmann i następnie niejakiego Skopnika, który dom ten do 1858 r. wynajmował jako pocztę; od 1899 znajdował się ratusz. Dom ten był, jak już wspominałem, mało okazały. Nie można natomiast tego powiedzieć o następnym budynku, wybudowanym około 1902 r. na dawnej parceli Milthalera, a wówczas zamożnego właściciela browaru Feyersängera. Ten dwupiętrowy budynek był rzeczywiście elegancki, z pięknym murowanym frontonem i ciekawym szczytem. Do budynku tego przeniesiono urząd pocztowy i mieścił się w nim do 1928 r. Następnie znajdowała się tutaj drogeria Fritza Muracha. Tutaj był też sklep papierniczy i księgarnia oraz sklep obuwniczy Podlesnego. Ostatni jednopiętrowy, wąski budynek (nr 19) stojący na rogu z ul. Węgorzewską (al. 1 Maja) nie był widoczny z rynku, zakrywały go budynki z północnej strony placu. W tym czasie budynek ten wyróżniał się charakterystyczną czerwoną cegłą i ciekawym szczytem, zbliżonym do budynku poczty, a mieścił się w nim sklep mięsny Schlömpa. Znany w całej okolicy z pierwszorzędnej kiełbasy.

Grzegorz Białuński

Wróć
Góra Facebook
Drukuj

TWOIM ZDANIEM

Taka Warszawa w obiektywie J. Urbaniaka

a_to_polska_wlasnie.png
taka-warszawa-3.jpgtaka-warszawa-9.jpga-p-3-97.jpg

Album Jacka Frankowskiego

album_frankowskiego.png
pociagiem_nad_morze_kacik.jpg

... nie tylko od święta

569919bf7f9df39147c695e68d915148.jpg

Giżycki Fotoplastykon

fotoplastykon3_330.png
  0225809057_330.jpg

Rogale marcińskie

rogale_marcinskie_szpar  
Rogal świętomarciński - rogal z nadzieniem z białego maku tradycyjnie przygotowywany w

www.Giżycko-Lötzen.pl

gizycko_lotzen330.jpg

Pokochaj Lubuskie

lubuskie_330_m.jpg

Flagi i

baner_manufakturaflag.pl_330.png

A TO POLSKA WŁAŚNIE...(2)

obiektywem_lapinski_win2.jpga1046208.jpg

Efekt Φ

laterna_nowa.jpg
03kamera_100.jpgNowa wystawa w Muzeum Historii Fotografii  4 grudnia 2013 – 30 marca...
Redakcja - Kontakt - Napisali o nas - Nasze bannery
Copyright © 2002-2019 Wydawnictwo Internetowe Album PolskiWydawnictwo Internetowe ONPowered by Powered by DV
Wszystkie prawa zastrzeżone.