Czwartek, 18.10.2018 r. Imieniny: Łukasza i Juliana
Szlachetny człowiek wymaga od siebie, prostak od innych.

Nikos Kazandzakis
Polska zawsze blisko
Wró?Strona g?ówna Drukuj

ZIEMIA ŁOMŻYŃSKA : Łomża w latach II wojny światowej

Henryk Sierzputowski 2010-05-26
kosciol benedektynek_100.jpgW latach II wojny światowej Łomża i ziemia łomżyńska przechodziły zmienne koleje losu. Trzykrotnie zmieniały się obce władze. Podczas wojny obronnej we wrześniu 1939 r. terenów tych broniła Samodzielna Grupa Operacyjna „Narew" pod dowództwem generała brygady Czesława Młota-Fijałkowskiego. W skład tej grupy wchodziły: 18 i 33 dywizje piechoty oraz Suwalska i Podlaska Brygada Kawalerii. W pierwszych dniach wojny na tym odcinku frontu nie było większych działań wojennych. Miasto jednak znacznie ucierpiało od bombardowań lotniczych. Oddziały SGO „Narew" na terenie nieprzyjacielskim przeprowadziły kilka działań zaczepnych o charakterze rozpoznawczym. W dniach od 7 do 10 września bój nad Narwią przyniósł zwycięstwo przeważającym siłom wroga. Polskie oddziały bohatersko odpierały skoncentrowane i częste ataki nieprzyjacielskie, ale musiały ulec miażdżącej przewadze wroga w ludziach i sile ogniowej. Na szczególną pamięć zasługuje bohaterska obrona następujących odcinków: Wizna, Łomża i Nowogród. Dnia 11 września 1939 r. hitlerowcy zajęli Łomżę.

Krótka relacja Siostry Alojzy Piesiewcz z pierwszych dni września 1939 roku: 7 września pojawiły się nad Łomżą niemieckie samoloty i nastąpiła gehenna dla Łomży i jej mieszkańców. Oprócz bombardowania lotnicy strzelali z karabinów maszynowych do ludności cywilnej Szczególnie w nocy widać było łuny pożarów, powietrze przesycał dym i swąd, było parno jak w lecie. W dniu następnym tylko nad klasztorem benedyktynek naliczono siedemnaście samolotów, pięć druzgocących bomb padło w różnych punktach klasztoru, prawie cały gmach zawalił się. Dnia 9 września w ogrodzie zakonnym i wokół domu naliczono trzydzieści bomb, kilkanaście drzew w ogrodzie zostało wyrwanych z korzeniami, na miejscu kościoła i klasztoru sterczały nagie ściany. W katedrze były trzy uszkodzenia: duża bomba upadła na zakrystię i zburzyła ją zupełnie; bomba małego kalibru przebiła dach w bocznej nawie, złamała grubą belkę i zwaliła całe przęsło sklepienia; duży armatni pocisk przebił ścianę, rozprysnął się w świątyni, narobił dużo dziur w tynkach, wybił wszystkie szyby i witraże. Uległa spaleniu bóżnica znajdująca się na rogu ulic Giełczyńskiej i Senatorskiej i zostało zniszczonych bardzo wiele budynków. Zakonnica opowiadała dalej, że siostry poszły do schronu w pałacu księdza biskupa. Wieczorem 10 września jedna z zakonnic idąc do klasztoru widziała tylko płonące domy i dym, kule armatnie świstały. Błądziła prawie godzinę, na ulicach było pusto, nikogo nie mogła zapytać o wskazówkę (a przecież od pałacu biskupa do klasztoru jest kilkaset metrów). Co chwila przeraźliwy huk wstrząsał ciszą nocną. Nad ranem cokolwiek ucichło, w Łomży byli już Niemcy. Rabowali wszystko co pozostało w zniszczonych sklepach i mieszkaniach, resztę wyrzucali na ulicę i zachęcali ludzi do grabieży. W mieście nie było żadnej lokalnej władzy, pozostał proboszcz - ks. Stanisław Szczęsnowicz i on 15 września wydał odezwę do parafian.

Oto jej treść: 1. Widząc jak niektórzy z parafian zapomnieli o siódmym przykazaniu boskim, które mówi "nie kradnij" poczuwam się do obowiązku przypomnieć, że przez to przykazanie Pan Bóg Wszechmogący zakazuje brać rzecz cudzą bez pozwolenia właściciela i nakazuje oddać właścicielowi to, co od niego wziętym było. 2. Przypominam, że trzeba zachować należyty spokój i nie wszczynać kłótni i wszelkiego zamieszania. Dlatego też nie należy urządzać wieców i gromadnych zebrań. 3. Jak najgoręcej proszę i zaklinam wszystkich wiernych, aby w obecnym czasie wojennym zachować godny spokój, powstrzymać się od wszelkich prowokacji i wszelkiej krytyki wojska i władz, które przejęły rządy na tej ziemi, czytywać ich zarządzenia i do nich się stosować i. Nowe władze zapewniają, że ludności cywilnej żadnej krzywdy nie wyrządzą, jeżeli ludność zachowa się spokojnie i lojalnie. Niechaj każdy pamięta, że zakłócając spokój nierozważnymi czynami nie tylko siebie samego naraża na ciężką karę, lecz także całej ludności i kościołowi niepowetowaną szkodę przynosi. Dnia 22 września stało się już zupełnie jasne, że Niemcy opuszczają Łomżę, pisała wspomniana benedyktynka. Na samochodach wywozili zboże, meble, w ogóle wszystko co się dało. Samoloty leciały w stronę Prus Wschodnich bez liczby i końca. Niemcy opowiadali, że na ich miejsce przyjdą bolszewicy.

Pierwsza okupacja hitlerowska trwała tylko do 27 września 1939 r., następnie Niemcy wycofali się za linię demarkacyjną ustaloną ze Związkiem Radzieckim, wzdłuż rzeki Pisy i Narwi. W dniu 29 września 1939 r. wojska radzieckie zajęły miasto. Łomża znalazła się w granicach Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej i stała się stolicą rejonu, obejmującego również powiaty: kolneński i zambrowski. W okresie tym wychodziła gazeta „Wolna Łomża". Niespełna dwuletni okres okupacji przez wojska radzieckie zapisał się przede wszystkim prześladowaniami i wywózkami Polaków. W trakcie czterech masowych deportacji (10 lutego, 13 kwietnia i 29 czerwca 1940 r. oraz 20 czerwca 1941 r.) władze sowieckie wywiozły w głąb ZSRR - głównie na Syberię i do Kazachstanu około 6500 z Łomży i Ziemi Łomżyńskiej Były to osoby i ich rodziny, które nie popełniły żadnych przestępstw, ale uznano, że mogą być groźne dla władzy sowieckiej lub też represjonowano ich na zasadzie odpowiedzialności zbiorowej (bo ktoś z rodziny był aresztowany, ukrywał się, uciekł za granicę itp.) Wywożono przede wszystkim inteligencję - nauczycieli, urzędników, policjantów i ziemiaństwo wraz z całymi rodzinami. Szczególnie prześladowani byli żołnierz którzy brali udział w 1920 w walkach z sowieckim najeźdźcą W dniu 22 czerwca 1941 r.

Niemcy ponownie roku zajęli Łomżę, rozpoczynając drugą okupację tych ziem. Łomża została włączona do wydzielonego okręgu tzw. Bezirk Białystok, którego szefem Zarządu Cywilnego został nad prezydent i gauleiter Prus Wschodnich, Erich Koch, zwolennik i realizator polityki eksterminacyjnej wobec Polaków. Podlegał on bezpośrednio Hitlerowi i od niego otrzymywał instrukcje. Miał on prawo tworzenia norm prawnych drogą rozporządzeń. Obejmując władzę w Okręgu Białostockim oświadczył: „Moim celem jest wysłać z Białostocczyzny do Niemiec maksymalną liczbę ludzi zdolnych do pracy, a resztę zetrzeć z powierzchni ziemi". Uważał, że „... lepiej powiesić o stu ludzi za dużo, niż o jednego za mało..." Łomża stała się siedzibą największego w tym Okręgu Kreiskommisariatu, obejmującego obszar byłego powiatu łomżyńskiego, kolneńskiego, zambrowskiego, wysokomazowieckiego i kilka gmin powiatu ostrowskiego. Funkcje okupacyjne pełniła hitlerowska administracja cywilna i wojskowa. Polityka gospodarcza miała charakter bezwzględnej eksploatacji tych terenów na rzecz III Rzeszy. Bardzo ograniczony został polski stan posiadania majątkowego. Okupanci przejęli polskie majątki ziemskie i zakłady przemysłowe. O istnieniu i ewentualnej rozbudowie zakładu przemysłowego decydowała jego przydatność na potrzeby wojenne Wehrmachtu. Zachowały się plany świadczące o przewidywanej budowie kilku obiektów użyteczności publicznej, przeznaczonych wyłącznie dla Niemców. Planowano budowę kina, ambulatorium i dużego hotelu oraz rozbudowę dworca kolej owego, który hitlerowcy zniszczyli w 1944 r., opuszczając miasto W południowo-wschodniej części miasta, począwszy od Starego Rynku i ul. Senatorskiej po ul. Rybaki i Zieloną, utworzone zostało getto dla ludności żydowskiej. Młodych ludzi wywożono do przymusowej pracy na terenie Niemiec, organizowano „łapanki" uliczne, z których największa miała miejsce wiosną 1944 r. Stosowano zbiorową odpowiedzialność i dokonywano masowych mordów z niesłychanym okrucieństwem. Zachowała się relacja naocznego świadka bestialskiej zbrodni hitlerowców dokonanej na 63 osobach narodowości polskiej, głównie przedstawicieli inteligencji, w tym kobiet i dzieci, w Lesie Jeziorkowskim pod Łomżą w lipcu 1943 r.; kiedy to oprawcy znęcali się nad swoimi ofiarami przed ich uśmierceniem, a po rozstrzelaniu, jeszcze na wpół żywych zasypywali ziemią. Nasilenie terroru wzrosło od 1943 r. We wspomnianym już Lesie Jeziorkowskim wymordowano pensjonariuszy Domu Starców w Pieńkach Borowych. Około 300 osób wymordowano w lesie koło Pniewa. W pobliskim lesie koło wsi Giełczyn znajdują się zbiorowe mogiły około 7000 Żydów i 5000 Polaków z Łomży i z terenu byłego powiatu łomżyńskiego. Kilka tysięcy Żydów wywieziono do obozu zagłady w Treblince, gdzie wszystkich wymordowano. Powszechnie stosowana przemoc i terror nie załamały społeczeństwa polskiego.

Na tych terenach szeroką działalność prowadziła Armia Krajowa. Jej pierwsze komórki organizacyjne powstały już jesienią 1939 r. Miała liczne oddziały dobrze zorganizowane przez oficerów zawodowych. Nie prowadziła jednak walki z okupantem na większą skalę. Miało miejsce kilkanaście starć z siłami porządkowymi okupanta, kilkakrotnie uwolniono więźniów w Łomży, przeprowadzono akcję odwetową za znęcanie się nad Polakami w majątku Drozdowo koło Łomży. Szeroko natomiast była rozwinięta praca organizacyjna i szkoleniowa oraz wywiadowcza, która przyczyniła się do rozszyfrowania schronów Kwatery Głównej Hitlera w rejonie Kętrzyna. Członkowie AK brali udział w organizowaniu i prowadzeniu tajnego nauczania. W roku szkolnym 1943/1944 brało udział w tej działalności 278 nauczycieli, obejmując 5210 uczniów nauczaniem na poziomie szkoły średniej. W związku z tą działalnością zginęło ponad 80 nauczycieli. AK udzielała pomocy zbiegłym z niewoli niemieckiej, rodzinom aresztowanych bądź pomordowanych przez hitlerowców. Zbiegłym z niewoli niemieckiej żołnierzom radzieckim dostarczano żywności, ubrań i przekazywano ich oddziałom partyzantki radzieckiej, działającej na wschodnich obszarach Białostocczyzny. Współpracowano z wywiadowczą partyzantką radziecką. Kolportowano materiały akcji „N". Akcja „N" (kryptonim utworzony od pierwszej litery słowa „Niemcy") była prowadzona od kwietnia 1941 do kwietnia 1944 r. przez AK jako działalność dywersyjno - propagandowa i wydawnicza wśród żołnierzy Wehrmachtu, pracowników administracyjnego aparatu okupacyjnego oraz niemiec kiej ludności cywilnej w Generalnym Gubernatorstwie, na ziemiach włączonych do Rzeszy i w tzw. Altreichu (starej Rzeszy). Tragicznym dniem dla Łomży był 12 września 1944 r. Niemcy cofając się wysadzili w powietrze lepsze i większe budynki, pozostałe domy palili po kolei ulice stały w płomieniach.

Lewobrzeżna część powiatu łomżyńskiego, po linię rzeki Narew, została wyzwolona we wrześniu 1944 r. przez oddziały 49 Armii II Frontu Białoruskiego pod dowództwem gen. Iwana Griszina. Po trzech dniach zaciętych walk Łomża została wyzwolona w dniu 13 września 1944 r. Jej zdobycie było uhonorowane w Moskwie salutem armatnim ze 124 dział. Styczniowa ofensywa w 1945 r. przyniosła wyzwolenie pozostałej części powiatu łomżyńskiego.

Po wojnie zarząd ocenił straty materialne. Miasto Łomża zostało zniszczone w "osiemdziesięciu procentach" , szczególnie dotknęło budynki w śródmieściu. Wyliczono także inne zniszczenia: 6 zakładów przemysłowych m. in. odlewnia żelaza, fabryka waty, fabryka narzędzi rolniczych i browar, 55 zakładów rzemieślniczych, 48 sklepów i placówek handlowych, przedsiębiorstwa miejskie takie jak elektrownia wodociągi, kanalizacja, rzeźnia; dom żołnierza był zniszczony w 70%, w koszarach koszary 33 pułku piechoty budynki w 70% a budynki ośrodka saperów w 100%, w sądzie okręgowym były zniszczone budynki w 100%, państwowe gimnazjum ogólnokształcące - 50%, stacja kolejowa budynki i rozdzielnia - 100% kościół popijarski - 100%, ratusz - 50%, szkoła na Rybakach - 70%, hale targowe - 50%, budynek rzeźni miejskiej - 50% budynek ochotniczej straży pożarnej - 25%, dom dziecka na ul. Senatorskiej - 50%, budynki wydziału powiatowego na Placu Pocztowym i budynek na ul. Wiejskiej - 100% szkoła rzemiosł na Rybakach - 100%, synagoga - 100%. Planując budowę w 1948 r. zarząd miejski ocenił zniszczenia wojenne Łomży "prawie na siedemdziesiąt procent", w tym stosunku uległy zniszczeniu budynki i przedsiębiorstwa miejskie, które z braku pieniędzy nie mogły być odbudowane, również budynki prywatne były odbudowywane w bardzo wolnym tempie.

Pisano dalej, ze w pierwszym rzędzie należałoby dokonać kapitalnego remontu wodociągów i kanalizacji oraz odbudować szkołę powszechną, hale targowe i gmach zarządu miejskiego. Podczas wojny Łomża straciła bardzo wielu mieszkańców. Smutnym świadectwem tego są groby w pobliskim Lesie Giełczyńskim i w Lesie Jeziorkowskim. Ponad pięćset hektarowy Las Giełczyński, łączący się z kompleksem Czerwonego Boru, był w okresie międzywojennym wykorzystywany częściowo przez 33 pułk piechoty na strzelnice i magazyny amunicyjne. Z tego terenu korzystała też Armia Czerwona w latach 1939 - 1941. Niemcy natychmiast po wkroczeniu do Łomży w czerwcu 1941 r. również uznali ten teren za wojskowy i szczególnie przydatny na miejsce masowych straceń. W Giełczynie zginęło około siedem tysięcy Żydów i pięć tysięcy Polaków. W Jeziorku 15 lipca 1943 r. rozstrzelano dziewiętnaście osób miejscowej inteligencji wraz z rodzinami, w różnym czasie mordowano tutaj więźniów politycznych z więzienia łomżyńskiego, mieszkańców miasta Polaków i Żydów. Łomża w okresie międzywojennym należała do województwa białostockiego. Była miastem wydzielonym, miastem powiatem, podobnie jak Białystok, Grodno i Suwałki. W 1921 r. Łomża liczyła 22014 mieszkańców, Białystok 76792, Grodno 34694, Suwałki 16780 a pobliskie miasta: Grajewo 7346, Kolno 4494, Ostrołęka 9145, Ostrów Mazowiecka 13425, Szczuczyn 4502, Wysokie Mazowieckie 3214, Zambrów 6160. Podobnie jak w innych miastach znaczny procent ludności Łomży stanowili wyznawcy mojżeszowi. W wyniku pierwszej wojny światowej miasto uległo poważnemu zniszczeniu i z trudem odbudowywało się w okresie dwudziestolecia międzywojennego.

Łomża nie miała większego przemysłu i nie stanowiła znacznego ośrodka handlowego. Spośród innych miast wyróżniała się wielością szkół średnich, czym ściągała do siebie młodzież z okolicznych powiatów i ludzi z wyższym wykształceniem. Rozwój Łomży zahamowała druga wojna światowa. Miasto zamieniło się w zwalisko gruzów, zginęło bardzo wielu mieszkańców. Po wojnie znów ożyło i kolejne pokolenia szczycą się tysiącletnią tradycją swojego miasta.

gielczyn 2.jpg
Giełczyn gielczyn 4.jpg
Giełczyn gielczynska rog senatorskiej.jpg
Giełczyńska róg Senatorskiej gielczynska, miejsce po synagodze..jpg
Giełczynska, miejsce po Synagodze gimnazjum kupieckie.jpg
Gimnazjum kupieckie jeziorko 3.jpg
Jeziorko jeziorko 4 .jpg
Jeziorko palace sie domy na starym rynku.jpg
Palące się domy na Starym Rynku plac kosciuszki.jpg
Plac Kościuszki rog rzadowej i placu kosciuszki.jpg
Róg Rządowej i Placu Kościuszki pniewo.jpg
Pniewo ruiny kosciol benedyktynek.jpg
Ruiny Kościoła Benedyktynek ruiny kosciola ewangielckiego.jpg
Ruiny Kościoła ewangielickiego ruiny ulicy rybaki.jpg
Ruiny na ul. Rybaki rynek zambrowski.jpg
Rynek Zambrowski senatorska.jpg
ul. Senatorska stary rynek.jpg
Stary Rynek ulica rzadowa.jpg
u.Rządowa ulotka sowiecka.jpg
Ulotka sowiecka
Wróć
Góra Facebook
Drukuj

TWOIM ZDANIEM

Taka Warszawa w obiektywie J. Urbaniaka

a_to_polska_wlasnie.png
wawa-1_800.jpgwawa-2_800.jpgwawa-3_800.jpg

Album Jacka Frankowskiego

album_frankowskiego.png
pociagiem_nad_morze_kacik.jpg

... nie tylko od święta

569919bf7f9df39147c695e68d915148.jpg

Giżycki Fotoplastykon

fotoplastykon3_330.png
  0225809057_330.jpg

Rogale marcińskie

rogale_marcinskie_szpar  
Rogal świętomarciński - rogal z nadzieniem z białego maku tradycyjnie przygotowywany w

www.Giżycko-Lötzen.pl

gizycko_lotzen330.jpg

Pokochaj Lubuskie

lubuskie_330_m.jpg

Flagi i

baner_manufakturaflag.pl_330.png

A TO POLSKA WŁAŚNIE...(2)

obiektywem_lapinski_win2.jpga1046208.jpg

Efekt Φ

laterna_nowa.jpg
03kamera_100.jpgNowa wystawa w Muzeum Historii Fotografii  4 grudnia 2013 – 30 marca...
Redakcja - Kontakt - Napisali o nas - Nasze bannery
Copyright © 2002-2018 Wydawnictwo Internetowe Album PolskiWydawnictwo Internetowe ONPowered by Powered by DV
Wszystkie prawa zastrzeżone.