Ostatni taki pejzaż... wystawa fotografii Jerzego Piątka

Katarzyna Kudłacz 2011-11-30
laterna_nowa.jpg
fot_jerzy_piatek_100.jpgW Muzeum Historii Fotografii im. Walerego Rzewuskiego w Krakowie:

Wernisaż: piątek, 02 grudnia 2011 roku, godz. 13.00
Wystawa otwarta: 02.12.2011 – 29.01.2012
Koordynator: Marta Miskowiec

O autorze:
Jerzy Piątek (ur. 1946 r.) jest twórcą związanym z Kielecką Szkołą Krajobrazu i Świętokrzyskim Towarzystwem Fotograficznym. Silny wpływ na jego rozumienie fotografii wywarł Jan Siudowski. Kształtując swoje myślenie o fotografii, Piątek czerpał z przejrzystego warsztatu dokumentacyjnego. Otwarcie deklaruje również przywiązanie do fotografii czarno-białej. W 2007 roku ukazał się album „Smutek i urok prowincji”, zbierający fotografie wykonane w małych miasteczkach na Kielecczyźnie w latach 70 i 80 XX wieku Na wystawie „Ostatni taki pejzaż…” pokazanych zostanie około 60 prac, czarno-białych fotografii. Geometryczne pejzaże są opowieścią o ginącym krajobrazie i ludziach go zamieszkujących. Pozornie chłodne kadry pochodzą z rzeczywistości bliskiej autorowi, oswojonego świata własnej okolicy.

fot_jerzy_piatek_420.jpg


Autor o wystawie:
Tytuł mojej wystawy i albumu oznacza, że zakończyłem fotografowanie pejzażu, temat też coraz bardziej „ześmiecony”, i gdyby nie pomysł: ekologia, degradacja środowiska przyrodniczego, kamieniołomy, kopalnie odkrywkowe – to chyba nic by nie powstało.[…] A chciałoby się spróbować jeszcze „czegoś”.

Marta Miskowiec „Fotografia pola” (fragment tekstu z albumu):

Czy można zaorany pagór nazwać Sinusoidą? […]Okolice Kielc to eldorado fotograficznej Kieleckiej Szkoły Krajobrazu. Jedziemy zobaczyć kilka ulubionych miejsc. Fotograf daje mi wyraźnie odczuć, że jemu nie chodzi o abstrakcyjne obrazy, ale o konkretne miejsca. Jeździmy tam, gdzie po wielokroć bywał sam lub z kolegami, gdzie powstało najwięcej zdjęć. Co chwila wyłania się pofalowany teren, pokryty pasiastym dywanem pól i miedz. Już nie tak precyzyjne jak dawniej, ale jednak widać słynne geometrie. Jest koniec lata, powietrze faluje od gorąca, słońce stoi wysoko i prześwietla krajobraz.